Co do Francuzów - liczą się czyny. Jakoś nie widzę, aby ktokolwiek kogokolwiek przygnębiał.
A moje wrogie nastawienie wynika z podejrzenia oszustwa u Ciebie. W temacie jest odprowadzanie dusz miłością, a Ty pisałeś, że je unicestwiasz. Pisałeś rzeczy sprzeczne z nauką, to po 2. No i próbujesz rozpowrzechniać swoją filozofię, strasząc innych unicestwieniem. Podajesz jakieś procenty, które nijak mają się do rzeczywistości. Oto mi chodzi.
Czarny się sam rozkwawił, bo chłopina tak się emocjonalnie zaangażował w dyskusje, że mu ciśnienie skoczyło
