Estia72 pisze: bo mialam tez pare spotkan na poziomie ducha i wtedy tez nie mialam zadnego ciala....
bylam czysta swiadomoscia jesli tak to mozna nazwac....oni tez byli obecnoscia, hmm...ciezko to Nataszo wyjasnic ale wiem czego doswiadczylam tak jak TY

Estio czy pamiętasz czy widziałaś jakiś zarys, kolor , cokolwiek co można by było opisać w ich wyglądzie?? proszę zajrzyj do pamięci, jak odczuwałaś ich obecność, może jakiś szczegół , czy oni mówili? jeśli tak to czy pamiętasz słowa?
Estia72 pisze:Jest tez inna kwestia Nataszo tych kontaktow i to mnie troszke niepokoi wlasnie, ja nie mialam takich doswiadczen ale sa tacy ktorzy twierdza ze z nimi wspolpracuje wojsko (...)
A jesli nasze rzady wspolpracuja..
ze mamy relacje ludzi takich wlasnie jak Max Spiers i inni ktorzy mowia o dzialalnosci i wspolpracy zlych kosmitow/upadlych i ludzi....tu juz zaczyna sie cala teoria spiskowa o ktorej nie bede sie rozpisywac
tak to nie brzmi dobrze, zwłaszcza, że sama wiesz , że nie mamy do czynienia z jedną rasą, podobno jest w Stanach katalog tych ras - naliczono ok 38 !
czy to szokuje? wogóle , sądzę , że te cyfry można śmiało mnożyć
czy współpraca jest ? może w jakimś momencie była, może dlatego, że mógł rozbić się jakiś obiekt, może ktoś wrócił po kogoś, i wtedy mógł nastąpić kontakt
czy wymieniono technologię? nie - mogli dać gadżet, ale nie cały system - bo doskonale wiedzą do czego jesteśmy zdolni
sądzę , że te całe bazy wojskowe , nie , jestem pewna po latach studiowania tematu - że wojsko pracuje nad inżynierią wsteczną - mogli to rozpocząć niemcy przed II wojną światową - mając najlepszych na świecie naukowców w dziedzinie medycyny i inżynierii
dla zainteresowanych proponuję poszukać co stało się z bestiami wojennych działań - powieszono ich? unicestwiono za bycie bestiami? zobaczcie sami kto i gdzie ich zaprosił i po co
wracając do ras a przynajmniej ciał jakie widziałam przypomnę
1) ok 10 postaci - słupy szarego dymu - wys, sądzę , że ponad 2 m , szerokość słupów - 40-50 cm , kształt - obrys ludzkiej postaci, wewnątrz dostrzegalne elementy/cząstki lekko poruszające się wewnątrz tej formy; zero oznak ludzkiej formy, brak oczy, narządów, rąk , mówili zadając pytania czy ich słyszę i czy ich rozumiem; nie wykazywali żadnych emocji , nie żartowali, głosy bardzo poważne, męskie,; wykorzystali informacje z zaraz mającej nadejść sytuacji - weryfikowanej w czasie rzeczywistym - przekazali wiadomość znając miejsce i czas zdarzenia
cel spotkania - zrozumienie celu i wartości spotkania zrozumiałam po wielu latach, gdyby nie tamto spotkanie nie byłabym dziś w tym miejscu
postaci nr dwa im towarzyszące - postacie przypominające ludzkie karły - niscy może 100-120 cm, mieli na sobie ludzkie ubrania , ciągnęli mnie , gdy się ociągałam z podejściem do postaci z dymu , zachęcali, ale stanowczo, był pośpiech , liczył się czas
2) zakapturzeni - brązowy ciemny płaszcz, kaptur! oczy czerwone, nie wiem czy to były jakieś szkła kontaktowe dla lepszego efektu, czy były to szkła ochronne czy jego oczy - kolor wskazuje na egzystencję w rejonie pozbawionym słońca - tak mi się wydaje
cel spotkania -upomnienie się o to co im się należy - moi potomkowie
3) spotkanie w obiekcie - po lewej stronie za szybą widzę w półmroku 4-5 postaci - stoją wpatrzone we mnie ; siedzę w małym okrągłym pomieszczeniu na podłodze, pomieszczenie jest puste, postaci mają dłuższe szyje, małe głowy , w kształcie owalnego trójkąta, wydaje mi się , że są wysokie, mogą mieć ludzkie wymiary, kolor skóry szary ale nierównomiernie jakby pomalowane, tylko taki pastelowy odcień z przebarwieniami, są chyba jednakowego wzrostu, nie mają owłosienia, twarze wydają się sympatyczne, nie wzbudzają żadnego lęku; panuje spokój, jestem spokojna ale zaskoczona, nie wstaję tylko dalej siedzę jak dziecko, nie ruszam się, widzę przed sobą malutkie okienka jak w samolocie, do tych okienek przybliża się inny obiekt, ma inny kształt wydaje mi się że jest długi , nie okrągły ale prosty; obiekt cumuje na centymetry przy tym w jakim siedzę na podłodze; w moim obiekcie siedzę a półmroku, a obiekt , który się zbliżył jest cały rozświetlony; widzę pasażerów, siedzą w fotelach jeden za drugim ; wyglądają inaczej, widzę takie coś pierwszy raz w życiu! ich twarze są jakby z silikonu - mlecznego? wyglądają jak twarz jakiegoś mięczaka , mają oczy, ale nie ludzkie, jakby dziwne nosy, to nie jest nos, to coś nie jest do opisania ; mają ludzkie ramiona, tyle mogę zobaczyć, mają ręce! ale nie widzę dłoni, ich okienka przysłaniają resztę postaci; mają na sobie ubrania wyjątkowo piękne - kolory!! kolory m.in, czerwieni, purpury, złota - ornamenty , ozdoby ;
na statku nie dzieje się nic, nic prócz tego spotkania w ciszy
4) istota składa się na moich oczach w tym czasie tracę przytomność; gdy ona wraca - staję naprzeciw postaci w białosrebrnym ( perłowym ) kombinezonie; ma kask na głowie - konstrukcja leciuteńka, nie jak kask kierowcy rajdowego; zasłania części twarzy , ale widać kawałek policzka; dlatego wiem jaki ma kolor skóry i włosy- musi mieć włosy pod kaskiem
postać daje mi się dotknąć, podnosi prawą rękę bardzo powoli zginając ją w łokciu i daje mi możliwość dotykania jej jak tylko chcę
mam możliwość dotykania jej całej ale jest coś czego nie przewidziałam - nie byłam w stanie dotknąć nic więcej prócz tej dłoni
nie wiem ile nawet miała palców, 5 czy 6 nie wiem byłam w takim szoku
rękawica - jak i cały kombinezon wykonane są z tkaniny , która ma sploty - widzę materiał i dokładnie jego strukturę, nici czymkolwiek ten materiał jest , jest sztywny ale nie twardy, mocny ale elastyczny, musi być wygodny, opina ciało ale nie jak lateks, jest dopasowany; postać bardzo szczupła, nie wiem czym się żywią, ale nie ma na niej żadnej tkanki tłuszczowej, chyba ma mięśnie, ale to wszystko jest minimalistyczne
postać wydaje z siebie emanację uczucia, czuję ją na sobie i w sobie; pozwala mi na swobodne odprężenie ; gdy nastąpił moment mojego wyciszenia słysze głos z prawej strony innej osoby - to głos mężczyzny - uginają się moje kolana - głos słyszę w głowie - zaczynam stawiać mu pytania ( szczegóły - część oczywiście napisałam tu na forum)
cel spotkania - pokazują mi co dzieje się nocą, aspekty techniczne - obiekt wisi nad czyimś domem - niebieska poświata
bransoleta na nadgarstku, strumień cienkiego jak laser, jak włos światła w stronę głowy
,, uśpienie,, jedyną bezpieczną metodą by nie ZABIĆ to zebrane jeszcze raz elementy wyglądu
ja spotkałam właśnie takie jakie wam opisuję, czy są jeszcze inne, czy jest ich jak w katalogu 38 albo więcej?
interesuje mnie postać , która mi się nie pokazała i z jakiegoś powodu ograniczyła się tylko do krótkiej rozmowy
jeszcze raz podkreślę, forma, głos, ton - był wystarczający dla mnie bym uważała na to co i jak mówię, nie przypominam sobie abym kiedykolwiek musiała tak zaważać na własne słowa by nie narobić sobie ..wstydu
5) i na koniec postać jaka ukazała mi się na żywo w nocy , w moje sypialni
powiadają ludzie o niejakich gadopodobnych
ta forma była tą, którą omijałam szerokim łukiem niewiary i bzdury wyssanej na poczet pisania książek dla zysku; gdy ktoś o tym mówił grzecznie przerywałam
historyjki jakiegoś gościa Davida nie słuchałam uznając za próbę nabijania pieniędzy
ta postać zmaterializowała się na moich oczach - jak to się dzieje? widzisz cząstki elementów jak poświata , które zaczynają się zagęszczać łącząc ze sobą i tworząc cały obraz - czy to hologram? wydaje mi się , że tak , przynajmniej wtedy ( a było to niedawno )
patrzyłam na ten obraz aż zobaczyłam postać - postać żyła , oddychała , milczała i zbliżyła swą twarz do mojej - jej oczy! oczy były piękne i sympatyczne , cała reszta gadzia ! wyciągnęłam rękę by go dotkną - w jednej chwili zniknął
natychmiast zaczęłam szukać w internecie czegoś podobnego i wśród wielu rysunków , komputerowych grafik trafiłam na jedną jedyną podobną do tej postaci jaką widziałam; później na jednym z kanałów discovery obejrzałam film , w którym ekipa z demonologiem odwiedzili dom , w którym jeden ze świadków opisał postać , a opis przelano na rysunek i był to ten sam ! identyczny gość , który zjawił się przede mną w moim domu.
Demonologowie związani mocno z doktryną kościoła popełniają ogromny błąd - i wszystko co nie wygląda jak człowiek podpinają pod siły piekielne i demony.
Brak wiedzy i otwarcia się na pozostałe nauki sprawia , że folklor zamyka drzwi na nowe wnioski i skierowanie badania w inną stronę.
Mówiłam tu , że moja babcia Christine będą w moim domu w biały dzień zobaczyła materializującą się przed nią postać , forma człekokształtna - szła w jej stronę, ale ją ominęła i poszła dalej. Moja babcia była wyjątkowym twardzielem i niczego sie nie bała, ale gdy wróciłam do domu przeszłam z nią horror, by ją wyciszyć ; kobieta ledwo stała na nogach
nie każdy jest gotowy na takie rzeczy , zwłaszcza, że tak jak w przypadku Christine, przez całe swoje życie niczego takiego nie widziała, nie słyszała a jednak na koniec życia przeżyła - to też fajna refleksja, że nawet jak kogoś dziś nie spotkało ma szansę na przeżycie w każdej najmniej oczekiwanej chwili czegoś co zetnie z nóg wszystko w czym rosła jego wiedza i świadomość