Czesc Jagoda...bardzo ciekawie opisalas twoje przezycia . I przede wszytskim bardzo wiarygodnie. Brakiem chrztu sie nie przejmuj...to nie ma zadnego znaczenia. Przykre, ze katechetki traktowaly Cie w ten sposob....to swiadzcy ciagle o niskim poziomie katolkow. Polskich znakow tez nie mam i nikt sie jeszcze nie czepil...
mysle, ze w Tobie bylo juz otwarcie na ten swiat duchowy a teraz po tych wielu przejsciach powoli zaczyna to w Tobie dojrzewac...i nie przejmuj sie niczym...wszytsko w swoim czasie nadejdzie. Pozdrawiam!