Wskazówki na odradzanie się, a nie na wcielanie/reinkarnację

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Wskazówki na odradzanie się, a nie na wcielanie/reinkarn

Postautor: danut » 18 sty 2019, 01:36

Krzysztoff pisze:
danut pisze:I tą wypowiedzią Krzysztoff się pięknie z nami, ES3, zgodził. :) Ani media ani przekazywane przez nie wiadomości niby od tych wyższych i wszechwiedzących - nie są wszechwiedzące. Nie można więc na tej podstawie tworzyć żadnych praw dla innych ludzi, ani nie stworzy się tą drogą spójnej logicznej filozofii.


Danut , prawa tworzą ludzie dla ludzi od tysięcy lat i wszechwiedzący nie są - więc można , jak najbardziej można
To samo z filozofiami - zazwyczaj tworzyli je niedoskonali ludzie

a czy filozofia jest dobra , korzystna i spójna musi ocenić każdy z nas


Masz filmik na str.6 tego tematu z mądrym rozpatrzeniem tej kwestii - to nawet powinność by "boski język" był zrozumiany przez każdego z osobna a nie był narzucany przez jednego wielu w formie dogmatów. Prawa to można wprowadzać w ruchu drogowym lub na stanowiskach pracy, ku zachowaniu porządku publicznego, lecz nie dla osobistego rozwoju duchowego i wykształtowania sobie duszy. To więc jak jest - musi oceniać każdy z nas, a mnie hejtujecie za ocenianie spirytystycznych filozofii? Każdemu wolno, tylko nie mnie i nie to co Wy piszecie? - :lol: Super
danut
 
Posty: 5946
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Wskazówki na odradzanie się, a nie na wcielanie/reinkarn

Postautor: Pablo diaz » 18 sty 2019, 17:00

Pare słów o tym ,co doświadcza Duch po odcieleśnieniu .

W jaki sposób dusza osiąga świadomość,o tym,że podczas życia dokonała wykroczeń w stosunku do innych?

*

W pewnym momencie po odcieleśnieniu,dusza doznaje moralnego przeglądu wydarzeń z życia.
Podczas przeglądu życia nie tylko dostrzega ,co czuła,ale także jednoczesnie postrzega uczucia i emocje innych istot,które były skutkiem jej działania,doswiadczając dobra ,lub bólu moralnego.


Co dokładnie jest celem tego przeglądu?
*
To ,aby Duch świadomy był znaczenia podjętych decyzji w życiu,w świetle prawa duchowego,oraz konsekwencji działań w stosunku do innych ,czy to z miłości ,czy z pobudek egoistycznych.Służyć mu to będzie do dalszej ewolucji ,oraz po to ,aby wiedział jakie próby ma już za sobą ,oraz te ,które na niego czekają.Próby w następnych wcieleniach w dużym stopniu zależeć będą od pomyślności przebytych prób w poprzednich życiach.



Wydaje się jak sąd ostateczny?
*
Można tak powiedzieć,ale bez zamiaru poniżania lub karania ducha,to jest- niech się stanie świadom swoich działań w świetle prawa duchowego ,oraz szacunku do innych Boskich istot.



Kto sądzi czyny ducha?
*
On sam z pomocą Duchów wyższych.



Jak Duch może być świadom swojego sprawiedliwego lub niesprawiedliwego postępowania,kiedy podczas życia fizycznego również nie był świadom?
*

Ponieważ otrzymuje pomoc od Duchów Wyższych,które świecą duchową jasnością,której w jego ewolucji wciąż brakuje.



Biorąc pod uwagę ,że Duch sam sobie jest sędzią,czy będzie on w pełni bezstronny-to jest,jak zapobiec,aby Duch nie działał w protekcji wobec siebie?
*
Nie działa na zasadzie wstawiennictwa wobec siebie,ponieważ jak wspomniałem Duch jest w stanie duchowej jasności wywołanej przez Duchy wyzsze.W tym stanie jasności, rzeczywistość wygląda dokładnie na taką jaką jest.



I co następuje póżniej?
*
Duch przygotowywuje się do korekty i przezwyciężenia negatywnego postępowania w następnych wcieleniach.Wybiera według swoich zdolności takie próby,które mogą służyć do ich poprawienia.
Również zależy od drogi,którą Duch chce wybrać.
Z jednej strony może wybrać lżejszy postęp ,ale dłuższy w czasie,z drugiej cięższy,ale służy szybszemu postępowi.



Czy to się dzieje od razu? To znaczy ,czy w następnym życiu Duch może naprawić błędy z poprzedniego życia?
*

Nie zawsze,ponieważ istnieje wiele duchów ,które nie wykazały chęci do żadnej zmiany i dlatego zostały zatrzymane na najniższych poziomach astralu.Powracają do życia bez przejścia przez proces rehabilitacji.
I choć Duch rozpoczął swój nowy proces reinkarnacyjno naprawczy,trzeba uwzględnić,że jest on słaby i może nie wytrzymać najtrudniejszych testów.Dlatego Duch ma możliwość przeżycia inkarnacji,która nie będzie służyć jako naprawa swojego długu,ale będzie ona służyć jako przygotowanie do wzmocnienia jego woli nad poprawą i wytrwałością.
Inkarnacje odkupień win,gdzie Duch mierzy się z najcięższymi próbami,przyjdą kiedy będzie wystarczajaco przygotowany, to znaczy z wolą nieprzerwanej poprawy.



Jakie próby czekają ducha ,,dłużnika,,?

*
Cierpieć będzie we własnym ciele podobne okolicznosci,które stworzył w poprzednim życiu,aby uświadomić sobie,co jest lub nie harmonią praw duchowych,będzie pracować,aby naprawić wyrządzone szkody.


DUCH ISAIAS

Z książki ,,Prawa duchowe,, Vicent Guillem
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1382
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Wskazówki na odradzanie się, a nie na wcielanie/reinkarn

Postautor: danut » 18 sty 2019, 19:07

Pablo diaz pisze:Pare słów o tym ,co doświadcza Duch po odcieleśnieniu .


Zostaje wchłonięty przez własne jądro świadomości, do głębszego/ wyższego obszaru świadomościowego poza czasem, stamtąd może obserwować to - jakich czynów powinna dokonać, w którym miejscu nie postąpiła według boskiego planu a mając taką możliwość i szansę wręcz popsuła go, ile rzeczywiście własnej inicjatywy włożyła we wspólnie budowane dzieło boże. Tak osiąga tę świadomość, o której piszesz niżej.

Pablo diaz pisze:W jaki sposób dusza osiąga świadomość,o tym,że podczas życia dokonała wykroczeń w stosunku do innych?

*

W pewnym momencie po odcieleśnieniu,dusza doznaje moralnego przeglądu wydarzeń z życia.
Podczas przeglądu życia nie tylko dostrzega ,co czuła,ale także jednoczesnie postrzega uczucia i emocje innych istot,które były skutkiem jej działania,doswiadczając dobra ,lub bólu moralnego.


Te obce sobie uczucia i emocje innych ludzi są odsiane przez samo sito "stanięcia tam nago" czyli na pewno tylko z tym co rzeczywiście charakteryzuje daną duszę, wszelkie przyklejanie twarzy nie wchodzi tu w grę, opada z niej każda maska. Nie ma ani tam prawa sądów nad innymi, ani ich ocen.


Pablo diaz pisze:Co dokładnie jest celem tego przeglądu?
*
To ,aby Duch świadomy był znaczenia podjętych decyzji w życiu,w świetle prawa duchowego,oraz konsekwencji działań w stosunku do innych ,czy to z miłości ,czy z pobudek egoistycznych.Służyć mu to będzie do dalszej ewolucji ,oraz po to ,aby wiedział jakie próby ma już za sobą ,oraz te ,które na niego czekają.Próby w następnych wcieleniach w dużym stopniu zależeć będą od pomyślności przebytych prób w poprzednich życiach.


Tak jest, w grę wchodzi tu proces ewolucyjny świadomości, a ta zawsze starać się będzie iść coraz wyżej.

Pablo diaz pisze:Wydaje się jak sąd ostateczny?
*
Można tak powiedzieć,ale bez zamiaru poniżania lub karania ducha,to jest- niech się stanie świadom swoich działań w świetle prawa duchowego ,oraz szacunku do innych Boskich istot.

W tym celu zachodzi rozwój, np. Hegel pisze o samo myślącej się myśli, samo-poznającej siebie i powracającej do siebie z inno-bytu. Rzeczą najważniejszą nie jest tu wykonywanie poleceń, nie jest danie nam prawa zarządzania istotą niższą , ale samopoznanie się istoty rzeczy, czyli Absolutu. W każdej istocie żyjącej jest iskra Boga, Bóg mieszka w nas, a my w nim.


Pablo diaz pisze:Kto sądzi czyny ducha?
*
On sam z pomocą Duchów wyższych.


Każda istota wyższa ma swoje odbicie w wielu światach i także tych coraz bardziej oddalonych od Jądra.



Pablo diaz pisze:Jak Duch może być świadom swojego sprawiedliwego lub niesprawiedliwego postępowania,kiedy podczas życia fizycznego również nie był świadom?
*

Ponieważ otrzymuje pomoc od Duchów Wyższych,które świecą duchową jasnością,której w jego ewolucji wciąż brakuje.


No właśnie, wynika to z tego co napisałam wyżej.

Pablo diaz pisze:Biorąc pod uwagę ,że Duch sam sobie jest sędzią,czy będzie on w pełni bezstronny-to jest,jak zapobiec,aby Duch nie działał w protekcji wobec siebie?
*
Nie działa na zasadzie wstawiennictwa wobec siebie,ponieważ jak wspomniałem Duch jest w stanie duchowej jasności wywołanej przez Duchy wyzsze.W tym stanie jasności, rzeczywistość wygląda dokładnie na taką jaką jest.


Sam siebie może również ostrzegać "z góry", tej łączności całego wieloświatowego i złożonego systemu i współoddziaływań miedzy nimi nie da się zaprzeczyć, samo to że bez tego nawet żadne życie nie jest możliwe. Tylko zakłamywanie rzeczywistości oddala jakąś duszę od kontaktu i od źródła , zaczyna podążać ona w kierunku destrukcyjnym i słuchać kłamstwa, oddala się od Prawdy i gubi.

Pablo diaz pisze:I co następuje póżniej?
*
Duch przygotowywuje się do korekty i przezwyciężenia negatywnego postępowania w następnych wcieleniach.Wybiera według swoich zdolności takie próby,które mogą służyć do ich poprawienia.
Również zależy od drogi,którą Duch chce wybrać.
Z jednej strony może wybrać lżejszy postęp ,ale dłuższy w czasie,z drugiej cięższy,ale służy szybszemu postępowi.


Stara się od nowa naprawiać łączność, nie wie na jakie próby będzie narażony, ale w każdej sytuacji będzie musiał się znaleźć, a to że będzie wiedział i odgadnie jak ma kiedy postąpić i to według swojej woli będzie wyznacznikiem tego, czy odnajdzie właściwy kierunek.

Pablo diaz pisze:Czy to się dzieje od razu? To znaczy ,czy w następnym życiu Duch może naprawić błędy z poprzedniego życia?
*

Nie zawsze,ponieważ istnieje wiele duchów ,które nie wykazały chęci do żadnej zmiany i dlatego zostały zatrzymane na najniższych poziomach astralu.Powracają do życia bez przejścia przez proces rehabilitacji.
I choć Duch rozpoczął swój nowy proces reinkarnacyjno naprawczy,trzeba uwzględnić,że jest on słaby i może nie wytrzymać najtrudniejszych testów.Dlatego Duch ma możliwość przeżycia inkarnacji,która nie będzie służyć jako naprawa swojego długu,ale będzie ona służyć jako przygotowanie do wzmocnienia jego woli nad poprawą i wytrwałością.
Inkarnacje odkupień win,gdzie Duch mierzy się z najcięższymi próbami,przyjdą kiedy będzie wystarczajaco przygotowany, to znaczy z wolą nieprzerwanej poprawy.


Tak jak napisałam wcześniej najtrudniejszy testy, stopnie trudności są do przejścia dla najmocniejszych, to sprawdziany dla wystarczająco już ukształtowanych, a nie kary. Nie wymuszają one woli poprawy na nikim, a samo pojmowanie w ten sposób stanowi już o ich nie przejściu przez owy test i o samo wynoszeniu się bezpodstawnie ku niemu co też ma swoje konsekwencje.

Pablo diaz pisze:Jakie próby czekają ducha ,,dłużnika,,?

*
Cierpieć będzie we własnym ciele podobne okolicznosci,które stworzył w poprzednim życiu,aby uświadomić sobie,co jest lub nie harmonią praw duchowych,będzie pracować,aby naprawić wyrządzone szkody.



DUCH ISAIAS

Z książki ,,Prawa duchowe,, Vicent Guillem


Bardzo wątpliwe. A to z tego powodu, że mamy bardzo dużo takich wskazań poprzez przypadki - urodzenie się z genetyczną wadą stworzoną przez warunki środowiska z lat wcześniejszych, z bliznami, które zostały zadane jakiemuś człowiekowi, przecież jemu przez innych ludzi, nawet z kulką w sercu( taki głośny przypadek). Czyli z czym mamy naprawdę do czynienia - z karami, nagrodami, czy szkolimy umiejętności w tym celu, by potrafić stworzyć sobie i innym jak najbardziej do doskonałej zbliżoną rzeczywistość? Jak się w tym odnajdujemy, jak trwamy w prawdzie, jak o nią walczymy, czy poddajemy się bezwiednie złu i pozwalamy mu przejmować władzę? A cierpisz jeśli mu na to pozwolisz.
danut
 
Posty: 5946
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Wskazówki na odradzanie się, a nie na wcielanie/reinkarn

Postautor: Krzysztoff » 20 sty 2019, 12:18

danut pisze:
Masz filmik na str.6 tego tematu z mądrym rozpatrzeniem tej kwestii - to nawet powinność by "boski język" był zrozumiany przez każdego z osobna a nie był narzucany przez jednego wielu w formie dogmatów. Prawa to można wprowadzać w ruchu drogowym lub na stanowiskach pracy, ku zachowaniu porządku publicznego, lecz nie dla osobistego rozwoju duchowego i wykształtowania sobie duszy. To więc jak jest - musi oceniać każdy z nas, a mnie hejtujecie za ocenianie spirytystycznych filozofii? Każdemu wolno, tylko nie mnie i nie to co Wy piszecie? - :lol: Super


Danut
Można wypowiadać swoją opinię - oceniać filozofię ale powinna być oparta o jakiekolwiek sensowne argumenty albo przynajmniej ustalenie o czym rozmawiamy z kim rozmawiamy i gdzie są błędy , nielogiczność itp

Więc dla ustalenia uwagi - mówimy o filozofii spirytystycznej , która została spisana przez Kardeca w formie tak zwanych głównych dzieł - dla uproszczenia przyjmijmy że to jest Księga Duchów i Ewangelia wg Spirytyzmu - czyli filozofia spirytystyczna to teksty zapisane w tych 2 książkach

Twierdzisz że spirytyzm narzuca pewne prawa w postaci dogmatów - czyli tworzy dogmaty (tu się kłania definicja dogmatów) oraz że narzuca to innym - czyli próbuje stworzyć jakiś mechanizm przymusu - wręcz zmusić do przyjęcia tej wiedzy (to oznacza narzucanie)

Ja uważam , że to twierdzenie jest całkowicie błędne, nie ma nic wspólnego ze spirytyzmem - co więcej spirtyzm proponuje odrzucenie dogmatów i otwarcie na inne teorie, religie , filozofie

wracając do sedna - poniżej krótki fragment ewangelii wg. spirtyzmu który mówi właśnie to tym temacie - jeżeli Danut potrafisz wskazać dlaczego twierdzisz że spirytyzm narzuca dogmaty to prosił bym o wskazanie konkretnego tekstu , fragmentu cokolwiek; - to że się z czymś nie zgadzamy ,czy że nie podzielam twojego zdania - nie oznacza że narzucam - oznacza że mam swoje zdanie

.............

Słowa: Bez prawdy nie ma zbawienia, zdają się być równoważne stwierdzeniu: Bez Kościoła nie ma zbawienia — niosą w sobie te same idee separacji, gdyż nie ma grupy religijnej, ktora nie uważałaby, że nie
posiada wyłączności na prawdę. Jaki człowiek mógłby pochwalić się, że posiadł ją w całości? Kręgi ludzkiej wiedzy wciąż przecież się poszerzają, a idee każdego dnia ulegają zmianom. Prawdę absolutną posiadły jedynie Duchy najwyższego rzędu, na razie ludzie nie są w stanie do tego pretendować — nie dane im jest jeszcze wiedzieć wszystkiego. Mogą aspirować do poznania prawdy relatywnej i dostosowanej do ich stopnia rozwoju.

Gdyby Bog uczynił z posiadania absolutnej prawdy warunek konieczny do osiągnięcia szczęścia w przyszłości, wydałby w ten sposób wyrok na wiele osób. Zasady miłosierdzia, nawet w najbardziej ogólnym tego słowa
znaczeniu, może stosować każdy. Spirytyzm, będąc w zgodzie z Ewangelią i uznając, że można być zbawionym niezależnie od religii, ktorą się wyznaje, pod warunkiem, że podporządkowuje się Boskim prawom,
nie mowi wcale: Bez spirytyzmu nie ma zbawienia. I jako że nie twierdzi, iż zawiera w sobie całą prawdę, nie mówi rownież: Bez prawdy nie ma zbawienia — nie wypowiada słów, które dzieliłyby zamiast łączyć, ktore
utrwalałyby antagonizmy.









Narzucanie komuś DOGMATÓW - polega
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2791
Rejestracja: 05 sty 2012, 22:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Wskazówki na odradzanie się, a nie na wcielanie/reinkarn

Postautor: danut » 20 sty 2019, 13:18

Krzysztoff-ie, W potocznym rozumieniu dogmat, to pewnik przyjęty na zasadzie autorytetu. Taki nie poddany badaniu krytycznemu co do sprawdzenia i potwierdzenia prawdy w nim zawartej. Myślę, że tu nie ma najmniejszych wątpliwości, że tak jest. Trzy portrety autorytetów macie nawet u góry strony, a przed każdą krytyką - nie atakiem, lecz próbą przemyślenia, czy to prawda, czy nie się okopujecie i zasłaniacie tymi autorytetami. I jeszcze jedno - dogmat to pojęcie ściśle związane z religią, oznacza - pojęcie nauki wiary zawarte w objawieniu z interpretacją ściśle określoną przez te objawienia. Zatem nijak się to ma do tworzenia zwykłych praw przez ludzi dla ludzi w systemie ucywilizowanym , a Ty piszesz że w kwestii wiary też jest to właściwe " prawa tworzą ludzie dla ludzi od tysięcy lat i wszechwiedzący nie są - więc można , jak najbardziej można i na to Twoje zdanie odpowiadałam wyżej.
I tak tu jest, przedstawiacie objawienia się jakichś duchów wyższych jakimś osobom i uznajecie je za wyznacznik prawdy i szerzycie słuszność ich praw, nie dyskutujecie w ogóle, a w odpowiedzi na pytania lub wątpliwości takiej userki jak np. ja co do tych praw podajecie cytat, znowu następny suchy pewnik. Zacznijcie rozmawiać.
I w tym temacie aż roi się od moich sensownych argumentów i wskazań na konkretne błędy, na które otrzymuje odpowiedź "Danut
[i]Można wypowiadać swoją opinię - oceniać filozofię ale powinna być oparta o jakiekolwiek sensowne argumenty albo przynajmniej ustalenie o czym rozmawiamy z kim rozmawiamy i gdzie są błędy , nielogiczność itp

[/i] Nie ma zaprzeczenia im , nie ma analizy ich, jest natomiast stwierdzenie, że te moje wypowiedzi są nielogiczne, a dlaczego są takie bo "pokaż mi cytat w książkach spirytystycznych na ich słuszność" - no przecież co to jest, jakaś kpina z każdego, kto nie wyznaje spirytyzmu?
danut
 
Posty: 5946
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Wskazówki na odradzanie się, a nie na wcielanie/reinkarn

Postautor: Ivo700 » 04 maja 2019, 00:07

DANUT

W jednym z postów napisałaś że Buddyzm / Hinduizm nie uczy miłosiedzia, pomocy bliżniemu, współczucia, że to religia WYZYSKU -- Postautor: danut » 12 sty 2019, 21:06

Dyzia pisze:
Jeszcze Ci napiszę, że akurat do mnie buddyzm nie przemawia. Nie eksperymentuje z religiami.

Do mnie także. Jest to religia wręcz narzucająca wyzysk i niewolniczy system życia. Patrz, karma w jej pojęciu pozbawiać może współczucia dla biednych, chorych, potrzebujących wsparcia i trzymanie się takiej ideologii nie wymaga podania im pomocnej ręki, właśnie tak jak pytają Jezusa"Za grzechy swoje czy rodziców cierpi?" Czyli co? - Sam sobie zasłużył, no to niech cierpi? Dwa - ostatecznym celem wielokrotności narodzin ma być rozpłynięcie się w nicości - też mi zacny cel.. :o Niestety spirytyzm temu też hołduje i dlatego daje tu ten swój głos sprzeciwu, niech spojrzą na sprawę uczciwie.
danut

Posty: 5907
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27


- to widzę że tak naprawdę NIE ZNASZ NAUKI BUDDY jego DHARMY - Drogi, On praktycznie pokazał w życiu jak praktykować czynne miłosierdzie i miłosć i współczucie do istot cierpiących, pomagał biednym, ubogim, leczył, po okresie Oświecenia - do Dziś są misje Buddyjskie co żywią ubogich, zakładają sierocińce, szpitale, przełamują bariery rasowe i kastowe .

Co do Hinduizmu to tylko Ortodoksyjny Hinduizm [wypatrzony ] dzieli na kasty i nie pomaga cierpiącym bo uważa że to taka karma, ale jest dużo ruchów REFORMATORSKICH NEO-HINDUISTYCZNYCH założonych w XV - XVIII - XIX, XX wieku które zniosły Kastowość i nauczają czynnej miłości bliźniego i pomagają ubogim, zakładają szkoły, szpitale, Edukują młodzież itp .

Także jednostronnie i płytko oceniasz Hinduizm, a Buddyzm to już wogóle . Przecież Buddzym nie uznaje kastowości i naucza czynnej miłości i współczucia i przebaczenia nie tylko względem istot ludzkich ale wszelkich form żyjących - widzę że nie masz wiedzy na temat NAUK BUDDY i jego DHARMY .

Piszesz też że buddyści nauczają rozpłyniecie się w nicości -- nie rozumiesz języka ludzi WSCHODU, Budda nauczał o wygaśnieciu PRAGNIEŃ - Pożądliwości, iluzji EGO, a nie że nie będziemy istnieć po śmierci .

Nie nauczal też że się rozpłyniemy w NICOŚĆI ale jako już BUDDOWIE - zachowując swoją Jaźń jako Istoty Oświecone - będziemy jednością z Energią ŻYCIA - ABSOLUTEM - Naturą Buddy która jest ''PUSTA '' Pusta czyli OCZYSZCZONA od wszelkich Zanieczyszczeń Niezdrowych Emocji .

My jesteśmy cząstką kroplą OCEANU ale to nie znaczy że się rozpływamy w BOGU zatracając swoją osobowość .

Buddyzm nie jest ATEIZMEM, ale nie jest też TEIZMEM , w Nauce Buddy NIE MA MIEJSCA na Gniewnego Boga, Ale i nie ma miejsca na ''dziecinnego Boga Tatusia Ojca'' Bóg To CZYSTA ŚWIADOMOSĆ JAŹŃ - ENERGIA której jesteśmy cząstką [jak już udowodniła to FIZYKA KWANTOWA ] BÓG to POLE ENERGII zbiór Oświeconych Świadomosći - który może się manifestować OSOBOWO .

Hindusi np rozróżniają Objawienie Boga na

1.BEZFOREMNY - ponad - / lub bezosobowy Absolut

2.FOREMNY - osobowy BÓG [lub bogowie - to co w Biblii jest nazwane ELOHIM, a w Indiach DEVA, DEVY]

ci bogowie - LOGOSY - to potężne Duchy [Buddowie] Planetarni co czuwają nad rowojem życia i Ewolucji w danych Systemach Światach - są ONI - Emenacją

NIEWYRAŻALNEGO ABSOLUTU - którego określa się metaforycznie nazwą BRAHMAN - ATMAN / lub TAO, Kosmicznym Prawem - DHARMAKAJA, Pustką w której jest Pełnia Bytu .

Żaden Buddysta, ani Hinduista nie twierdzi że - się rozpływają po śmierci w nie-bycie i przestają Istnieć - jeżeli ktoś tak tłumaczy naukę Buddy, Joginów to nic nie rozumie z TEOZOFII i nauczaniu Jogów, i nie ma pojęcia czym jest Dżanna Joga JOGA POZNANIA - Gnozy, Wglądu , lub czym jest prawdziwa EZOTERYKA i OKULTYZM JOGI - Ezoteryka i Okultyzm nie jakieś hokus pokus z kryształami pseudo-ezoteryki - ale to Praca na sobą ,nad swoim charakterem .

Wszystko inne to zwykłe kuglarstwo i przesądy .

Esoteros , Occultus - tzn UKRYTY - ale ta WIEDZA jest tylko ''Ukryta'' dla tych którzy jeszcze do niej nie Dojrzeli i wolą dalej ''duchowo '' spać - śnić w swych Iluzjach Umysłu , lub tkwić w Religijnych Dogmatach, Sztywnych Poglądach .

Modlitwy do Buddy, czczenie posągów Buddy - to nie jest Prawdziwa DHARMA Buddów .

Buddyzm - to rozpoznanie NATURY SWOJEGO UMYSŁU, to Wyzwolenia z fałszywych poglądów na naturę rzeczy, wyzwolenie z Cierpienia, okazywanie Miłosći czującym Istotom .

Podobnie jest w Praktykach JOGI - Krija Joga, Karma Joga, Bhakti Joga, Dhayana Joga, Kundalini Joga .

Co do Spirytyzmu to też zbyt pochopnie oceniłaś KARDECA - I cały ruch Brazylijskiego Spirytyzmu .

Z pewnymi twoimi myślami się zgadzam Danut , a z pewnymi nie , uważam że nie rozumiesz Buddyzmu i Hinduizmu - masz jedno-stronne spojrzenie na te Duchowe Tradycje , nacechowane Zachodnio - Ortodoksyjno - Chrześcijańskim spojrzeniem .

Podobnie o Buddyzmie, Hindu - wypowiadają się - Zielonoświątkowcy, Katolicy , Św Jehowy , Baptyści - a nie wiedzą nic o np Jodze, Buddyzmie i głoszą fałszywe spostrzenia - nie znając dobrze tych Tradycji, oczywiście SPIRYTYZM, TEOZOFIA, ANTROPOZOFIA to dla nich --- nauki od DIABŁA i zwiedzenia lub fałszywa nauka .

Taka manipulacja żeby podkreślić że nasza RELIGIA jest PRAWDĄ a inne Religie to FAŁSZ i wymysł DIABŁA ....nie kupuję tego .

Nie uznaje że moja DROGA jest LEPSZA od np TWOJEJ , jest po prostu INNA, ODMIENNA .
Ivo700
 
Posty: 82
Rejestracja: 01 gru 2017, 14:54

Re: Wskazówki na odradzanie się, a nie na wcielanie/reinkarn

Postautor: danut » 04 maja 2019, 01:51

Ivo700 - ja nie krytykuję żadnej religii, a tylko rozprzestrzeniające się pojmowania niby opierane i wskazujące na korzenie w nich, a jednak pobieżne i nie do końca przemyślane. Takie, z którymi się tu na tym forum spotykam. Ja wiem, że i Buddysta i Hinduista i Chrześcijanin może być wzorem wszelkich cnót ale i tak samo przykładem dla pustki duchowej. Nie jest to zależne od wyznawanej religii, ale od zrozumienia przez każdego z nich podstaw człowieczeństwa/od doskonalenia swojej moralności, duchowości, świadomości.
danut
 
Posty: 5946
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Wskazówki na odradzanie się, a nie na wcielanie/reinkarn

Postautor: Ivo700 » 10 maja 2019, 12:29

Danut

...a może puste duchową ty masz w sobie, zazwyczaj tak jest że jak ludzie z czymś walczą i tak bardzo krytykują, to sami mają pustkę duchową w sobie, a w ogóle jak to jest że oceniasz ludzi ze wszystkich religii i że wszyscy owi ludzie są wg ciebie - bezwartościowi, puści duchowo - widzę że masz dużo w sobie ''dumy i pomieszania'' trucizny Umysłu jak mawiają Buddyści - ZEN, właśnie ciągle wartościujesz że twoje ścieżka jest lepsze od innych, że inni są puści i itp, przegladnąłem twoje posty na tym forum i jak dla mnie Danut jesteś trochę osobą ''pomieszaną'' masz dużo w sobie pychy i dumy .

Ja np nie należę do żadnej religii [sympatyzuje z Teozofia, Spirytyzm, Zen], i wiem że w owych religiach, nurtach też są jakieś ''niedoskonałości '' ale nie potrafiłbym napisać że wszyscy ludzie na tym forum co są Spirtystami lub sympatyzują z Spirytyzmem to puści duchowo ludzie, coś ti jest nie tak moim zdaniem , tak odbieram twoją osobą - aczkolwiek twoje wypowiedzi .

Napisz czy dla ciebie wszyscy ludzie są PUŚCI DUCHOWO, czy jakaś część i dlaczego tak myślisz ?
Ivo700
 
Posty: 82
Rejestracja: 01 gru 2017, 14:54

Re: Wskazówki na odradzanie się, a nie na wcielanie/reinkarn

Postautor: danut » 10 maja 2019, 13:12

No cóż, wyglądają na pustych duchowo ludzie, którzy potrafią tylko powtarzać po kimś jakieś dogmaty religijne i szerzyć je bez osobistego rozpatrzenia sprawy, bez czucia zgodności ze swoim istnieniem w nich, zrozumienia i tworzenia swojej własnej filozofii życia. Ja nie wskazuję palcem - kto takim jest, bo zwyczajnie osobowo nie oceniam ludzi. Ta cecha szukania belki w cudzym oku też jest niewłaściwa, bo trzeba pracować nad sobą szukając prawdy o sobie poprzez właściwe odróżnianie dobra od zła.
danut
 
Posty: 5946
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: Wskazówki na odradzanie się, a nie na wcielanie/reinkarn

Postautor: Ivo700 » 14 maja 2019, 09:00

Witam

Danut, ciekawie napisane też tak uważam że należy samemu szukać Prawdy a nie fanatycznie przyjmować cudze poglądy za swoje, należy szukać, badać , ja też krytycznie podchodzę do pewnych idei, poglądów - dlatego NIGDY formalnie nie przyłącze się do żadnej grupy wyznaniowej, jako sympatyk tak ale nie jako formalny członek danej grupy, osobiście nie wierzę w żadne NIEOMYLNE księgi święte, dogmaty, mój pogląd jest taki -

jestem Jaźnią - Duchową istotą kosmiczną i mam bezpośredni dostęp do Energi Życia - do Boga i nie potrzeba do tej JEDNOŚCI - żadnych pośredników w postaci - księży, rabinów, imamów, pastorów itp - jesteśmy Świątynią Ducha i cząstką owego ABSOLUTU - Boga który jest w NAS i wokół nas .

Jak ta świadomość do nas dotrze to wtedy powoli wstępujemy na Ścieżkę Rozwoju m bez Dogmatów, sekt, kościołów - na pewnym etapie to już nie jest potrzebne .

pozdr Danut :)
Ivo700
 
Posty: 82
Rejestracja: 01 gru 2017, 14:54

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość