Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 08 mar 2017, 22:01

Długo szukałem skąd ludzie mają taką ciężką karmę i sporo źródeł znalazłem ale dzisiaj dopiero pokazała się planeta o której się słyszy że była ale już jej nie ma.
Jeszcze będę to drążył ale wygląda na to że paskudną karmę ludzie sobie zarobili na planecie chyba się nazywała Felton czy Ikar, która została zniszczona bo jej mieszkańcy zagrażali innym cywilizacjom i nie chcieli się poprawić, zrezygnować ze swoich planów.
Dobrze by było żeby więcej osób to jeszcze jakoś sprawdziło jak to było , ale karma jest, to i powód powstania też i nie jest w sumie takie ważne skąd, a bardziej czym to skutkuje.
To że ludzie są dla siebie grzeczni tutaj czy tam nie oczyszcza z karmy, bo aby jakoś ją zneutralizować trzeba coś więcej, a tego właśnie brakuje.
Ostatnio odwiedziłem znajomego rzemieślnika i okazało się że ma wysyp raka praktycznie w całym organizmie.
Znam go jako dobrego człowieka i byłem mocno zaskoczony jego stanem.
Jednak to co robił w poprzednich wcieleniach spowodowało nagromadzenie ogromu trującej energii która w końcu pokonała, zatruła komórki.
Do tego jest tak zaprogramowany że podejmuje szkodliwe decyzje dotyczące leczenia, tak jakby mu zależało na śmierci, a dobrych rad nie bierze pod uwagę.
Jego wcielenia w przeszłości zajmowały się zabijaniem i nadal to robią tylko że już swojemu obecnie będącemu w ciele wcieleniu i nic ich ich nie obchodzi że zabijają siebie, w sumie żądza mordu jest gigantyczna.
Jeśli nic się nie robiło przez całe życie aby karmę odrobić, bo się wierzy w kogoś tam co to zrobił za nas już dawno temu, to mamy premie w postaci choćby raka.
A po to wcielenia takie a nie inne informacje dyktowały w imieniu Boga? Ano żeby nie myśleć o ich neutralizowaniu i całkiem się im to jak widać udało, bo ludzie się dają zabijać za wiarę albo sami zabijają i dorabiają karmy zamiast zmniejszać.
Jest też wielu takich którzy nadal krzywdzą innych fizycznie ,materialnie i energetycznie z uśmiechem na ustach, a tak się umieją maskować że trudno się połapać że to wróg.
Trudno się z tego wyrwać bo jeśli od tysiącleci się komuś wmawia że fikcja to fakt, to po prostu nawet mu nie przyjdzie na myśl że błądzi i zwalcza każdego kto się połapał jaka jest ta prawda.
Niby inkwizycji nie ma już, ale spróbuj mówić coś na którąkolwiek religię to sobie mogą o niej przypomnieć.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: OneNight » 08 mar 2017, 22:28

Przykro mi, ale Twoja wiarygodność jest mniejsza niż procenty jakie podajesz, a Twoja zdolność logicznego myślenia została zniszczona jak Ikar przez demencję starczą.

Obstawiam przy swoim - Norwegia i Francja nie są zdegenerowane. Tyś chyba nigdy za granicą nie był.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 08 mar 2017, 23:06

Nie przejmuj się i daj sobie na razie spokój z tymi przykrościami.
Już nie długo będzie Ci naprawdę przykro, ale myślę że wiesz o co chodzi, jeśli nie, to stracę o Tobie dobrą opinię.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Estia72 » 09 mar 2017, 00:04

Kris nie zgadzam sie z Toba w kwestii raka i rzekomej karmy z poprzedniego zycia....twojego znajomego. Gdyby bylo tak jak piszesz to Twoj kolega przyszedl by juz tu na ten swiat obciazony, po drugie zapytaj go lepiej czego nie potrafi wybaczyc sobie lub innym, jaki zal trzyma ze az go zrzera....ponadto niech odkwasi organizm, odrobaczy, pozbedzie sie grzybow ,zrezygnuje na czas choroby z miesa i cukru (chleb to rowniez cukier) i jesli ma nadal wole zycia to bez trudu wroci do zdrowia....
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: OneNight » 09 mar 2017, 09:33

Kris pisze:Nie przejmuj się i daj sobie na razie spokój z tymi przykrościami.
Już nie długo będzie Ci naprawdę przykro, ale myślę że wiesz o co chodzi, jeśli nie, to stracę o Tobie dobrą opinię.


Nie dam sobie niczego wmówić.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 09 mar 2017, 10:49

Karma działa stopniowo w większości przypadków, a gdyby działała nagle to nikt by nie dożył nawet wieku niemowlęcego.
Ja wiem że on ma zakwaszony organizm, awitaminozę, brak minerałów, jego komórki mają 0,25 miliwolta napięcia po między błoną komórkową a jej wnętrzem a powinno być 0,7, jednak on nie przyjmuje do wiadomości potrzeby uzupełnienia tego, natomiast wierzy w radioterapię i chemię a ta go przecież dobije bo ma za słaby organizm.
Jesteśmy już na etapie rozpoznawania kodów dna i to tego tak zwanego śmieciowego i wiemy z grubsza jak i co robi i tego w jaki sposób działa karma poprzez dna , ta swoja i narzucona, więc nie wiem na jakiej podstawie nie wierzysz w nią, ale chętnie zapoznam się z twoimi wywodami bo myślę że masz jakieś aby nie wierzyć.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 09 mar 2017, 12:57

Karma? Straszak na spirytystów? Jak zbawienie dla katolików czy brak seksu dla hinduistów czy nicość dla buddystów?
I co z tą karmą - źli zapłacą życiem i zdrowiem a dobry bo bogaty (który za pieniądze usunie karmę i wszystko co tylko stanie na jego drodze) będzie - CO? fruwał w białym szlafroku po świecie bez klamek?

Nie ma karmy a każdy kto twierdzi przeciwnie wierzy w wiarę, wiarą która jest ułomna (nie ma się zresztą co dziwić, że człowiek stara się swoją miarą mierzyć Boga :) Zanim napiszesz o karmie napisz coś o Bogu! np. Kim/Czym jest "to" co my nazywamy Bóg? Gdzie jest obecnie "to" co my nazywamy Bóg? Czemu na świecie jest tyle zła jak istnieje "to" co my nazywamy Bóg - ja to wiem :lol: I dlatego wierzę w "to" co ludzie nazywają Bóg a Ty już nie! Więc szukasz i błądzisz!
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 09 mar 2017, 14:29

Czarusiu, ponad połowa Twoich problemów - z wszystkich jakie Cię dotykają to Twoje wcielenia, reszta to silniejsi od Ciebie czarusie, ale tego nie wiesz bo jesteś w hipnozie, podobnej jaką sam stosujesz w stosunku do słabszych od siebie. Może nie martw się o Boga bo on sobie bez Ciebie poradzi.
Napięcie 0,20 i niżej to już choroba która jest możliwa do zdiagnozowania przez medycynę.
Powyżej spokojnie zrobi to przeszkolony telepata czy radiesteta.
A taki z wyższej pulki czyli o kilkudziesięcioletnim doświadczeniu potrafi odczytać nawet 0,0001
Mój sąsiada nagle w ciągu dosłownie 3 dni zwinęło na raka wątroby.
Wcześniej starałem się mu jakoś powiedzieć że jest w tarapatach, ale zamiast się zainteresować to mnie zaprosił na koniaka.
Dla dobra sprawy wypiłem lampkę, mając nadzieje że go jakoś naprowadzę ale niestety.
Po pogrzebie rozmawiała z nim moja znajoma już w zaświatach, wtedy zrozumiał, tylko szkoda że większość tak ma dopiero po opuszczeniu ciała.
A Ty Czarusiu jak myślisz? jakie napięcie mają Twoje komórki w okolicy czakry gardła?
Nie jestem Twoim wrogiem a moim celem jest sprawiedliwość a nie wrogość więc przemyśl to pytanie.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 09 mar 2017, 14:47

Kris pisze:Czarusiu, ponad połowa Twoich problemów - z wszystkich jakie Cię dotykają to Twoje wcielenia, reszta to silniejsi od Ciebie czarusie, ale tego nie wiesz bo jesteś w hipnozie, podobnej jaką sam stosujesz w stosunku do słabszych od siebie. Może nie martw się o Boga bo on sobie bez Ciebie poradzi.
Napięcie 0,20 i niżej to już choroba która jest możliwa do zdiagnozowania przez medycynę.
Powyżej spokojnie zrobi to przeszkolony telepata czy radiesteta.
A taki z wyższej pulki czyli o kilkudziesięcioletnim doświadczeniu potrafi odczytać nawet 0,0001
Mój sąsiada nagle w ciągu dosłownie 3 dni zwinęło na raka wątroby.
Wcześniej starałem się mu jakoś powiedzieć że jest w tarapatach, ale zamiast się zainteresować to mnie zaprosił na koniaka.
Dla dobra sprawy wypiłem lampkę, mając nadzieje że go jakoś naprowadzę ale niestety.
Po pogrzebie rozmawiała z nim moja znajoma już w zaświatach, wtedy zrozumiał, tylko szkoda że większość tak ma dopiero po opuszczeniu ciała.
A Ty Czarusiu jak myślisz? jakie napięcie mają Twoje komórki w okolicy czakry gardła?
Nie jestem Twoim wrogiem a moim celem jest sprawiedliwość a nie wrogość więc przemyśl to pytanie.


Kiedy Jezus (lub Demon jak wolisz lub omamy) przyniosły mi dziecko powiedziały "masz ją wychować na dobrą istotę" - wtedy zostałem uzdrowiony i jestem "pilnowany" przez te "omamy" :)
Więc nawet jak ćwiczysz kulturystykę, biegasz godzinami i naciągasz ścięgna, pijesz mleko i jesz kłosy nie przeżyjesz mnie choćbym odnotował 0,00 tego w co wierzysz.
Te "omamy" odblokowały mi również rzeczy o których nie masz pojęcia i nie musisz mieć.
Nie boję się, że zginę nagle ani że umrę na raka czy cokolwiek mnie spotka złego :!:
Te omamy być może spustoszą Ziemię a ja będę żył i będzie mi się układało bo od początku idę drogą którą mi "czyszczą" - cóż po spirytystycznemu: taka karma :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: jaKrzyś » 10 mar 2017, 17:08

OneNight pisze:A teraz ja się do tego odniosę:
Norwegia to chyba najbardziej przyjazny kraj w Europie. Tamtejsi ludzie są bardzo pomocni i nie są ślepi na ludzką krzywdę. Panuje tam też powrzechna tolerancja - nie ważne czy jesteś sprzątaczem, kelnerem czy naukowcem - "każda praca jest potrzebna" - takie słowa można usłyszeć. Wszyscy traktują siebie z szacunkiem. Ponadto, panuje tam równpuprawnienie i na randce kobieta nie chce, aby za nią płacić - dzieli się rachunkiem na pół, co świadczy o tym, że nie lecą one na pieniądze.

Francja - mam kolegę z Francji. Wystarczyło jedynie go poprosić raz o pomoc i pomógł mi bez zastanowienia. Tak się zakumplowaliśmy, że do tej pory mówi do mnie "bro"(z ang. brat). Wie że jestem polakiem i nawet z tego względu nauczył się parę słów, aby się mi pochwalić :D Ludzie tam są może nieśmiali i kiepsko u nich z językami obcymi, ale są oni bardzo przyjaźni i skłonni do pomocy, choć nie tak bardzo jak norwedzy.

Polska - w Polsce spotkałem się z największym chamstwem w Europie. Ludzie wyzywają od demonów mnie za sam fakt bycia niewierzącym. Na obcokrajowców mówią, że to degeneraci, a ukraińcy to już największe zło. Mało spotkałem osób przyjaznych, tutaj każdy radzi sobie sam. Za granicą "polak polakowi wrogiem".

Także taka jest moja opinia. Więc nie bluźnij.

Gratuluje... gratuluję. Znasz jednego (słownie - jeden) francuza.... i wszyscy są dobrzy... ideał. A ja myślę, że po prostu chwalisz się znajomościami. ŻENADA.
Napisałeś też : - Przykro mi, ale Twoja wiarygodność jest mniejsza niż procenty jakie podajesz, a Twoja zdolność logicznego myślenia została zniszczona jak Ikar przez demencję starczą.
Obstawiam przy swoim - Norwegia i Francja nie są zdegenerowane. Tyś chyba nigdy za granicą nie był.

I tutaj jest już poważniejszy problem z Twoim zachowaniem. To, że ktoś ma inne zdanie niż Ty... nie upoważnia Ciebie do obrażania go. Widzę, że Chris potrafi się sam obronić, ale jak czytam, że ktoś kto nie posiada podstawowej wiedzy, nie potrafi czytać, ze zrozumieniem tekstu, a jak dostaje "na talerzu" wiedzę do przyswojenia (nie obejrzałeś żadnego filmu do których podałem linki) to nie chce się niczego nauczyć. No i jeszcze to, że jeżeli Chris jest starszy od Ciebie... to jakim prawem tak się do niego odnosisz. Nie nauczyli Ciebie rodzice szacunku dla starszych?
- Nie dam sobie niczego wmówić.
Tak napisałeś... Nikt Tobie nic nie wmawia... zawsze możesz zająć się nauką. Na to nigdy nie jest za późno.
jaKrzyś
 
Posty: 46
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:04
Lokalizacja: UK

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości