Duchy czy demony

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Duchy czy demony

Postautor: danut » 24 paź 2017, 15:36

Tak czarny magu bo odkryłam twoje demony i ich prawdziwą istotę :D i to tak po części tyczyło się tego tematu. Ale mniejsza....
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Duchy czy demony

Postautor: czarnyMag » 24 paź 2017, 15:42

danut pisze:Tak czarny magu bo odkryłam twoje demony i ich prawdziwą istotę :D i to tak po części tyczyło się tego tematu. Ale mniejsza....


Ale ty przecież nie masz żadnej praktyki :twisted:
Jaką masz praktykę :?: Leczyłaś się psychiatrycznie a ja się sam uwalniałem po tym jak sam zaprosiłem do siebie. No więc w temacie duchy czy demony ja uważam, że demony są :!: i są wdzięczne tym którzy je wypierają - choć one nie potrafią wyrazić wdzięczności.
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Duchy czy demony

Postautor: danut » 24 paź 2017, 15:48

Nie leczyłam się psychiatrycznie,bo nie było takiej potrzeby, mało tego zostałam przebadana pod tym względem,a ujawniłam kiedyś tylko pewien swój dawny epizod po wyczerpaniu organizmu brakiem snu. Pomawiasz mnie i chcesz rozsyłać na mój temat kłamliwe informacje i to są prawdziwe wycieczki osobiste jeszcze i zabronione prawem.

A to co wypierasz to są twoje osobiste demony,do których nie chcesz się przyznać i widzisz to tu wkracza psychiatria, bo ona doskonale zna ten problem.
Ten wywiad wiele tu wyjaśnią.
http://strefatajemnic.onet.pl/duchy/ope ... atry/eensm

" Celem psychoterapii nie jest wypędzanie "demonów", ale ich zrozumienie, akceptacja i oswojenie się z nimi. Nasze zmory mogą nas wiele nauczyć o nas samych, choć zwykle unikamy tych lekcji. Świadoma konfrontacja z nimi to jednak najlepszy sposób na leczenie opętania."
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Duchy czy demony

Postautor: danut » 24 paź 2017, 17:29

Dlatego powtarzam raz jeszcze, że ludzie, którzy za pomocą chociażby tabliczek Quija, kart Tarota,szklanych kul,itp.(a wszystko to polega na dostępie do nieświadomości :D kłamliwie nazywanej medytacją, czy skupieniem jak w innym temacie ) budzą w sobie znane psychiatrii demony. . Nie są mediami i nie łączą się z innym światem. A przedstawianie ich wizji jako byty naprawdę istniejące i mające rządzić naszym światem, czy próby wyrzucania ich od siebie i przylepiania ich do drugich to już prawdziwe przegięcie. Dlatego usunięty mój post z sugestią o wierze w sukskuby i iinkuby miał tu też swoje znaczenie w temacie, a naprowadziło mnie na tę uwagę pewne pytanie czarnego maga wcześniej.
I tak "stanowię prawdę" lecz nikomu nie ubliżam tylko wyraźnie daje do zrozumienia to co odkryłam, a dzięki czemu już żadnej "czarownicy" nie pozwolę zaśmiecać rzeczywistości swojej i innych, niech mierzą się z tym o czym pisze wyżej czyli z własnymi demonami same. Czym są odpowiada cytat z linku "Ten metaforyczny "demon" może też składać się z dawno skrywanych uczuć lub emocji, takich jak popęd seksualny czy powszechne w dzisiejszych czasach złość i gniew, które dla doświadczającego ich człowieka przybierają formę obcego i nieakceptowanego zła. Takie nieświadome, tłumione uczucia lub "kompleksy" Ale jednak wszystko to jest wysyłane jak informacje które przygarnięte tworzą naszą wspólną rzeczywistość i o to w tym chodzi.
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Duchy czy demony

Postautor: danut » 24 paź 2017, 18:20

czarnyMag pisze: .....


Ale ty przecież nie masz żadnej praktyki :twisted:

Dalej nie rozumiesz gdzie ja mam Twoją praktykę? :lol: Ona jest rozpoznana a te całe jej haczyki nadają się już przy tej wiedzy na śmietnik.
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Duchy czy demony

Postautor: czarnyMag » 26 paź 2017, 11:55

danut pisze:Nie leczyłam się psychiatrycznie,bo nie było takiej potrzeby, mało tego zostałam przebadana pod tym względem,a ujawniłam kiedyś tylko pewien swój dawny epizod po wyczerpaniu organizmu brakiem snu. Pomawiasz mnie i chcesz rozsyłać na mój temat kłamliwe informacje i to są prawdziwe wycieczki osobiste jeszcze i zabronione prawem.

A to co wypierasz to są twoje osobiste demony,do których nie chcesz się przyznać i widzisz to tu wkracza psychiatria, bo ona doskonale zna ten problem.
Ten wywiad wiele tu wyjaśnią.
http://strefatajemnic.onet.pl/duchy/ope ... atry/eensm

" Celem psychoterapii nie jest wypędzanie "demonów", ale ich zrozumienie, akceptacja i oswojenie się z nimi. Nasze zmory mogą nas wiele nauczyć o nas samych, choć zwykle unikamy tych lekcji. Świadoma konfrontacja z nimi to jednak najlepszy sposób na leczenie opętania."


To Ty droga koleżanko napisałaś sama, że w kaftanie bezpieczeństwa wylądowałaś w "psychiatryku" a tu na tym forum kiedyś (dawno temu) pisał człowiek (forumowicz) o swych widzeniach i w końcu napisał że bierze leki przepisane mu przez psychiatrę a forumowicze mu na to: "to napisz to gdy przestaniesz je brać" :lol:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Duchy czy demony

Postautor: czarnyMag » 26 paź 2017, 11:58

danut pisze:Dlatego powtarzam raz jeszcze, że ludzie, którzy za pomocą chociażby tabliczek Quija, kart Tarota,szklanych kul,itp.(a wszystko to polega na dostępie do nieświadomości :D kłamliwie nazywanej medytacją, czy skupieniem jak w innym temacie ) budzą w sobie znane psychiatrii demony. . Nie są mediami i nie łączą się z innym światem. A przedstawianie ich wizji jako byty naprawdę istniejące i mające rządzić naszym światem, czy próby wyrzucania ich od siebie i przylepiania ich do drugich to już prawdziwe przegięcie. Dlatego usunięty mój post z sugestią o wierze w sukskuby i iinkuby miał tu też swoje znaczenie w temacie, a naprowadziło mnie na tę uwagę pewne pytanie czarnego maga wcześniej.
I tak "stanowię prawdę" lecz nikomu nie ubliżam tylko wyraźnie daje do zrozumienia to co odkryłam, a dzięki czemu już żadnej "czarownicy" nie pozwolę zaśmiecać rzeczywistości swojej i innych, niech mierzą się z tym o czym pisze wyżej czyli z własnymi demonami same. Czym są odpowiada cytat z linku "Ten metaforyczny "demon" może też składać się z dawno skrywanych uczuć lub emocji, takich jak popęd seksualny czy powszechne w dzisiejszych czasach złość i gniew, które dla doświadczającego ich człowieka przybierają formę obcego i nieakceptowanego zła. Takie nieświadome, tłumione uczucia lub "kompleksy" Ale jednak wszystko to jest wysyłane jak informacje które przygarnięte tworzą naszą wspólną rzeczywistość i o to w tym chodzi.


A pisze to ktoś kto miotał się w kaftanie bezpieczeństwa - kiedy ja jestem zdrowy i nigdy nie przerabiałem doświadczeń izolowania w zakładzie zamkniętym - bo jestem zdrowy i wszystko co piszę - piszę jako obywatel RP ZDROWY UMYSŁOWO :!:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Duchy czy demony

Postautor: danut » 26 paź 2017, 12:03

Nie, nie napisałam nigdzie czegoś takiego - bo nikt mnie nigdzie i nigdy na silę nie zabierał i nie zamykał - kłamiesz i pomawiasz i myślę, ze czas coś z tym zrobić, sprawdzić twoje konta choćby tutaj byś wziął odpowiedzialność za to co piszesz.
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Duchy czy demony

Postautor: czarnyMag » 26 paź 2017, 12:06

danut pisze:Nie, nie napisałam nigdzie czegoś takiego - bo nikt mnie nigdzie i nigdy na silę nie zabierał i nie zamykał - kłamiesz i pomawiasz i myślę, ze czas coś z tym zrobić, sprawdzić twoje konta choćby tutaj byś wziął odpowiedzialność za to co piszesz.


A jaka jest różnica gdy się sama zgodziłaś na swe czasowe ubezwłasnowolnienie i się sama podpisałaś, że się zgadzasz a następnie "oni" (służba zdrowia) ci ubrała kaftan? :lol: Sama to tu napisałaś :!:

A ja tego nie przerabiałem :!:
Choć już tzw. Demona przerabiałem i sam się od niego uwalniałem :twisted:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Duchy czy demony

Postautor: danut » 26 paź 2017, 12:23

Różnica jest wielka, bo nikt Cię w kaftanie nie musi prowadzić do przebadania, jak i mnie nie prowadził i nie zmuszał, więc lepiej to zrób, ponieważ doskonale widzimy po Twoich postach, ze nie uwolniłeś się od Daimona i może dojść do tego, że wreszcie tam trafisz w ten sposób co piszesz i nie muszę być lekarzem psychiatrą by to zauważyć. Ja zaś z Demonami nie walczyłam i nie musiałam się od nich uwalniać, a moja dusza nie była i nie jest patologią i złem oklejona.
danut
 
Posty: 6281
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Yves Melville i 16 gości