Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 29 sie 2016, 16:59

Tak, swoje zło projektuje się w demoniczne siły - pisałam gdzieś wyżej w postach jakie osobowości do czego skłonne je projektują i adekwatnie do tego jaki charakter ma nękający ich demon, jaki wygląd. Żyje się w niezgodzie z rodziną, bo tylko ona potrafi dobrze przejrzeć ich maskę, bo bardzo dobrze potrafi się udawać miłość, przyjaźń, hojność i inne cnoty podczas, gdy pod nią kryją się zupełnie im przeciwne, jest się nadto podstępnym nigdy nie przyzna się do swoich czynów i sprytnie ukrywa je. Pakt z diabłem? Na tym forum może? nie, ale na innym spotkałam osoby, które taki pakt podpisywały, opisywały to w postach i nawet szczyciły się tym rytuałem. :) Także takie rzeczy to również nie tylko w kinach. Nie często się złoszczą, udają stoicki spokój, ale rzucenie im prawdą w twarz wywołuje u nich niekontrolowane, choleryczne zachowanie - tez po tym ich poznać. Uwielbiają poklask i pchają się zwykle na pierwszy plan, lub przed ołtarz w kościele. Bezczelne "to nie ja - to on" w razie wykrycia jakiegokolwiek brzydkiego czynu przez innych po to by zmylić dane odnośnie sprawcy, często posądzenie niczemu niewinnego człowieka, charakterystyczne zrzucanie winy z siebie na innych, towarzyszy temu często pochlebstwo dla oskarżycieli i najgłośniejsze potępianie tego własnie czynu.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 29 sie 2016, 18:39

Estia72 pisze:
danut pisze:Najtrudniej jest rozpoznać u siebie opętanie- to że się pobłądziło, lub przyznać się, że jest się tym( jak to było Estia w tej satyrze- $$ynem? jeszcze trudniej samemu wyrwać się z hipnotycznych wpływów.


Danut :)
Sprecyzuj prosze co masz na mysli piszac "przyznac sie ze jest sie tym...bo nie lapie" :roll: :?:

O jaka chodzi Ci satyre z $$ynem?


To nawiązanie do tego tematu "Teorie spiskowe" do którego dziś wkleiłaś link i odnośnie tego tam tekstu :).

Pokonałaś swojego demona i chwała ci za to, z tego co piszesz dalej tak mi wynika. Nie oddałaś mu uczuć, empatii i sumienia i tym go zwalczyłaś a razem z nim odeszło to coś, czego jeszcze żałujesz, a przecież to podstawa i charakteryzuje tych co mają z nimi sztamę - niby odczytywanie przekazów, i jakieś zdolności, dary :) i ciesz się, że to odeszło zamiast tęsknic. Pisałam prawdę i teraz już rozumiesz jaki punkt łączności z nimi powodował tamto doświadczenie? Jestem tego pewna. Informacje, które zdobywałaś wcześniej były podstępem i sprytnie ukrytym fałszem, nie widziałaś prawdziwie i weź sama te widzenia i odczyty przeanalizuj teraz na spokojnie, miały za zadanie zmienić Ci Twoje pojmowanie a w końcu sprowadziłyby Ciebie na manowce, jak nie jedną osobę z tej branży. Drugi krok przed tobą to "na umieć" się "patrzeć" prawdziwie. Serdecznie pozdrawiam! :) Szatan obiecywał Jezusowi królowanie nad wieloma królestwami w zamian za pokłon - dlaczego tego nie uczynił? Nie należy oddawać go byle komu, dodawać mu władzy swoim uniżeniem.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Natasza » 29 sie 2016, 19:14

Estio jak znajdziesz chwile napisz proszę dlaczego uważasz , ze ktoś trzeci nazwijmy to UFO duchy ktoś trzeci nazwa bez znaczenia odebrał Ci coś i dlaczego tego czegoś nie możesz odzyskać. Bardzo mnie to ciekawi zwłaszcza , ze kiedyś mi napisałaś o zakapturzonych , których twarzy nie widziałaś
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Natasza » 29 sie 2016, 19:48

Zeby nie pisać w temacie Krisa jutro może utworze nowy, w którym podejmę sie tego tematu zachęcając wszystkich tych zwłaszcza , którzy skrywają swoje dosiadczenia . Do jutra
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Estia72 » 29 sie 2016, 19:53

danut pisze:
To nawiązanie do tego tematu "Teorie spiskowe" do którego dziś wkleiłaś link i odnośnie tego tam tekstu :).

Pokonałaś swojego demona i chwała ci za to, z tego co piszesz dalej tak mi wynika. Nie oddałaś mu uczuć, empatii i sumienia i tym go zwalczyłaś a razem z nim odeszło to coś, czego jeszcze żałujesz, a przecież to podstawa i charakteryzuje tych co mają z nimi sztamę - niby odczytywanie przekazów, i jakieś zdolności, dary :) i ciesz się, że to odeszło zamiast tęsknic.


Dziekuje Danut za odpowiedz :)

Tylko ze ja urodzilam sie z tymi hmm.... "darami" nie bylo to cos czego szukalam czy sie nauczylam, mialam to od wczesnego dziecinstwa :roll:
Nie wiem czy pisalam juz o tym ale gdy mialam zaledwie pare miesiecy moje cale cialo pokrylo sie bolesnymi czyrakami tak ze lekarz na pogotowiu nie chcial mnie wziasc na rece by zbadac , chcieli mnie cala pociac miala bym blizny na calym ciele, matka sie nie zgodzila i stara znajoma mojej babci kazala mi robic oklady z sody i to paskudztwo popekalo samo.
Wiec jako niemowle plakalam dzien i noc z bolu, a moj ojciec ktoregos wieczoru zaczol na mnie bluzgac w lozku i wtedy spadl ze sciany na niego wielki obraz z ciezka rama na ktorym byl namalowany Jezus i Maryja ,jakich wiele w tamtych czasach wisialo na scianach omijajac moja mame , ktora lezala przy scianie.
Ojciec tak sie wystraszyl ze wyniosl obraz do piwnicy i wiecej go nie zawiesili, ale czy przestal bluzgac to nie wiem... ;)
Czy to oznacza ze jeszcze przed narodzinami mialam jakis pakt z tym demonem czy moze to jakies karmiczne paskudztwo ,ktore nabylam po przodkach???
Czy moze bylo ze mnie kawal diablaka w poprzednim lub poprzednich zywotach i wtedy moze cos zlapalam...
Zawsze sie zastanawialam dlaczego mam tak ciezkie zycie i doswiadczenia, moze rzeczywiscie duzo nabroilam i teraz odrabiam w tym zyciu karme, sama juz nie wiem....
Dalas mi tym wpisem naprawde teraz do myslenia... :roll: Bardzo dziekuje Danut :)
Przyszlo mi teraz do glowy taka rzecz:

Wiele lat wczesniej szukalam odpowiedzi skad sie biora choroby, dlaczego jest tyle zla, czemu Stworca na to pozwala, bylo to zapewne podyktowane moim stanem zdrowia i bardzo trudnymi doswiadczeniami w dzecinstwie jak i mojej mlodosci.
Ciagle go pytalam i czekalam na odpowiedz, tym bardziej ze bylam juz wlasciwie jedna noga po drugiej stronie, w moim ciele ledwo tlilo sie reszte zycia , tak ze juz nie mialam sily wstawac z lozka.
I wtedy wpadla do mnie informacja przypadkowo z jakiegos czsopisma ,ze wszystko jest energia i ze nasze ciala rowniez sa jak bateria, ktora potrzebuje energii, niskie wibracje czyli choroba, smutek, zlosc, uraza , brak wybaczenia powoduja zanizenie wibracji i w efekcie jej braki i chorobe (tak mniej wiecej z tego wtedy zrozumialam ;) )
Bylo tam rowniez napisane cos o energi chi czy pranie.
Czytajac to poczulam jak by to byl balsam na moja dusze...ale nie bylam do konca przekonana.
I wtedy 3 dni pod rzad w wizji pojawil sie ktos kto wygladal jak Jezus, pamietam byl bardzo wysoki a ja do niskich tez nie naleze bo mam 174 cm, byl bardzo powazny i spokojny, ale nie bylo tam zadnego haleluja, swiatla , trab anielskich cze czegos tam , nie nawet przez mysl mi nie przeszlo by klekac czy oddawac jakis hold... ;) po prostu 3 dnia powiedzial do mnie stanowczo "wiara Cie uzdrowi". Pokazal mi jak przez cialo przeplywa energia ,ze jest ona wszedzie i ze mozna ja pobierac z otoczenia i tyle.
Zdanie wiara Cie uzdrowi nie odnosila sie ze mam siedziec na tylku i czekac na jakis cud, czy modlic sie do bogow ;)
Wiec zastosowal to , byla to naprawde prawdziwa walka duchowa, gdy czulam sie bardzo zle bylo najgorzej, umysl podpowiadal dzwon na pogotowie , pedz do lekarza co ty wyrabiasz-umrzesz, ale z drugiej strony jakis wewnetrzny glos cicho szeptal -zaufaj ,wszystko bedzie dobrze, przetrzymaj to . Wiele mnie kosztowalo by 2-3 razy dziennie kazdego dnia zmobilizowac sie na przyjmowanie tej energii, afirmowanie zycia i zdrowia, wybaczanie sobie i innym,nie wiem czemu zaufalam temu...hmm Jezusowi, ja zawsze wierzylam w Stworce a w Jezusa jakos nie bardzo...po 3 miesiacach walki bylam calkowicie zdrowa i wolna, pelna zycia, radosci , energii, czulam przez dlugi czas po tym uzdrowieniu cos jak blogosc tak to moge nazwac...Odstawilam wszystkie leki a mialam ich pol reklamowki, bez nich wczesniej gdy bylam na chodzie nie ruszalam sie z domu.
Od tamtej pory nie znam praktycznie lekarzy.

I teraz rodzi sie pytanie w mojej glowie czy to zdarzenie rowniez moglo wywolac pare lat pozniej wlasnie doswiadzcenie z tymi demonicznymi ufo?
Dla mnie nauka jaka otrzymalam w tej wizji od hmm...Jezusa hehe , bylo raczej naukowo-poznawczym poszerzajacym swiadomosc doswiadczeniem niz mistycznym. ale moze Ty Danut wylapiesz cos wiecej, moze ja mam jakies klapki na oczach...
Do dzisiaj korzystam z tej nauki na sobie, zwierzetach, roslinach czy rodzinie.
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 29 sie 2016, 20:19

Jak by nie patrzeć to nie jesteśmy jeszcze wolni, czego dowodem jest choćby brak zdolności paranormalnych, pamięci swoich poprzednich wcieleń, poruszania przedmiotami , materializacji i dematerializacji materii, dlatego powinniśmy się wspierać i pomagać nawzajem, unikać wywyzszania się bo nikt nie wie wszystkiego i nie wiem czy będzie kiedyś wiedział, w sumie jak by się już wszystko wiedziało to mogło by być nudno :)
Dobrze jest opisywać swoje doświadczenia bo to co opisujemy powoduje że inni też widząc że nie ma tutaj ośmieszania, decydują się na opisanie swoich doświadczeń i nasza wiedza się bogaci.
Jak już wiemy że coś nie jest fatamorganą to łatwiej z tym walczyć, a w grupie jeszcze łatwiej, bo działa coś co nazwano energią grupy.
Ja mogę się pochwalić że zdemontowałem tych co mi wgrywali arytmię, taką, że czasem serce mi biło co drugi raz i intuicja mi się poprawiła o jakieś 30%
Ps.
Tym co do mnie pisali odpisałem, ale nie wiem czy doszły, bo zdarzało się że nie dochodziły.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 29 sie 2016, 20:25

Estia 72 - ale które doświadczenia utraciłaś? Przecież są i prawdziwe kontakty ze swoją dobrą stroną w razie takiej potrzeby, ale to nie są żadne nasze zdolności za które uważa się wróżenie z kart, odczyty przyszłości w cudzysłowie, czy kradzież energii innym istotom. Tę energię hmm - podstęp, nie trzeba jej przyjmować a zdejmować z siebie, bo to ona tworzy choroby, jest mnóstwo tej złej którą atakują nas inni i to czym człowiek jest bardziej spokojny i sprawiedliwy, ale ten kij ma dwa końce. Energia hmm zależy czyja - od kogo, jakie przenosi informacje, nie jestem w tym dobra, mam za małą wiedzę akurat w tym temacie. Przeżywanie wewnętrzne samo odrzuca dostane "w prezencie" i oczyszcza własne, ale może być tez taka pomocna od innej części siebie, czy od bratnich dusz i bądź tu człowieku mądry - jedynie idzie to rozpoznać na wyczucie, a to powinnaś znać, czy ono u Ciebie jest zawsze sprawiedliwe i zgodne z sumieniem.

Nie rozpatruje fenomenu życia przez pryzmat kar i nagród. W zbiorze Twej osobowości było i zło bo ujawniło się wyraźnie, a skąd, kiedy ono się wzięło( urodziło) - nie mnie oceniać, czasem to przechodzi z pokolenia na pokolenie i mogłaś nigdy sama go nie wytworzyć, ale było w źródle Twojego pochodzenia.

Ps. A widzisz Kris rozpoznał kto atakuje go energią zła ( wgrywa arytmie serca) jasne też to przechodziłam specjalne podnoszenie ciśnienia gdy dowiedziano się ze mam takie skłonności, itp. Estia człowieka można zabić tymi sztuczkami, także bardzo ostrożnie z tym przyjmowaniem od kogoś energii :) Wielką porcję słonecznego koloru kuli energii otrzymałam jako dziecko małe dziecko 5/ 6 lat sama wniknęła w moje oczy. Nie wiem skąd bo żadna postać się za tym nie kryła. Ten wysoki Jezus z widzenia to jak moi kosmici w kombinezonach :) ale oni mają coś wspólnego z wiedźmami, przecież pokazali mi to, nawet gdzie przed wiekami się taka ukrywała i jak zapętlała rzeczywistość. Grubsza to chyba sprawa i może istotnie i u ciebie zwraca uwagę na dawniejsze pokolenia.


Kris - nie otrzymałam odpowiedzi, ale... już wiem ;) znam odpowiedź na swoje pytanie.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Estia72 » 29 sie 2016, 20:44

Natasza pisze:Estio jak znajdziesz chwile napisz proszę dlaczego uważasz , ze ktoś trzeci nazwijmy to UFO duchy ktoś trzeci nazwa bez znaczenia odebrał Ci coś i dlaczego tego czegoś nie możesz odzyskać. Bardzo mnie to ciekawi zwłaszcza , ze kiedyś mi napisałaś o zakapturzonych , których twarzy nie widziałaś


Nataszo ok postaram sie w skrocie to napisac. Kontakt z ufo mialam na jawie nie we snie , nie w wizji tak jak w przypadku zakapturzonych , ale podczas wieczornego spaceru gdy zawislo i oslepilo mnie bialym swiatlem , nastepne co pamietam to gdy juz podnosilo sie i pod katem odlecialo.Dla mnie trwalo to kilka sekund. Po powrocie do domu okazalo sie ze nie bylo mnie 3 godziny plus minus 15 min.
Po tym zdarzeniu stalam sie chora, po 3 ,4 dniach zaczelam miec problemy z blednikiem, zawroty glowy,uchem srodkowym i sercem,szmery w sercu, do dzisiaj lekarze nie potrafia znalezc przyczyny tych chorob. Ja wiaze te choroby ze spotkaniem z ufo, przedtem bylam zupelnie zdrowa. Przypadkowo w internecie natrafilam 4 miesiace temu na ten filmik...Nie wiem czy kojarzycie
film na youtube o ufo w RENDLESHAM. Otoz jest jeszcze krotki film okolo 5 min, w ktorym swiadkowie wojskowi opisuja swoje problemy ze zdrowiem po kontakcie. Opadla mi szczeka bo relacjonuja o identycznych problemach ze zdrowiem jakie ja mam tez po spotkaniu w 96 r. Ogladajac ten film po prostu utwierdzili mnie w tym co ja podejrzewalam ale nie mialam dowodow,ze to w wyniku tego spotkania mam problemy ze zdrowiem.Nie potrafie tego paskudztwa sie pozbyc...jest oporne na wszystko!

Ale nie to jest najgorsze, po spotkaniu zaczelam sie czuc jak bym zostala odcieta od zrodla tak to moge nazwac, od Stworcy, od tego czasu czuje sie zblokowana, jak by mniej wrazliwa,mniej wspolodczuwajaca, trudno to jest Nataszo opisac...mialam przedtem potezna wiare i zaufanie do zrodla, niesamowita milosc i wiez, zrozumienie.... i ta milosc wiez, zrozumienie przelewalam na ludzi, kazdy moj czyn , slowo bylo zawsze oparte na tym.

W kazdym badz razie przedtem, mialam rowniez bardzo rozwinieta intuicje, telepatie, czytalam w ludziach jak w otwartej ksiedze, wystarczylo jedno spojrzenie na osobe i wiedzialam co ta osoba czuje, co doswiadczyla, o czym mysli, doslownie widzialam jej zycie....i czulam jej bol emocjonalny,psychiczny, to co boli jej dusze...

Doswiadczalam rowniez innych aspektow zwiazanych z ludzmi z i choroba danej osoby, umialam bezblednie wskazac co boli, gdzie jest umiejscowiona choroba co dzieje sie w ciele ,gdzie sa zaklocenia itd.
Mialam wiele wizji ze swiata duchowego, widzialam go tak wyraznie jak teraz moj pokoj z ktorego pisze, wiele rzeczy mi tlumaczono, pokazywano. Mialam rowniez dar widzenia przyszlosci, nie jakiejs globalnej , raczej dotyczacej znajomych i najblizszych. To wszystko stracilam po tym spotkaniu....Zaczelo znikac jedno po drugim ale nie tego tak naprawde mi zal, tesknie do tej wiezi ze Stworca , za tym polaczeniem i ta silna wiara. :cry: :cry: :cry:


Film to :RENDLESHAM problem BHP, bezcielesne istoty z innego wymiaru ?
https://www.youtube.com/watch?v=jg0OSe_ZLTU

To wszystko utracilam wtedy, poczulam sie w srodku pusta.....
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Estia72 » 29 sie 2016, 20:54

Kris pisze:Ps.
Tym co do mnie pisali odpisałem, ale nie wiem czy doszły, bo zdarzało się że nie dochodziły.


Kris otrzymales odemnie wiadomosc?
Bo ja nie dostalam zadnej odpowiedzi.... :(
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 29 sie 2016, 20:58

No tak takich własnie relacji tez jest bardzo dużo jak piszesz Estia ale najpierw to ci zakapturzeni odwiedzali ciebie we śnie. Ta moja wiedźma gdzie przewieziono mnie tym statkiem była bardzo mi niechętna, ale bała się ich w jakiś sposób musiała być od nich zależna, a jednak musiała mi pokazać w czym rzecz i odkryć zaplątany w sitowia rower. Ciekawe, ciekawe, ale są i pogłoski, że takie eksperymenty robią ludzie w ściśle tajnych laboratoriach a narażenia na silne oddziaływanie magnetyczne mogło akurat spowodować takie dolegliwości.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość