danut pisze:Robert Monroe dopiero w swoich "Najdalszych podróżach" odkrywa podróże "po czasie". Dlatego nie piszę, że nie można tym sposobem coś odkryć, ale mnie taka droga jest już nie potrzebna, bo to co przeżyłam przez swoją "ascezę" wymuszoną sytuacjami w prawdziwym życiu i późniejsza ocena tych doświadczeń daje mi wyraźny obraz i pozwala wyciągnąć te wnioski, które wyciągnęłam. Bo to nie jest tak, że do gotowej teorii Pani Rutkowskiej dopasowywałam doświadczenia, nie jest tak, że próbowałam sprawdzać gotowy czyjś wniosek, a tak, że on najpierw sam się wyłonił z moich doświadczeń.
Wiem Danut, czytalam opisy niektorych Twoich doswiadczen , mnie niestety naturalne dary ktore mialam zablokowali dlatego musze znalesc inne rozwiazanie i sposob by zweryfikowac
informacje/wizje ktore do mnie docieraja.
