O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 25 lut 2017, 01:07

i komu się z was udało to zrobić od 2000 tysięcy lat po przeczytaniu tekstu?
a wcześniej jak nie było na świecie Jezusa to co się działo ? przez kogo wchodzili do mieszkanek????? wiecie ? czy nie?
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 25 lut 2017, 01:11

A rzeczywistości jest wiele i takich Ziem jak nasza w ogromnym holograficznych wszechświecie jest wiele, a czas jest pojęciem względnym. Inaczej, gdy ta nasza Ziemia umrze naturalnym procesem nie byłoby już nas i nikt nie mógłby mówić o swoim wiecznym życiu. "Nikt nie przejdzie inaczej, jak tylko przeze mnie" - Jezus pokazał jak żyć i co czynić by zdobyć taką energię swojej świadomości, by ona wciąż ogarniała świat i umiała tworzyć rzeczywistość, by nie poddała się "śmierci drugiej" czyli nie zanikła na dobre, by nie osiadła na laurach.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 25 lut 2017, 01:12

Natasza pisze:i komu się z was udało to zrobić od 2000 tysięcy lat po przeczytaniu tekstu?
a wcześniej jak nie było na świecie Jezusa to co się działo ? przez kogo wchodzili do mieszkanek????? wiecie ? czy nie?


Moje najstarsze wspomnienie tyczy się starożytnego Egiptu.
Jest bardzo wyraźne i jest to kilka wspomnień.
Nie sięgam tak daleko wstecz.
Jest osoba, która żyje w tych czasach i ma podobne wspomnienia związane ze mną.
Z wieloma sprawami się zgadzamy, które dotyczą tamtego okresu.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 25 lut 2017, 01:14

właśnie, zobacz ile lat musisz reinkarnować


przed snem polecam jedną myśl - chwilę zastanowienia - ile cywilizacji się przemieliło na tek planecie
kiedy pojawił się Jezus i co było przed jego przyjściem i co się zmieniło dla was po jego odejściu - 2000 lat później

śpijcie dobrze kochani
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: czarnyMag » 25 lut 2017, 01:15

Natasza pisze:i komu się z was udało to zrobić od 2000 tysięcy lat po przeczytaniu tekstu?
a wcześniej jak nie było na świecie Jezusa to co się działo ? przez kogo wchodzili do mieszkanek????? wiecie ? czy nie?


Ja byłem na Ziemi tylko raz i wierzyłem w prawo szariatu więc nie wiem co miał namyśli Jezus mówiąc o tych pokojach w domu jego ojca :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 25 lut 2017, 09:10

Krzysztoff pisze:
Estia72 pisze:
Krzysztoff pisze:Na szczęście nam to nie grozi. Z NIEZLICZONYCH relacji ludzi którzy byli po 2-giej stronie i wrócili (NDE) wiemy że mamy swojego przewodnika, że czekają po tamtej stronie nasi ukochani bliscy, wiemy jakie wartości są najważniejsze w życiu, jak ważna jest miłość i relacje z innymi ludźmi.

Jednym z najważniejszych przesłań Jana Pawła II było "Nie lękajcie się!” i „Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi"


Estia72 pisze:Spotkasz sie ze swoimi bliskimi pod warunkiem ze masz "wykupione" bonusogodziny....jak nie masz to lipa! :cry:
Zadnych odwiedzin bliskich ,zadnego dachu nad glowa ,spanie pod chmurka ;) lub nie bo nie jestes jeszcze gotowy...itd. masz pytania? Napij sie wody.... :) ;) albo idz poradz sie ministra :lol:


Krzysztoff pisze:"W domu Ojca mego jest mieszkań wiele" więc z pewnością są różne miejsca odpowiednie dla każdego.
Jeżeli mówimy o "bonusogodzinach" , to przypomnę , że tam gdzie jest inteligencja - tam jest też organizacja i struktura; Duchy które pracują w jednej kolonii na rzecz rozwoju swojego i innych duchów - przyjęły pewne zasady życia w grupie - gdzie jednostką jest praca. Przekazy spirytystyczne mówią wielokrotnie że po śmierci nasze istnienie jest pełne zajęć i starań.



A co Krzysztoff kiedy ja nie mam najmniejszej ochoty wchodzic w zadne struktury i organizacje...??? Wystarczy ze w tym swiecie zyje w pasozytniczej cywilizacji...ba nie po to oralam cale zycie na ziemi by po zrzuceniu skafanderka "zafindalac" w fabryce za guziki/bonusogodziny ;)
Druga kwestia skoro juz wcielalismy sie setki jak nie tysiace razy na tych "piekielnych planetach" to co z nasza wymazana pamiecia z poprzednich wcielen ale co najwazniejsze z pamiecia o wszystkich pobytach przed wcieleniami? Pytam sie z ciekawosci , czy cala ta pamiec zostaje nam zwrocona?


Estia72 pisze:A ja sie pytam kto dal tym duchom prawo decydowania o mnie, o tym gdzie chce podarzyc czy co chce robic ? Kto uczynil ich nadzorcami naszymi ? Myslisz ze bog? Zaden z nich nigdy nie widzial tkz. boga na oczy...


Krzysztoff pisze:Decydujesz sama o sobie z całymi konsekwencjami . Jest wiele kolonii duchowych. Nasi przewodnicy działają dla dobra naszego rozwoju moralnego, będąc mentorami nie narzucającymi swojej woli . No więc mamy pełną wolną wolę ale też doświadczamy pełnych konsekwencji swoich działań


Rozwoj moralny to moja indywidualna sprawa, kto im dal prawo byc umoralniaczami braci swoich? Jakimi moralnymi zasadami kieruja sie Ci "mentorzy" zalecajac/namawiajac dusze by wcielaly sie np. w indii jako dziewczynki ktore zostaja porzucone na smietniku ,a gdy maja szczescie i przezyja na ulicy do wieku 6-8 lat trafiaja w rece
handlarzy ktorzy robia z tych dzieci prostytutki, albo jaki mentor moralny zacheca dusze by wcielila sie w takiej korei polnocnej gdzie ludzie z glodu umieraja codziennie tysiacami a kanibalizm nie jest tam niczym odosobnionym? Albo jakie to autorytety kazaly wcielic sie milionom ofiar holokaustu? Gdzie ta ich moralnosc ja sie pytam? I jakim trzeba byc psychopata by zachecac dusze na przezycie takich "atrakcji" ?


Estia72 pisze:.zapewniam Cie! To nie zadne duchy wyzsze tylko zwykle pasozyty zerujace na naszej niewiedzy i zagubieniu, ktore albo robia to celowo lub ktos wprowadzil ich w blad.
Sluza ba na pewno, tylko nalezy postawic pytanie komu?


Krzysztoff pisze:Mam na ten temat inne zdanie. Działania duchów wyższych nie wprowadzają podziałów między ludźmi na lepszych i gorszych, nie straszą, uczą jak żyć w harmonii.
"po owocach ich poznacie" - inne teorie mnie nie interesują


hmmm....a to ciekawe! Powiedz to duszy dziecka ktore urodzilo sie w biednej afryce i ktore umiera dzien po dniu z glodu i porownaj jej zycie z zyciem dziecka/syna takich Rothschildow....
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 25 lut 2017, 09:25

przecież to cyrk sadomasochistycznych rozrywek

mamy tu wszystko od śmierci przez odcięcie głowy, strzał , wypadek samochodowy, samobójstwo, umieranie w męczarniach , że morfina
nie działa, urodzenie się w patologicznej rodzinie ( hehehhe i jeszcze oni mają wyjść po człowieka - tfu)
urodzenie kalekiego dziecka, przeżycie np. grupowego gwałtu w wieku dziecięcym
nie liczę już ogólnego niezadowolenia z prozy życia, nieudane małżeństwo, brak kasy, praca przez całe życie
w syfiastych warunkach

ale to nic, bo mogłeś się urodzić w tej Afryce i właśnie umierać na malarię i głodu , zjadany żywcem przez robactwo

cud, miód, raj - a jak będziesz zamykał oczy myśl tylko o świętym - bliscy wyjdą ci na spotkanie
będą grały ci harfy i trąby - uhm

następnym razem dobierz sobie wygodniejszy skafander
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 25 lut 2017, 09:33

Natasza pisze:i komu się z was udało to zrobić od 2000 tysięcy lat po przeczytaniu tekstu?
a wcześniej jak nie było na świecie Jezusa to co się działo ? przez kogo wchodzili do mieszkanek????? wiecie ? czy nie?


Nataszo prawie nam sie udalo....po tych 2000 lat ba ;) ale nas wyslali spowrotem do tego piekielka mimo ze juz mielismy wykupiony dom za bonusy w fabryczce....bo....."mentorzy/przewodnicy i inne ministry " uznali ze za malo pomoglismy duszom i za malo wzielismy odpowiedzialnasci za to, ze oni mentorzy wyslali te biedne dusze w paskudne warunki....po za tym nie jestesmy calkiem cacy bo za malo poetycko mowimy o wyzszosci cierpienia i umiejszania sie....ba nawet smiemy twierdzic jako ludzie ze agonia osoby cierpiacej na raka i umierajacej w konwulsjach jest malo fajna....i nie dostrzegamy tego piekna w cierpieniu czy niewolniczej pracy....takie to buty :roll:
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 25 lut 2017, 09:39

dlatego miałam wątpliwości co do wyboru przynajmniej mojej osoby
bo mam niewyparzony język i mówię wprost o rzeczach , które
już tak wsiąkły w poezję , że moja mowa jest
jak mowa barbarzyńca
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 25 lut 2017, 09:59

Natasza pisze:dlatego miałam wątpliwości co do wyboru przynajmniej mojej osoby
bo mam niewyparzony język i mówię wprost o rzeczach , które
już tak wsiąkły w poezję , że moja mowa jest
jak mowa barbarzyńca


Nataszo gdyby wiecej na swiecie bylo takich "barbarzyncow" ktorzy mowia otwarcie o rzeczach takimi jakie sa zamiast zaslaniac sie pieknymi poetyckimi slowami i gornolotnymi idealami to wiecej ludzi przejrzalo by na oczy i swiat bylby inny bo nie dalibysmy sie wmanipulowac w nastepna marna egzystencje zakonczona takimi chorymi atrakcjami jakie sa udzialem miliardow istnien.
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości