Dobry człowiek a zbrodnia

Re: Dobry człowiek a zbrodnia

Postautor: Nikita » 13 paź 2010, 18:16

sigma widze , ze czytasz moja ulubiona gazete... ;)
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5022
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Dobry człowiek a zbrodnia

Postautor: sigma » 13 paź 2010, 18:26

Nikita pisze:sigma widze , ze czytasz moja ulubiona gazete... ;)


Nie. To Ty czytasz moją ulubioną gazetę.

:twisted:

:)
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 20:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Dobry człowiek a zbrodnia

Postautor: Voldo » 13 paź 2010, 22:10

Ja tam generalnie dziwię się, gdy słyszę, że ktoś nienawidzi Niemców za to, że Hitler był Niemcem...
To tak samo, jakby winić prapraprawnuka za to, że jego praprapradziadek kogoś zamordował. I owy wnuk miałby iść siedzieć za czyny swojego dziadka...
Czyż nie jest tak, że każdy jest odpowiedzialny za swoje czyny?
Więc dlaczego ktoś ma cierpieć z powodu czynów innych ludzi? Ba, nawet ludzi których w danym życiu nie znał?
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 15:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Dobry człowiek a zbrodnia

Postautor: Luperci Faviani » 13 paź 2010, 23:08

Voldo pisze:Ja tam generalnie dziwię się, gdy słyszę, że ktoś nienawidzi Niemców za to, że Hitler był Niemcem...

Masz rację, kolego, ale Hitler był Austriakiem.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2399
Rejestracja: 22 lip 2008, 17:23
Lokalizacja: Niemcy

Re: Dobry człowiek a zbrodnia

Postautor: cthulhu87 » 13 paź 2010, 23:56

Luperci Faviani pisze:
Voldo pisze:Ja tam generalnie dziwię się, gdy słyszę, że ktoś nienawidzi Niemców za to, że Hitler był Niemcem...

Masz rację, kolego, ale Hitler był Austriakiem.


choć miał angielski wąsik
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4281
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Dobry człowiek a zbrodnia

Postautor: Nikita » 14 paź 2010, 10:45

W ktorym miejscu napisalam, ze nienawidze Niemcow????

Mieszkam w tym kraju i odczuwam nienawisc Niemcow do obcokrajowcow...w zwiazku z tym sama zaczelam odczuwac do nich pewna niechec...jest to pewnie forma samoobrony.

Zawsze na spotkaniach rodzinnych slysze teksty typu: kiedys te ziemie( Pomorze, Slask,. Mazury itd) byly nasze...ostatnio nawet uslyszalam , ze Krakow tez byl niemiecki....
Moj maz jest Niemcem a jego rodzina zaakceptowala mnie i owszem ale jest tam kilka osob, ktore na dzien dobry powiedzialy mi, ze nie lubia Polakow...no i jak ja sie mialam poczuc????

Ja zawsze im tlumacze , ze te ziemie, o ktorych oni mowia to stare ziemie slowianskie...i ze to niemiecki Drang nach Osten doprowadzil do rozprzestrzeniania sie Germanow.
Ostatnio dogadalam jednej z ciotek, ze Niemcy wojne przegraly wiec musza sie liczyc ze stratami. N ato inna ciotka, ze Hitler to glupek bo przez niego Niemcy stracily te dawne posiadlosci na wschodzie.

Poza tym ciagle musze sluchac jacy to Turcy sa paskudni i oczywiscie nie tylko Turcy bo wszyscy obcokrajowcy najlepiej niech jada do domu czyli do sowjego kraju....

Jedna z kuzynek opowiadala , ze nie chce dac swojego dziecka do pewnego pszedszkola bo tam jest duzo obcokrajowcow...i oni ( te dzieci) zrobia jej dziecko kaput....Powiedzialam jej, ze ja tez jestem obcokrajowcem i nie robie nikogo kaput....


Ale to nie ma sensu dlatego ja bardzo niechetnie spotykam sie z rodzina i coraz rzadziej praktycznie....

Moze jestem przewrazliwiona...ale ja mam to na codzien....widze pyche, egoizm i rasizm wokol mnie. Oczywiscie nie wszyscy tacy sa...ale bardzo wielu....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5022
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Dobry człowiek a zbrodnia

Postautor: Nikita » 14 paź 2010, 10:46

Czasami mi sie wydaje, ze moje poprzednie wcielenie bylo w jakis sposob zwiazane z Niemcami i z Rosja...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5022
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Re: Dobry człowiek a zbrodnia

Postautor: Voldo » 14 paź 2010, 12:36

Luperci Faviani pisze:Masz rację, kolego, ale Hitler był Austriakiem.

Ok, mój błąd :P

Nikita pisze:W ktorym miejscu napisalam, ze nienawidze Niemcow????

A kto mówi, że napisałaś?
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 15:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Dobry człowiek a zbrodnia

Postautor: Luperci Faviani » 14 paź 2010, 12:57

Nikita, życie nie jest łatwe, ponieważ sytuacje, w których się znajdujemy mają nas kształcić. Myślę, że nie trafiłaś w to środowisko przez przypadek.

Nie twierdzę, że postępujesz źle, ale na Twoim miejscu bardziej skupiłbym się na sobie, niż na innych. Zastanów się i przed własnym sumieniem odpowiedz sobie na pytacie: co jest we mnie takiego, co może powodować niechęć u innych? Jak to mogę zmienić? Jak mogę siebie zmienić, a nie innych?

Wykaż się wyrozumiałością dla tych Niemców - niechęć do obcych nie bierze się z niczego. Postaraj się ich zrozumieć ale, oczywiście, nie oskarżaj się. Gdy uda Ci się zrozumieć ich postępowanie, łatwiej Ci będzie okazać im uprzejmość i szacunek, i na pewno po jakimś czasie zmienią do Ciebie stosunek, a jeśli nie, to już będzie tylko ich problem, a Ty sama z siebie przestaniesz się nimi przejmować. To, o czym piszę jest bardzo trudne do osiągnięcia, ale proste rozwiązania zwykle ludziom nie pomagają.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2399
Rejestracja: 22 lip 2008, 17:23
Lokalizacja: Niemcy

Re: Dobry człowiek a zbrodnia

Postautor: Nikita » 14 paź 2010, 13:39

Powiem Ci Luperci, ze ja tak co jakis czas postanawiam sobie, ze nie bede sie czepiac, ze bede mila i ze nie bede oceniac....ale po jakims czasie cholera mnie bierze i zaczynam ujadac na wszystko dookola. Zgadalam sie ostatnio z jedna Serbka...i ona ma to samo.

Ja sie moge domyslac dlaczego mam takie trudne sytuacje....z numerologii wiem, ze kiedys bylam tyranem...tak tak...Nikita to tyran.... :o

No wiec karma jest nieciekawa i teraz trzeba to splacic...

Ale mimo to interesuje mnie zycie spoleczne wiec chetnie poczyniam obserwacje....i niestety nie sa one zachecajace....no coz....trzeba to zaakceptowac...mamy co mamy....i zyc dalej....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5022
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Księga Duchów

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość