Faustyna Kowalska

Nasze przemyślenia na temat filozofii, religii i związków wyznaniowych. Podobieństwa i różnice do spirytyzmu. Co nas intryguje, ciekawi, co budzi wątpliwości...

Re: Faustyna Kowalska

Postautor: czarnyMag » 12 sie 2016, 01:26

Kupiłem to gó... i żałuję :evil:
Ten jej dzienniczek jest przeznaczony dla ludzi wielkiej wiary i silnych nerwów!
Już w pierwszym rozdziale można dostać szału...doszedłem do przekonania że Kowalska miała wielkie problemy z...łokciem!
Babce się wydawało że Jezus jest jej narzeczonym a Maria teściową :))))
Jak się jej Jezus nie ukazał przez tydzień to chciała opuścić zakon bo uznała że Jezus już jej nie kocha i robiła mu bezkońca wyrzuty jakby był jakimś osobistym jej przydupasem :)
A Jezus chciał by go namalowano bo po latach w raju zapragnął obrazu do którego wierni mają się modlić (oczywiście zapomniał swe przykazania że grzechem jest oddawanie czci obrazkom :)
...ale polecam - warto przeklasyfikować sobie swój system wiary.
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Faustyna Kowalska

Postautor: cthulhu87 » 24 lip 2017, 13:14

Olus pisze:Nie,miała ciężkie dzieciństwo a potem problemy psychiczne..


A co sądzisz o Mojżeszu i sytuacji z płonącym krzewem?
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Faustyna Kowalska

Postautor: cthulhu87 » 24 lip 2017, 16:19

Olus pisze:
cthulhu87 pisze:
Olus pisze:Nie,miała ciężkie dzieciństwo a potem problemy psychiczne..


A co sądzisz o Mojżeszu i sytuacji z płonącym krzewem?


Manifestacja Boga.Rozumiem do czego zmierzasz...
Uznaje to objawienie gdyż zostało zapisane w Piśmie i jest zgodne z resztą.
Faustyny objawienie było sprzeczne z Biblią,a poza tym pewne rzeczy przeminęły,a więc..


Rozumiem, że aby coś można było uznać za prawdziwe, najpierw należy potwierdzić, że jest zgodne z Biblią? Nie mówię tylko o objawieniu Faustyny, które osobiście uważam akurat za nazbyt przesiąknięte kulturą, w jakiej się wychowała, a więc istota mistycznego doświadczenia jest tu trudna do uchwycenia i trzeba by jej szukać pod warstwą językową. Nie mam niestety czasu i cierpliwości na takie badania. Ale bardziej interesuje mnie tu Twoje podejście poznawcze do rzeczywistości jako takiej. Jestem ciekaw, czy kryterium zgodności z Biblią stosujesz tylko do objawień, czy też np. do wiedzy przyrodniczej... i jaka jest istota tej zgodności? Jak rozumieć taką zgodność?
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Faustyna Kowalska

Postautor: cthulhu87 » 25 lip 2017, 06:07

Olus pisze:Jeśli pisze w Biblii,że jedynym Bogiem jest Ojciec
to wierzy się,że jedynym Bogiem jest Ojciec,a nie rzekoma trójca.
Jeśli pisze,że Bóg stworzył człowieka/pierwszą parę,a nie małpy to.. itd.


Dla mnie jest to pewien rodzaj duchowego niewolnictwa... na własne życzenie (wybacz, ale chcę być szczery). Nie miewasz nigdy żadnych wątpliwości? Większość ludzi przecież nie podziela takich poglądów. Czy żyjąc w świecie, w którym ludzie poznają świat dzięki nauce, w którym nasze dzieci uczy się w szkole podstawowych faktów dot. ewolucjonizmu w biologii, milionów lat przemian geologicznych i historii sięgającej dalej niż domniemany potop - a więc faktów wykraczających poza wiedzę biblijną - nie czujesz jakiejś wewnętrznej niezgody własnego rozumu na takie ograniczenie poznawcze, jakie sobie narzuciłeś? Staram się zrozumieć Twoje stanowisko, ale nie jest łatwo... Nie chcę Cię do niczego przekonywać, bo to pewnie i tak byłaby próba z góry skazana na porażkę. Zastanawia mnie tylko, czy człowiek, który oparł swój światopogląd na takim fundamencie nie ma nigdy wątpliwości - czy własny rozum się nie buntuje.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Faustyna Kowalska

Postautor: Pawełek » 25 lip 2017, 09:24

Mnie też to ciekawi, jak Olusie reagujesz na to gdy nauka zderza się z tym co jest w Biblii i okazuje się, że nauka ma rację, bo po prostu jest to udowodnione i można to sprawdzić w każdej chwili. Czy gdy nauka już jakiś temat "ogarnęła" i stwierdziła kłamstwo, to czy nie powinno się tego wykluczyć z naszej wiary z tego względu że wiara polega na tym że wierzymy w coś co nie zostało ani dobrze zbadane czy zanegowane przez naukę? Np. o stworzeniu świata?
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Faustyna Kowalska

Postautor: cthulhu87 » 25 lip 2017, 17:18

Rozumiem z Twojego wywodu, że tzw. oficjalna nauka kłamie. Podręczniki szkolne kłamią. Fizycy, historycy, geologowie, biolodzy przygotowujący studentów do zawodu wciskają im kit. Kryterium rzetelnej nauki nie jest intersubiektywna sprawdzalność i komunikowalność, ale zgodność z tekstem Pisma Świętego.

Olus pisze:Miliony pfff ja widziałem jak z roku na roku z tysięcy robiły się miliony z milionów miliardy


Oczywiście, że tak. Historia świata w pojęciu człowieka rozciągnęła się znacznie wraz z postępem wiedzy przyrodniczej na ten temat. I wraz z tym postępem coraz bardziej oddalamy się od biblijnej wizji człowieka. Oczywiście jeśli nie zamykamy oczu na fakty.

Olus pisze:Nie rozumiem dlaczego wychodzisz z założenia
że chrześcijanie nie używają swojego mózgu i odrzucają całą naukę w czambuł.


Jednak większość spośród przeszło miliarda chrześcijan w XXI wieku, przynajmniej część absurdalnych informacji z Biblii traktuje alegorycznie. Dzięki temu "wilk syty i owca cała". Nauczyli się w jakiejś mierze godzić religię z rozumem. Więc generalizowanie nie ma tu większego sensu.

Olus pisze:Więc zrozum drogi "kolego",że chrześcijanie to nie bezmyślne małpy jak te rzekomo z których ewulowaliśmy


Aby coś krytykować warto wiedzieć, co krytykujemy. Np. zwolennicy teorii ewolucji nie twierdzą, że pochodzimy od małpy, ale że mamy z małpami wspólnego przodka. To bardzo elementarna wiedza, którą warto znać.

Olus pisze:No patrz minęło od powstania Biblii tyle lat i jakoś nikt nie wykazał,że "Biblia" kłamie.


Problem w tym, że jest ogromna literatura, która dowodzi, że jest zupełnie inaczej. Właściwie to nie jest problem. Problem od dawna nie istnieje, poza takimi jednostkowymi, niereformowalnymi przypadkami, jak Twój. ;)

Większość naukowców zajmujących się genetyką itd jest jednak kreacjonistami..już innemu "koledze" tą sprawę tłumaczyłem Tobie podaje jako przykład.


A możesz dookreślić, czy kreacjonistami wierzącymi w 6 dni stworzenia czy raczej kreacjonistami uznającymi Boga za pierwszą przyczynę procesów przyrodniczych?
Na czym polega to moje niewolnictwo?na moralnym życiu?
Na miłowaniu Boga i swoich bliźnich?
To takie przerażające?


Miłość do Boga i do bliźniego, życie moralne to piękne cechy. Jeśli Twoja religia powoduje w Tobie chęć do takiego życia, to jest to bardzo wzniosłe i pożyteczne. Miałem na myśli niewolnictwo duchowe polegające na rezygnację z własnego rozumu w momencie, gdy wiedza przyrodnicza nie zgadza się z treścią książki, którą uważasz za objawioną.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Faustyna Kowalska

Postautor: Pawełek » 25 lip 2017, 18:08

Olus pisze:
A możesz dookreślić, czy kreacjonistami wierzącymi w 6 dni stworzenia czy raczej kreacjonistami uznającymi Boga za pierwszą przyczynę procesów przyrodniczych?

6 dni.

Ale takie.. 6 dni ziemskich? Gdzie jeden dzień ma 24 godziny?
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Faustyna Kowalska

Postautor: Pawełek » 25 lip 2017, 18:24

Olus pisze:Tak,w ks,Genezis jest mowa o wieczorach i porankach.
Jezus który posługiwał się rachubą z niej mówił o 12 godzinach.
Przykazanie szabatu które nawiązuje do stworzenia też mówi o literalnych dniach.

A jak godzisz z tym fakt datę powstania ziemi, którą się szacuje na 4,5/5 mld lat, a wiek wszechświata który szacuje się na 13,82 mld lat?
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Faustyna Kowalska

Postautor: Pawełek » 25 lip 2017, 18:42

Olus pisze:A dlaczego mam przyjąć akurat to szacowanie?bo jest popularne i w najnowszych podręcznikach?

Nie, bo jeśli chodzi o wiek wszechświata to został dokładniej oszacowany dzięki misji kosmicznej Planck polegający na wystrzeleniu satelity, która wiek wszechświata zbadała przy okazji, a jeśli chodzi o wiek ziemi to używano min. metod datowania uranowo-ołowianego bądź rubidowo-strontowego polegających na badaniu za pomocą pierwiastków promieniotwórczych zawartości w skale pierwiastka promieniotwórczego oraz zawartość produktów jego rozpadu :) No nie mówiąc już że jest kilkanaście jak nie kilkadziesiąt metod na datowanie wieku ziemi.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Faustyna Kowalska

Postautor: odnowa » 25 lip 2017, 19:11

Olus pisze:Aha czyli kosmiczny pitagoras ;)
Ja już te ich metody datowań znamy bardzo dobrze..a to tylko wierzchołek góry..
http://pl.benio123o-pl.wikia.com/wiki/K ... %82amstwem Pooglądaj lepiej Gentre i Hovinda..

Zajrzałem do linka, przestałem czytać gdy trafiłem na tę perełkę:
Naucza się że węgiel wytworzył się w karbonie , nie - węgiel stworzył potop około 4000 tysięcy lat temu

:lol:
I ty w to wierzysz? Byleby udowodnić że biblia ma rację? Człowieku, ogarnij się.
odnowa
 
Posty: 427
Rejestracja: 27 sty 2015, 06:00

PoprzedniaNastępna

Wróć do Religia i filozofia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość