danut pisze:Soldado nie ma linii czasowej dla duszy. Cząstka Boga realizuje siebie emitując w takie linie/ promienie w przestrzeni. To w jaki sposób rozwija Swoją Świadomość, co dzięki temu się dzieje jest zobrazowane np. w naszej rzeczywistości jako jednej z wielu i ujmowane w jakąś klatkę czasu. Przeszłość oddziałuje na przyszłość , a przyszłość na przeszłość, a wieczne teraz obejmuje wszystko. "To co było i będzie nawet już jest"Zatem spójrz co mamy teraz - olbrzymie nakłady i prace badawcze nad ludzkim DNA, szukanie wadliwych kodów i eliminowanie ich, próby integracji umysłu z techniką, komputer działający na polecenie ludzkiej myśli. I najważniejsze - odłamy mające na względzie wysoką moralność - byleby ludzkości nie szkodzić i u niektórych może się zdarzyć pominięcie tego z nastawieniem na zysk, bezmyślne , a więc te z Bogiem i te mimo Boga, twierdzące że coś takiego jak dusza nie istnieje. Ale mamy kontakty świadomościowe z Całością, przeszłość łączy się z przyszłością i wymieniane są pomiędzy nimi informacje. Wysoko rozwinięte istoty?
Nie - to my sami, ludzie idący prawą drogą i ci idący ku samozagładzie, wiemy które cechy ludzkie za czym się opowiadają, co prezentujący je ludzie wybierają. Rzecz w tym by nie pozwolić sobie na zmanipulowanie własnego umysłu przez złych i nazwijmy ich po imieniu. Bo o tym nie decyduje zasobność portfela czy sprytne przejmowanie władzy, a rzeczywista wartość człowieka czy jest dobrym człowiekiem , czy złym. Ja opowiadam się za dobrem i prawdą i zawsze tak będzie, a kto chce być "Hybrydą" , to niech tam sobie będzie. Niech go mamią wielkimi możliwościami, przywództwami, profitami
mnie to nie interesuje, nie jestem żądna władzy, gardzę i nie startuje do takich wyborów, niech się bije o to kto chce.
Ps. Aha i jeszcze obejmę to jaśniej. Modyfikacje robocze z ingerencją fizyczną ograniczone są do materiału ziemskiego. Nigdy nie przekroczą tego progu oddziaływania na boską cząstkę zapisu ponadczasowego, a ta świadomość ma więcej do powiedzenia, bo nią zmienia się kody DNA trwalej, wyraźniej i według kosmicznych praw - jak policzymy siły na zamiary?I gdzie które postawimy? Podobnie z próbami przebicia się w sposób techniczny do innych rzeczywistości - znowu fiasko? Porażka za porażką, nic nie dorówna boskiej sile i nic tak prawdziwie jak z jej pomocą podróżowało po nich nie będzie. Niech się biją o falsyfikaty, za jestem za oryginałem.
Różne istoty mają różne od siebie inteligencje podporządkowane pod swoje jestestwa.
Tak, jestem istotą godną istnienia we wspaniałej wspólnocie z innymi, nie dzielę istot na podległe i wywyższone
danut pisze:Nie sądzę, że to co ja piszę to brednie ale skoro Ty tak sądzisz to przedstaw mi tych kosmitów i pokaż tę ich inteligencję opartą o konkrety, bo wszystko co na ich temat piszą jest tego pozbawione. Różne istoty na Ziemi mają swoje inteligencje i według nich realizują się tworząc grupowo dla siebie rzeczywistość, starają o to się, to dlaczego ma być inaczej tam gdzie może też istnieć życie? Kto kazał Ci uwierzyć w to, że tam jest jakiś system mechaniczny i klasowy uważający nas ludzi na biednej Ziemi za niewolników, za coś nie kogoś, nie partnera? Nie tak dla mnie wygląda rzeczywistość i sens mojego życia, nie taki obieram cel. Jestem częścią całości i mimo tego czy większą czy malutką komórką jej, mam swoje zadania do wypełnienia i własny cel. Nie sięgam po cele innych, żyję i chcę żyć w harmonii, a nie "wychodzić na szczyty" i zarządzać. No bo Prawa Układu potrzeba poznać i do nich się dostosować, a nie jak Szatan sprzeciwiać się im dla własnej zgubyNigdzie sobie nie przeczę, cała moja filozofia życia jest spójna. Nie wchodzę w wymysły innych i ich nie pielęgnuję, potrafię takim zaprzeczyć.
danut pisze:Skok technologiczny kosmitów, a nie świadomościowy czasem, ten który u nas ludzi dojrzewa? Wiesz on musi jeszcze iść w parze ze zrozumieniem sensu życia, celu i drogi dokąd się właściwie zmierza, co chce się osiągnąć. Stopniowo nad wzrostem naszej świadomości pracowało wiele naszych pokoleń dążących do Tego poznania. Nie ma nic za darmo, gotowej mądrości się nie otrzymuje, bo zdobywa się ją w trudzie. Nic nam nikt za darmo nie daje, a ja taka jestem że nawet nic za darmo od nikogo nie biorę, bo nie chcę, taka twardość i duma góralska w moich żyłach płynie.
danut pisze:Daj spokój soldado, nie jestem, nie jesteśmy maszyną, cyborgiem, któremu coś można wgrać, zmienić mu duszę, wyjąć baterię. Żaden kosmita nie sięgnie Tam gdzie są źródła naszych Dusz, niech lepiej poszukają swoich źródeł, bo źle będzie z nimi
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości