O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 25 lut 2017, 10:01

Natasza pisze:przecież to cyrk sadomasochistycznych rozrywek

mamy tu wszystko od śmierci przez odcięcie głowy, strzał , wypadek samochodowy, samobójstwo, umieranie w męczarniach , że morfina
nie działa, urodzenie się w patologicznej rodzinie ( hehehhe i jeszcze oni mają wyjść po człowieka - tfu)
urodzenie kalekiego dziecka, przeżycie np. grupowego gwałtu w wieku dziecięcym
nie liczę już ogólnego niezadowolenia z prozy życia, nieudane małżeństwo, brak kasy, praca przez całe życie
w syfiastych warunkach

ale to nic, bo mogłeś się urodzić w tej Afryce i właśnie umierać na malarię i głodu , zjadany żywcem przez robactwo

cud, miód, raj - a jak będziesz zamykał oczy myśl tylko o świętym - bliscy wyjdą ci na spotkanie
będą grały ci harfy i trąby - uhm

następnym razem dobierz sobie wygodniejszy skafander


A teraz mi napisz prosze ze ta planeta to raj obiecany....a nie zaden umbral czy piekielko tylko bardziej kolorowe.... ;)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 25 lut 2017, 10:26

byłabym niesprawiedliwa gdybym powiedziała, że nie ma ludzi na ziemi z pięknym, dostatnim
i szczęśliwym życiem aż po śmierć -i nawet śmierć gdy po nich przychodzi
jest jak sen, a oni są na tyle starzy , że są mało nią zdziwieni

i wtedy pytam, a po co oni tu się wcielali? czy to nagroda i kolejne materialne doznania?
czy byli cwani i przy wyborze skafandra ziemskiego postawili na swoim opierając się
temu co chciano im proponować

i żeby nie było , znam takich ludzi
a wśród nich ateistów od narodzin aż po grób
cwaniaki!
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Krzysztoff » 25 lut 2017, 11:24

Estia72 pisze:A co Krzysztoff kiedy ja nie mam najmniejszej ochoty wchodzic w zadne struktury i organizacje...??? Wystarczy ze w tym swiecie zyje w pasozytniczej cywilizacji...ba nie po to oralam cale zycie na ziemi by po zrzuceniu skafanderka "zafindalac" w fabryce za guziki/bonusogodziny ;)

Tam gdzie nie ma żadnej struktury i organizacji - panuje po prostu prawo silniejszego i haos.
Nawet gdy 2 studentów wynajmuje jedno mieszkanie - muszą się dogadać jak sobie nie wchodzić na głowę. Nie ma obawy - jeżeli nie chcesz pracować dla dobra innych - nikt nie jest w stanie Cię do tego zmusić


Estia72 pisze:Druga kwestia skoro juz wcielalismy sie setki jak nie tysiace razy na tych "piekielnych planetach" to co z nasza wymazana pamiecia z poprzednich wcielen ale co najwazniejsze z pamiecia o wszystkich pobytach przed wcieleniami? Pytam sie z ciekawosci , czy cala ta pamiec zostaje nam zwrocona? ...

Całą tą pamięć masz po śmierci - czyli jak zakończysz próbę i naukę na Ziemi. Gdybyś tutaj miała te wspomnienia - koncentrowała byś się na tych wspomnieniach - przeżywała traumy albo upajała sukcesami. Ilu ludzi dzisiaj którzy popełnili fatalny błąd chcieli by o wszystkim zapomnieć i zacząć od nowa a nie mogą sobie dać radę z wyrzutami sumienia ? Dziękujmy Bogu za tą okazję że możemy startować bez tego bagażu

Estia72 pisze:Rozwoj moralny to moja indywidualna sprawa, kto im dal prawo byc umoralniaczami braci swoich?

To jest takie prawo jaki przysługuje przyjacielowi, który chce jak najlepiej dla Ciebie. Mówi do Ciebie ale zawsze możesz tą pomoc przyjąć lub odrzucić.


Estia72 pisze:Jakimi moralnymi zasadami kieruja sie Ci "mentorzy" zalecajac/namawiajac dusze by wcielaly sie np. w indii jako dziewczynki ktore zostaja porzucone na smietniku ,a gdy maja szczescie i przezyja na ulicy do wieku 6-8 lat trafiaja w rece
handlarzy ktorzy robia z tych dzieci prostytutki, albo jaki mentor moralny zacheca dusze by wcielila sie w takiej korei polnocnej gdzie ludzie z glodu umieraja codziennie tysiacami a kanibalizm nie jest tam niczym odosobnionym? Albo jakie to autorytety kazaly wcielic sie milionom ofiar holokaustu? Gdzie ta ich moralnosc ja sie pytam? I jakim trzeba byc psychopata by zachecac dusze na przezycie takich "atrakcji" ?

Ciekawe stanowisko prezentujesz , z jednej strony - dwa zdania wcześniej domagasz się nieskrępowanej wolności i wolnej woli. Nikt nie ma prawa Ci narzucać woli i zasad. Z 2-giej strony dziwisz się że jest tak wiele zła na świecie - jaka to jest niesprawiedliwość!

No więc jest wolna wola i bardzo wielu z niej w sposób nieskrępowany korzysta gwałcąc, paląc, porzucając dzieci , pijąc bijąc, itd. Żaden duch i nie wyznacza takiej roli i nie zmusza do bycia okrutnym wobec innych. To my tworzymy ten świat - taki jaki jest i jesteśmy odpowiedzialni za to jaki jest.

Jeżeli znajdziesz się w więzieniu wśród kryminalistów - będzie tam panował gwałt i przemoc.



Estia72 pisze:
Krzysztoff pisze:Mam na ten temat inne zdanie. Działania duchów wyższych nie wprowadzają podziałów między ludźmi na lepszych i gorszych, nie straszą, uczą jak żyć w harmonii.
"po owocach ich poznacie" - inne teorie mnie nie interesują


hmmm....a to ciekawe! Powiedz to duszy dziecka ktore urodzilo sie w biednej afryce i ktore umiera dzien po dniu z glodu i porownaj jej zycie z zyciem dziecka/syna takich Rothschildow....

Działania Duchów wyższych prowadzą do tego żeby takich przypadków nie było, jeżeli będziemy się kierować miłością i miłosierdziem , żadne dziecko z głodu nie umrze, jeżeli będziemy egoistami , chciwymi pyszałkami którzy uważają inne biedniejsze kraje - za gorsze, ludzi tam mieszkających za "brudasów", "arabów- terrorystów" itd. - takich dzieci będzie coraz więcej . Każdy musi się zmienić (sam siebie) , żeby ten świat był lepszy.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Krzysztoff » 25 lut 2017, 11:43

Natasza pisze:przecież to cyrk sadomasochistycznych rozrywek

mamy tu wszystko od śmierci przez odcięcie głowy, strzał , wypadek samochodowy, samobójstwo, umieranie w męczarniach , że morfina
nie działa, urodzenie się w patologicznej rodzinie ( hehehhe i jeszcze oni mają wyjść po człowieka - tfu)
urodzenie kalekiego dziecka, przeżycie np. grupowego gwałtu w wieku dziecięcym
nie liczę już ogólnego niezadowolenia z prozy życia, nieudane małżeństwo, brak kasy, praca przez całe życie
w syfiastych warunkach

ale to nic, bo mogłeś się urodzić w tej Afryce i właśnie umierać na malarię i głodu , zjadany żywcem przez robactwo

następnym razem dobierz sobie wygodniejszy skafander


Mamy też wiele historii osób które żyją pięknie, szczęśliwie , nie narzekają pomimo ciężkich warunków życia - pomagają innym i robią coś wartościowego.

Mamy bogaczy - którzy są zdołowani, chorują na depresję i marnie kończą.

Stan ducha i to jak żyjemy zależy od nas. Duchy wyższe dostarczają nam bardzo dużo informacji jak żyć w harmonii z innymi . Zachęcam do przeczytania tych książek - np. Divaldo Franco "Żyć szczęśliwie"

Jak rozumiem negujesz istnienie reinkarnacji - niestety (albo stety) tak to działa - wskazuje na to wiele badań (Newton, Stevenson, Tucker, Wambach) i ma to sens - jak wspomniałem uczymy się z wcielenia na wcielenie by w końcu stworzyć lepszy świat.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Kris » 25 lut 2017, 12:12

Żeby ten świat był lepszy, a co jeśli tak nie jest?
Tak w największym skrócie to dochodzę do wniosku przeglądając los, historię życia reszty planet naszego układu, że gdy stosunek pozytywnych mieszkańców do negatywnych dochodzi do pewnej wartości, dzieje się coś co unicestwia życie na nich i planety stają się martwe, podobnie jak choćby Mars czy Wenus.
Na Ziemi może też dojść do czegoś takiego, bo wiele na to wskazuje.
Jak myślicie? jaki to był stosunek dobrych istot do złych w czasach gdy ginęło na nich życie?
Mówi się że przyszłość nie jest z góry narzucona, jednak ciągłe konsekwentne działania mieszkańców planety powielające poprzednie scenariusze może byś takim narzuceniem przyszłości.
Jak myślicie ile nam zostało jeszcze czasu do powtórki z historii?.
Gdy się urodziłem do Ziemi docierało 2,5% szkodliwej energii atomowej ze Słońca a obecnie 5.
W czasach Atlantydy wcale Ziemia nie była infekowana.
Ale co ja tam wiem.
Chętnie poczytam co wiedzą inni :)
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Marzyciel » 25 lut 2017, 12:35

Widzę tu tylko strach przed śmiercią i cierpieniem. wydaję mi się że niektórzy niedoskonałe ludzkie życie odbijają na to co ich czeka w przyszłości, i tak też może się stać. Nasza egzystencja na ziemi i to życie które toczymy, ma istotne braki spowodowane właśnie tym że zawsze kończy sie śmiercią. To ta niedoskonałość jest przyczyną starości i chorób. To domena ciała i nie to jest najważniejsze. Największym zagrożeniem jest ryzyko utraty umysłu, które może się zdarzyć spowodowane utożsamianiem się z ciałem i postrzeganiem siebie jako oderwanym od innych. Niektórzy uważają że ktoś zdrowy czy bogaty jest bardziej szczęśliwy, nie zauważając że tak naprawdę, zmieniają się tylko problemy. Każdy z nas ma przed sobą naukę, ale nie każdy z nas znajduję się na tym samym etapie. Nie jesteśmy równi, ale mamy równe szanse, co może być niedostrzegalne z perspektywy krótkiego ludzkiego życia. Trzeba nauczyć się ponosić konsekwencje i brać odpowiedzialność za własne wybory, a by dostrzec własne błędy często potrzebne jest uzyskanie szerszej perspektywy, którą każdy uzyska, niestety wielu zbyt późno, co skłoni ich do powtórzenia lekcji, z nadzieja na rozwój. Największym darem jest wolna wola, która istnieję nawet wtedy gdy wszystkie wybory są zdeterminowane. To pokazał Jezus na krzyżu. Jego życie było zdeterminowane od początku do końca, lecz mimo to na każdym kroku pokazywał działanie wolnej woli w praktyce. Nawet przesiąknięty cierpieniem, w godzinie śmierci nie zareagował nienawiścią, tylko miłością. Kto z nas tak potrafi? To była jego doskonałość i to chciał pokazać, a więc przesłąniem jest to byśmy nigdy nie spisywali się na straty, i postrzegali jako ofiary różnego rodzaju sił, ponieważ niezależnie od okoliczności to kim jesteśmy to zawsze nasza decyzja.
Sed fugit interea, fugit irreparabile tempus.
Awatar użytkownika
Marzyciel
 
Posty: 153
Rejestracja: 03 sty 2017, 17:56

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: agnieszkag » 25 lut 2017, 14:47

Swietnie napisales Marzycielu.
Mamy wolna wole, pomimo cierpienia.
Powinnismy nasladowac Chrystusa.
Swoja droga , gdy ktos zapyta , kto jest twoim wzorem.
Odpowiem...Jezus Chrystus.
On dal nam przyklad.
Gdyby zyl w dzisiejszych czasach z cala pewnoscia zamkneli by Go w domu wariatow.
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 25 lut 2017, 17:02

Krzysztoff pisze:

Jak rozumiem negujesz istnienie reinkarnacji - niestety (albo stety) tak to działa - wskazuje na to wiele badań (Newton, Stevenson, Tucker, Wambach) i ma to sens - jak wspomniałem uczymy się z wcielenia na wcielenie by w końcu stworzyć lepszy świat.


nie wymieniłeś wśród tych nazwisk tych , którzy są mistrzami nad mistrzami dla większości tu na forum łącznie z Tobą:
Jezusa , NMP i papieża J-P II.

Dlaczego ?

gdybym była wierząca miałabym zastąpić słowa pisane fakt trzecią ręką , ale podobno przez Jezusa na gości w/w?
na czym polega ich wyższość nad Jezusem , skoro wypierają to co on powiedział?
a powiedział wyraźnie : że dom jego ojca nie jest na ziemi - bo królestwo jego nie jest z tego świata

i nie dostanie się tam byle kto , tylko musi spełnić kryteria i trzeba CZEKAĆ NA POWRÓT oczywiście w grobie jako zmarły
by zostać wskrzeszonym ze zmarłych a to nastąpi w nieokreślonym czasie ale w czasach APOKALIPSY
tu oczywiście mowa o ostatniej księdze w biblii ( nawet już nie Jezus ale Jan)
a może chcieliście tym większym odradzaniem wykupić się od grzechu i przechytrzeć boga?
kolejne zycie- nowe możliwości, zabiłem w tamtym to w tym zmienię się na plus- mmmmm, dobre dobre

kto ten system wymyślił?
mieliście się nie rozchodzić i czekać , ale co tam , każdy zrobił coś byle zapomnieć
cwanie - wszystko widać


pamiętacie co będzie zwiastowało to przyjście? polecam doczytać - tak z ciekawości może warto zacząć od końca czytać biblię

Jezus nie powiedział ani słowem o wielożyciu - nie pisnął nic na ten temat
słuchałam z mniejszą lub większą uwagą przemowy J-P II, później kolejncych głów kościoła - nikt z nich
nie pisnął na temat odrabiania lekcji w kolejnych wcieleniach
powiem coś więcej - zaczęli mówić cichutkim głosikiem o innych cywilizacjach
kierując swój watykański prywatny teleskop w niebo - nagle wypatrując tam życia
- nie by podziwiać gwiazdki na niebie

dlatego pytam - kogo wy reprezentujecie?
i co na to Jezus? wiecie już czy nie?
i przez kogo wszystkie cywilizacje przed Chrystusem , a jest ich zapewne wiele do odkrycia
wchodziły do domu pana ?
2 tysiace to nic w obliczu wieku historii rozumnych istot
i jak wygląda wasze podsumowanie istnienia po 2 tysiącach tych lat
ile już razy inkarnowaliście - tu na ziemi

mówisz, że ja nie wierzę w reinkarnację - gdzie piszę od zawsze tu czym ona jest - więc wierzę?
czy jej nie uznaję za dobrą?

i jeszcze raz spytam gdyby przyszło wam umrzeć dzisiaj to na jakim etapie życia ,, moralnego,,
jesteście?

skoro to wy będziecie się skazywać na dalesze losy to powiecie dziś:
JESTEM WYSOKIM WSPANIAŁYM DUCHEM, CHCĘ DO DOMU OJCA MEGO, DOMU OJCA JEZUSA

czy skulicie głowę w astranych .eneregtycznych ramionach i powiecie
patrzącej na was postaci , ciepłej takiej z uśmiechem , że znowu
w życiu wam nie wyszło

który jest już duchem godnym przejścia?
i jak skonfrontujecie głos Jezusa z głosem mędrców , których wybraliście za mistrzów do wiecznego umierania?
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 25 lut 2017, 17:43

Nataszo, pisząc na jakiś temat i chcąc go ośmieszyć musi się mieć jakieś argumenty oraz konkretną wiedzę o nim. Tymczasem Ty nic takiego tutaj nie prezentujesz. Rzucasz tylko oszczerstwami i nie dajesz nic w zamian.

Pytasz "kto ten system wymyślił?
mieliście się nie rozchodzić i czekać , ale co tam , każdy zrobił coś byle zapomnieć
cwanie - wszystko widać" ? - Ja ci odpowiem, ponieważ wiem kto głosi takie herezje cytuję :"CZEKAĆ NA POWRÓT oczywiście w grobie jako zmarły
by zostać wskrzeszonym ze zmarłych a to nastąpi w nieokreślonym czasie ale w czasach APOKALIPSY" - Świadkowie Jehowi!

Mówi się też o innych cywilizacjach cichutkim głosem, bo jak dotąd nie zostały one odkryte, ani nie było z nimi kontaktu. Można przypuszczać, ze takie gdzieś istnieją, ale nie wiemy jakie, co sobą reprezentują, jaką mają moralność i najważniejsze, czy jest możliwy jakikolwiek nasz z nimi związek.
To, że Ty nam tu ogłosisz, że oni są naszymi stworzycielami, panami itd. itp. nic w tym nie zmieni, np. ja tego nie uznam i pokłonu im bezmyślnie na wiarę Tobie nie oddam, bo niby dlaczego miałabym to zrobić? Od starożytności dochodzą nas głosy o zbuntowanych, próbujących na własną rękę coś tworzyć i nie liczyć się przy tym z nikim i niczym, zagarniać, grabić, obejmować nad innymi panowanie, czyż nie o tym i Ty tu piszesz? Tylko do czego ich to w istocie rzeczy doprowadza i jak kończy się ich życie? Chcesz z ludzi takie istoty zrobić? Wprawdzie niektórzy idą taką drogą, ale nie wszyscy i zapewne wszystkich na taką drogę nawrócić się takim głosicielom jak Ty nie uda. Jeśli się mylę, to zamiast pomiatać rozmówcami i rozkazywać im by odpowiadali na Twoje nic nie wnoszące do rozwiązania problemu pytania odpowiedz Ty na moje, choć jeden raz. Jaki sens naszemu życiu nadałoby dołączenie do jakichś nam wcale nieznanych istot z kosmosu? Dlaczego mamy współtworzyć, lub dawać ze siebie im tworzyć cyborgi, jak długo zamierzasz żyć wspomagana ich technologią i co ci przyjdzie z tego?
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 25 lut 2017, 18:15

Twoja odpowiedź nie jest odpowiedzią na postawione pytania a jedynie nieudolną
próbą usprawiedliwienia

konfrontuj się nie ze mną ale swoim mistrzem Jezusem
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości