danut pisze:Nie interesuje mnie wiedza obcychJa się skupiam nad tym jak być człowiekiem z prawdy i godną tej Prawdy i to jest moim celem. To co nielogiczne, to nie znaczy, że jest wyższe, może coś być prawdziwe czego nie rozumiem, ale wtedy milczę, a na oczywiste bzdury reaguję. A widzisz wszyscy wielbiący i twierdzący, że mają kontakt z obcymi po Enki i innych takich, których relacje czytałam jak przekazują co od nich usłyszeli to jest to zawsze naznaczone przekrętem, fałszem, podpuchą i zwodzeniem. Zatem jak nic można skojarzyć ich z upadłymi. Po co mi taka wiedzą nawet gdyby było ich milion? Jest inny temat to możemy omówić świadomość zbiorową, nawet psychologicznie i naukowo jak może tak być?
danut pisze:Na pewno nie z inspiracji upadłychTak się składa, że rozpracowałam to jak oni działają przez swoje i niech Ci będzie odpowiedniki jak Ci się nie podoba kopie rzucane na tę rzeczywistość, dlatego ich się nie boję i nikt mnie nimi nie nastraszy. Ja takiego odpowiednika duszy upadłej poznałam na żywo i piła moją krew parę lat. Nie ważne jak wygląda w całej swojej okazałości i jakim przekrętem przedostała się w nasz świat, by w nim siać zamieszanie. Ważne jest to, że istnieje taki sam Schemat dla dobra i dla zła. Dobro ma swoje odpowiedniki w holograficznych rzeczywistościach( ta której doświadczamy też jest holograficzna) i Zło ma je także. To że miałam doświadczenia z Układem było moją osobistą siłą i walką z nimi właśnie z takim upadłym złem, musiałam przejść taką ciężką drogę z wołaniem do Nieba o pomoc, ale do dobrego Nieba, a nie do sztucznej inteligencji. Nie wiem dlaczego odnoszę wrażenie, ze chcesz bym oddała im, tym bez serc i ducha jeszcze taki pokłon za to? Miałam coś dzięki Złu? A wiem dlaczego, nie chce mi się szukać ale był tu taki post autorki jak się jej ten wielki identyczny jak wywołany przez super krakowskiego Satanistę na czarnej mszy objawił. I co to miało być wielkie przerażenie w tamtej sekcie, nie ulękłabym się i ja prawdopodobnie nie zobaczyłabym nawet takiej świetlistej zjawy, bo tu aj ... znowu wchodzi psychologia...
Niestety, ale w religiach, mistyce kryją się klucze do duchowości.
danut pisze:W duchowości klasy nie wchodzą w grę. Klasy i podklasy to jest ogólnie system niewolniczy, a to akurat nie opiera się na takim. Chcę być przedszkolakiem w takim razie, bo wiesz ja dostrzegam ponadczasową mądrość Jezusa i wiesz co tam jest w tej mądrości " kto nie będzie patrzył na świat oczami dziecka nie wejdzie do królestwa bożego" i jeszcze to - każdy kto się wywyższa ten będzie poniżony, a ci z ostatniego rzędu wejdą na pierwszy.Skoro nie jestem poziomem godnym dyskusji z Tobą to idę spać, dobranoc.
Bardzo dobre postanowienie
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości