Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 04 lip 2016, 12:01

Zastanawiałem się jak odpowiedzieć na pytanie czy uważam Was za złych.
Spróbuje to jakoś wyjaśnić.
Człowiek jest zbudowany z dwóch świadomości i dusz, czyli pozytywnej i negatywnej, przynajmniej kiedyś tak było.
Jedni rozwijali w sobie tę ciemną stronę, inni jakoś się przed tym bronili.
Obecnie na ziemi żyje około 4 miliardy osób u których nie można się doszukać choćby tysięcznej części jasnej duszy.
Została zdemontowana i po prostu nie idzie znaleźć.
Reszta ma jeszcze jakąś tam część tej pozytywnej, ale też jest tego nie wiele.
Ale zostawmy to.
Teraz weźmy kogoś hipotetycznego kto ma 1,1% jasnej duszy.
Ta wielkość nie zabezpiecza zasilania w energie życia i taka osoba zdobywa ją od innych.
Ci inni nie są z tego zadowoleni bo im też brakuje, a tu jeszcze jakaś zgraja im ją zabiera i na dodatek szpikuje destrukcyjnymi energiami, bo skoro jest tylko 1,1% pozytywu a reszta to negatyw, to jaką opinię będzie miał o kimś takim ten okradany.
Inna oczywiście hipotetyczna osoba ma 0,9%, następna 1%
Tacy ludzie nie przyznają racji temu kto ma około 100% pozytywnej duszy bo ta ich czarna część ma odpowiednią siłę przekonywania aby do tego nie dopuścić.
Aby się przeciwstawić, ktoś musiałby mieć niesamowita siłę woli i wytrwałość, ale jak, skoro się uważa że to co się robi jest pozytywne.
Jak z tego wybrnąć? - oto jest pytanie.
Ci ze 100% pozytywnej duszy, a jest kilka takich osób na planecie, może by i pomogli bo mają pewne możliwości, ale nie komuś kto z nimi walczy na dzień dobry.
Ciężki temat do rozgryzienia.
Każdego szkoda ale na siłę, bez obopólnej,dobrowolnej współpracy takich spraw się nie rozwiąże.
Ci którzy opowiedzieli się po jasnej stronie dostają pomoc i wyjdą z matni zła za jakiś czas.
Jakimś rozwiązanie będzie pewnie rozwarstwienie poziomów, bo wtedy pozytywni pójdą w swoją stronę, a negatywni w swoją, ale jak bez energii będą się czuli to ja nie wiem.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 04 lip 2016, 13:17

Kris pisze:Jak się widzę? staram się jedynie coś wyjaśnić.
Inni?
Jedni chcą być wolni a drudzy władcami.


Kris - kim są ci co chcą być władcami?

Kris pisze:Jeśli nie dorastam do pięt to są poza moim zasięgiem, więc nie mogę się do tego odnieść, ale są tacy.
Podległy?


Jak postrzegasz tych o których piszesz że czujesz się im podległy? (chodzi mi o to jak oni wyglądają gdy na nich patrzysz?).
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 04 lip 2016, 13:21

Arronax pisze:Tylko ze brzmi to jak popadanie coraz glebiej w bagno bez szansy podniesienia sie .... Kto jest swiadomy na tyle aby sie podniesc? Samo napedzajace sie kolo ...


Piszesz to do mnie? :twisted:
Kris jest moim "opozycjonalistą" oczywiście ale gdy on zachoruje to postawi na sobie "krzyżyk" i pójdzie w glebę :lol:
A ja już nie :D Więc możesz wybrać (a nie wybieraj Broń Boże między Krisem i mną :lol:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 04 lip 2016, 13:25

Mirek pisze:Przykład działania karmy:
https://www.youtube.com/watch?v=Ppj2kE7ZODg


Indyjskiego prawa karmy? Ale w Indiach jak się urodzisz żebrakiem to umrzesz nim choćbyś wymyślił lekarstwo na raka!
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: OneNight » 04 lip 2016, 13:28

A więc wg. Ciebie jesteśmy źli w większej części :lol:

A z tą liczbą 4 mld to przesadziłeś. Podejrzewam, że tak sobie strzeliłeś.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Arronax » 05 lip 2016, 09:56

Co możemy?

Pomagać innym, nieść bezinteresowny uśmiech, dbać o rodzinę, nie krzywdzić, uczynić z wiary w dobro naszą tarczę i miecz. I medytować w sposób który wskazałeś.

I chyba tyle. Bo trzeba żyć. Obowiązki dnia codziennego. Jak mimo tego, przeszłość z XXX wcieleń ciągnie się za nami to dla mnie nie ma to logicznego sensu.

Ale szukam, patrze, od początku. Wiele osób ciągnie w różne strony. Dobra energia dla was wszystkich!

Kris żywisz się mięsem czy jesteś wegetarianinem? Jak wyglądają u Ciebie te sprawy, które są bardzo mocnym czynnikiem chorobotwórczym ( badam to od dawna i ciekaw jestem co jest groźniejszym czynnikiem psychika/umysł czy pożywienie)?

Mam nadzieje, że post jest w miarę zrozumiały.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 05 lip 2016, 21:27

Oglądnijcie sobie to i pomyślcie nad treścią.
Jeszcze tego nie skanowałem więc nie wypowiadam się, ale coś tam już do mnie o tym dotarło.
https://www.youtube.com/watch?v=MFltTMY41Do

Ma razie tyle bo manko z czasem.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: fruwla » 05 lip 2016, 21:43

Kris pisze:Oglądnijcie sobie to i pomyślcie nad treścią.

https://www.youtube.com/watch?v=MFltTMY41Do


Kiedys tez nie wiedziano ,ze nowotwory sa powodowane przez m.i. wirusy, mam nadzieje ze to nieprawda.
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 06 lip 2016, 13:26

Kris pisze:Zastanawiałem się jak odpowiedzieć na pytanie czy uważam Was za złych.
Spróbuje to jakoś wyjaśnić.
Człowiek jest zbudowany z dwóch świadomości i dusz, czyli pozytywnej i negatywnej, przynajmniej kiedyś tak było.
Jedni rozwijali w sobie tę ciemną stronę, inni jakoś się przed tym bronili.
Obecnie na ziemi żyje około 4 miliardy osób u których nie można się doszukać choćby tysięcznej części jasnej duszy.
Została zdemontowana i po prostu nie idzie znaleźć.
Reszta ma jeszcze jakąś tam część tej pozytywnej, ale też jest tego nie wiele.
Ale zostawmy to.
Teraz weźmy kogoś hipotetycznego kto ma 1,1% jasnej duszy.
Ta wielkość nie zabezpiecza zasilania w energie życia i taka osoba zdobywa ją od innych.
Ci inni nie są z tego zadowoleni bo im też brakuje, a tu jeszcze jakaś zgraja im ją zabiera i na dodatek szpikuje destrukcyjnymi energiami, bo skoro jest tylko 1,1% pozytywu a reszta to negatyw, to jaką opinię będzie miał o kimś takim ten okradany.
Inna oczywiście hipotetyczna osoba ma 0,9%, następna 1%
Tacy ludzie nie przyznają racji temu kto ma około 100% pozytywnej duszy bo ta ich czarna część ma odpowiednią siłę przekonywania aby do tego nie dopuścić.
Aby się przeciwstawić, ktoś musiałby mieć niesamowita siłę woli i wytrwałość, ale jak, skoro się uważa że to co się robi jest pozytywne.
Jak z tego wybrnąć? - oto jest pytanie.
Ci ze 100% pozytywnej duszy, a jest kilka takich osób na planecie, może by i pomogli bo mają pewne możliwości, ale nie komuś kto z nimi walczy na dzień dobry.
Ciężki temat do rozgryzienia.
Każdego szkoda ale na siłę, bez obopólnej,dobrowolnej współpracy takich spraw się nie rozwiąże.
Ci którzy opowiedzieli się po jasnej stronie dostają pomoc i wyjdą z matni zła za jakiś czas.
Jakimś rozwiązanie będzie pewnie rozwarstwienie poziomów, bo wtedy pozytywni pójdą w swoją stronę, a negatywni w swoją, ale jak bez energii będą się czuli to ja nie wiem.


No to może ja Ci coś napiszę odnośnie Twych twierdzeń. Otóż Ty jesteś Buddystą albo medytującym który opiera się w jakiejś części o Buddyzm (w mym mniemaniu). A Buddyści to ludzie empatyczni którzy wierzą w reinkarnację (wprawdzie do karalucha ale pozostawmy ich idiotyzmy im :) I jaki jest niby problem dla tego miłego empaty z "sercem na ramieniu" by podzielić się swoim 100% z kimś kto posiada np. :) 0,0001% ?! A Ty chyba widzisz w tym problem - odnosi się wrażenie że wolałbyś "zabić i zdeptać" każdego "potrzebującego" :lol: Poza tym skoro zakładając że mam słuszność, wierzysz w reinkarnacje - to czemu ten co stworzył ten świat tego nie przewidział że komuś w reinkarnacji braknie paliwa ?!
A tak na marginesie kiedy Budda osiągnął swoją doskonałość posiadał 100% a że ty też już to masz to czas się ulotnić w nicość - o przepraszam w Nirwanę !
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: andrus » 14 lip 2016, 10:01

Kris od Ciebie bije zła energia na 100km! człowieku ogarnij się i sam idź do egzorcysty bo potrzebujesz tego baaardzo. Napisz prosto: wierzysz w Boga?
andrus
 
Posty: 4
Rejestracja: 27 maja 2016, 11:57

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość