Większa wrażliwość,większa podatność?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Większa wrażliwość,większa podatność?

Postautor: danut » 14 paź 2017, 14:55

A mamy tu szereg sprzeczności pomiędzy tym "widzi mi się" a faktami. Tak przykładowo do Twojej propozycji widzenia sprawy - skoro dziecko samo sobie wybiera rodziców w celu własnego rozwoju duszy, to ta jego dusza musiała by być ślepa, lekkomyślna i nierozsądna skoro potem następuje tak wielki konflikt z zaspakajaniem jej własnych potrzeb, motywów, aspiracji duchowych z wymogami rodziny, rodziców i ich otoczenia. A gdy następuje ten konflikt dochodzi do zaburzeń osobowościowych, w tym do nadwrażliwości. To teraz powiedz mi jaki sens ma taka resocjalizacja duszy? Zwłaszcza, gdy często okazuje się, że to właśnie ta rodzina nie ta jednostka, a ta rodzina ma na tę jednostkę zgubny wpływ?
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Większa wrażliwość,większa podatność?

Postautor: Mirek » 14 paź 2017, 16:13

Danut w tym nie należy dopatrywać się logiki. Bo ludzka logika tego nie pojmuje. :)
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Większa wrażliwość,większa podatność?

Postautor: danut » 14 paź 2017, 18:50

Mirek pisze:Danut w tym nie należy dopatrywać się logiki. Bo ludzka logika tego nie pojmuje. :)

Ale logika jest postępowa, świadomość społeczeństw się zmienia, to czego rozum nie pojmował choćby jeszcze za czasów Kardeca już pojmuje. Nie ma sensu wciąż tkwić w jednym miejscu, bo jeśli 'duchy" to wiedzą to dostosują swoje przekazy do odbiorcy, zatem nie będą go okłamywać ani podawać mu wiadomości tak by zrozumiał je opacznie i by po czasie okazały się one być nielogiczne. Jeśli jeszcze czegoś nie rozumiemy, bo nasza logika jeszcze tego nie ogarnia to następna cegiełka rozwoju naszej świadomości będzie osadzona na tym samym murze wiedzy wcześniejszej, a nie ze go powali lub zacznie unosić się w powietrzu oderwana od fundamentu.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Większa wrażliwość,większa podatność?

Postautor: Mirek » 14 paź 2017, 20:21

Logika nas spowalnia. Są siły, którym na tym zależy. Mamy bardziej korzystać z podświadomości i kierować się uczuciami bardziej niż logiką.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Większa wrażliwość,większa podatność?

Postautor: danut » 14 paź 2017, 20:49

Mirek pisze:Logika nas spowalnia. Są siły, którym na tym zależy. Mamy bardziej korzystać z podświadomości i kierować się uczuciami bardziej niż logiką.

Nie zgodzę się z tym. Zwierzęta działają instynktownie i jakoś dobrze na tym nie wychodzą. Kierować się uczuciami-ale zagwozdka :D Tylko co przeszkadza by kierować się jednym i drugim - logicznym pojmowaniem i uczuciami? Co jest największym naszym wrogiem jak nie gra na naszych uczuciach i tym właśnie fałszowanie nam rzeczywistości? Ktoś będzie sterował tobą tak byś go pokochał a potem już ma cię w garści. Dopiero czytałam wklejony przez Ciebie fragment książki i jakże sprzeczne jest z nim to co teraz napisałeś. W podświadomości mieści się wszystko, a zwłaszcza więcej tam jest szkodzących nam informacji, tych spychanych, o których wolelibyśmy już nie myśleć, te których już zupełnie nie pamiętamy, są tam i takie z najdalszej pamięci, tej nawet odzwierzęcej - a jaka była historia ludzkości - kto nie był dziki? I tej dawnej naszej świadomości mamy dać teraz dojść do głosu? Budzić w sobie także potwora? Nie - pierwszą zasadą jest umiejętność rozpoznawania, wybór, a w wyborze musi swoją rolę zawsze pełnić logika, bo inaczej przegramy i sprowadzą nas na manowce. Większa wrażliwość - większa podatność, jak w tytule a na co? Na manipulacje -taka jest moja odpowiedź.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Większa wrażliwość,większa podatność?

Postautor: gaba75 » 14 paź 2017, 21:31

Wrażliwi ludzie mają ciężko w życiu, ale jak pisze Nikita, są ludźmi którzy stawiają w swym życiu na rozwój i poznawanie.

Pablo pisze o epileptykach i o tym ze są oni z reguły obciążeni winą. Ja natknęłam się gdzieś w publikacjach spirytystycznych, że łatwo jest pomylić somnabulika z epileptykiem. Wydaje mi się, że bardzo łatwo również jest pomylić dobrego człowieka uwrażliwionego na ludzką niedolę i empatycznego z tym złym, który potrafi grać kogoś kim tak naprawdę nie jest.
Wrażliwi ludzie powinni szczególnie unikać, lub choćby próbować unikać poddawania się złym wpływom, a jeśli już poddadzą się, czym prędzej muszą zawracać na dobrą drogę. Nie jest łatwo pokonywać trudności w zdobywaniu kolejnego awansu na ścieżce duchowej, ale czy bierność i nuda są takie atrakcyjne. Myślę, że właśnie ci ludzie niereformowalni, którzy są zacofani i nie chcą się uczyć i nie lubią pracować, czyli działać na każdym polu są bardziej podatni na złe wpływy niż ci wrażliwi. Wrażliwcy często potrafią zawrócić i przeanalizować ważne rzeczy i sytuacje by móc coś zdziałać dobrego. Wrażliwiec to wg mnie nikt inny jak buntownik.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: Większa wrażliwość,większa podatność?

Postautor: danut » 14 paź 2017, 22:06

gabo75 -- o tych pomyłkach w widzeniu innych, które wymieniłaś to są cenne uwagi. "Nie każdemu psu Burek na imię." Zwłaszcza, że wróciłam trochę wcześniej i przeczytałam pierwsze posty w temacie. Wrażliwość a wrażliwość tu pojawiły się także znaki zapytania - o jakiej wrażliwości kto pisze. A sama autorka sugeruje podatność na depresję tych "wrażliwych". a inni ze koniecznie ma dotyczyć ilości skontaktowanych z nią dusz, bo ich wzrok sięga dalej ;) . A jednocześnie, ze to właśnie do nich zwracają się ludzie ze swoimi problemami. Uważam jak Ty skoro się garną do nich ludzie to muszą dostrzegać u nich mocną osobowość, ich mądrość życiową i choćby byli buntownikami, czy chorymi na epilepsję( przecież to choroba neurologiczna a nie nerwowa, czy psychiczna) a nie znerwicowanych, pochopnych, flegmatycznych, czy histerycznych, których atakują całe tabuny dusz pod wpływem emocji.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Większa wrażliwość,większa podatność?

Postautor: Nikita » 15 paź 2017, 08:48

Pablo bardzo to ciekawe co piszesz i wielce prawdopodobne, że tak właśnie jest. Bo skąd niby brały by się choroby psychiczne? To są nasze własne błędy i wybory, które dokonywaliśmy w poprzednich życiach ale i w tym życiu. Jak się tak dokładnie przypatrzeć to widać jak my ludzie często robimy "dziwne" rzeczy a potem się dziwimy, że jesteśmy w środku niespokojni i wszystko nam się na głowę wali. Trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje życie w swoje ręce a nie szukać winy w mściwym Bogu i złym losie...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Większa wrażliwość,większa podatność?

Postautor: danut » 15 paź 2017, 11:32

Jakież to wygodne oceniać słabszego i obarczać go winą za wszystko :D ha nawet jeśli się jej nie znajdzie w tym życiu to zawsze można zwalić na inne. Czy wiesz Nikita o tym, że w starożytności epileptyków traktowano jak świętych?
http://wyborcza.pl/alehistoria/1,121681 ... plagi.html
Nadto tu potrzeba odróżnić to co jest chorobą psychiczną,a co nie jest, typy chorób osobowościowych jak psychopatia, czy rozdwojenie jaźni od pomieszania zmysłów w wyniku wstrząsu psychicznego. I tu skoro chory przeżył coś aż tak silnego co doprowadziło go aż do takiego wstrząsu to samo przez się wskazuje na to, ze nie mógł on być wcześniej psychopatą, a był raczej człowiekiem dobrym i wrażliwym, na psychopatach nie robią wrażeń okropności. Zatem kto jest winny jego chorobie? On sam, dlatego że inni ludzie go aż tak skrzywdzili? Znam takie przypadki bez zaglądania nikomu w ponadczasową metrykę.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Większa wrażliwość,większa podatność?

Postautor: Mirek » 15 paź 2017, 18:57

Danut kierować się uczuciem, to nie znaczy ulegać emocjom. To logika ci podpowiada, że to jest to samo.
Danut, wierzysz w „prawdy" Gazety Wyborczej? :D
Ostatnio zmieniony 15 paź 2017, 19:11 przez Mirek, łącznie zmieniany 1 raz
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości