Mirek pisze:To nie jest danut zamknięcie się na nowe odkrycia nauki, to robienie że spirytyzmu doktryny podobnej tej, co występuje w religiach i odrzucanie wszystkiego co nie pasuje do niej.
Kris pisze:Eee tam , gdzież bym Cię tutaj samą zostawił.
Dzisiaj rano dotarłem do wcieleń które żyły na Wenus i porobiłem porządki.
To byli specjaliści od uszkadzania czakry korony przede wszystkim.
A teraz znowu namierzyłem z Ziemi, a te są znowu specjalistami od czakr 6, 3, stóp i dłoni.
Na razie je dekoduje, a następna operacja to oczyszczanie.
Kolejność oczyszczania czy odszukiwania ich odbywa się według poziomu wibracji na jaki spadły ale czasem są to grupy z poszczególnych planet, czyli kumple razem sobie działający w gnębieniu siebie obecnie żyjących w ciałkach fizycznych.
Z uwagi na to jak nisko upadły duchowo poziom na którym się znajdują nazywam otchłanią.
Kris pisze:otarłem do bardzo dziwnych i niemiłych istot, które mieszkają w czymś co można by nazwać otchłanią.
Są to tak nisko wibracyjne poziomy że chyba jeszcze nikogo z cywilizacji miłości tam nie było z tej prostej przyczyny, że jeśli by był, to ten mrok by już nie istniał.
Kris pisze:Trochę żeśmy ich już zneutralizowali i okazuje się że cześć ludzi zaczęła wracać do cywilizacji miłości.
Kris pisze:W każdej biologicznej istocie od urodzenia zaczynają się rozwijać drożdże, pleśnie a następnie na ich bazie bakterie i wirusy.
Kris pisze:Może starsi z Was pamiętają, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu w szpitalach praktycznie każdy pacjent codziennie był przez pielęgniarki nacierany spirytusem. Potem to jakoś zaniknęło i tak już pozostało.
Co się dzieje w czasie nacierania?
Ano do naczyniek włoskowatych przenika alkohol i to nie rozcieńczony, przez co likwiduje grzyby a za tym giną bakterie i wirusy, ot i cała tajemnica.
danut pisze:Ale dlaczego nielogiczne i jakie prawa temu przeczą? Bo na pewno nie trzeba tu brać pod uwagę praw ziemskiego czasu, który w ogromie wszechświata już zupełnie inaczej działa i świadczy o tym wspomniana już tu przeze mnie chociażby dylatacja czasu.
danut pisze:Nie wiem, czy znane są ci takie doświadczalne eksperymenty, jak np. modlitwa grupy studentów za ludzi w szpitalu podczas epidemii sprzed lat, podano im spis nazwisk bez zaglądania do kart, wybierano je na chybił trafił - po zakończeniu seansów modlitewnych sprawdzono dane - pomimo nieuleczalnej choroby większość z tych osób, za które się modlono po czasie - wyzdrowiała.
danut pisze:Mnie znany jest wychwycony moment z mojego życia - uczenie się rysunku i odwzorowywanie zwierząt ( pamiętam piesek dingo i sarenka) z Atlasu Zwierząt, gdy wykonałam już ten rysunek zaczęłam przypominać sobie zdarzenie z młodości kiedy to samo narysowałam i nie wiem jak, jakby w transie i automatycznie, bo nie miałam zdolności plastycznych, po latach już świadomie wykonałam identyczny rysunek. Wtedy za młodych lat spodobał się on grupce młodzieży, a ja nie potrafiłam wtedy ani go powtórzyć ani wykonać innego w taki sam sposób.
danut pisze:Co zatem stoi na przeszkodzie by zerwać łączność z np. złą swoją inkarnacją w jakimś tam miejscu, odizolować się od niej, nie chcieć jej znać, pozostawić samej sobie? Dlaczego ona ma mi szkodzić a ja ją zasilać?
Xsenia pisze:To chyba dla tych bujających w obłokach. Całą resztę ziemskich spraw załatwia się jednak w poszanowaniu linearnego czasu ziemskiego.
Xsenia pisze:Co ma sprawa czasu z przypadkowymi ozdrowieniami? Chcesz powiedzieć, że ozdrowienia jakiś ludzi w jakimś szpitalu, którzy to wyzdrowieli przez modlitwy jakiś studentów gdzieś i kiedyś [jak ty lubisz unikać konkretów] ma cokolwiek wspólnego z dylatacją czasu i równoległym biegnięciem tegoż czasu? Bez sens.
Xsenia pisze:Masz oba te rysunki? Czy jednak jest to zwykłe de javu? Skąd wiesz, że drugi rysunek nie narysowałaś z pamięci, a nie przez jakieś tam "połączenie"?
Xsenia pisze:Jeśli to jest twoja własna inkarnacja, nawet zła, to niby jak chcesz zerwać z nią kontakt, o ile w ogóle masz z nią jakikolwiek kontakt? Skoro to ty sama, to znaczy że chcesz zerwać z samą sobą?
danut pisze:Wydaje mi się, ze nie jest to forum do luźnych rozmów o codziennych ziemskich sprawach?
danut pisze:Nie rozumiesz? Modlono się za nich po czasie bez wiadomości i dokładnych informacji o wybranych pacjentach, a była to grupa 4 tysięcy chorych z rozwinięta sepsą, przedstawione im były tylko te osoby bez wiedzy o tym jak skończyła się ich sprawa i czy te osoby w ogóle żyją. Doświadczenie ukazuje oddziaływanie na przeszłość i moc modlitwy, jak chcesz( na pewno intencji). Testy te przeprowadził izraelski lekarz dr Leonard Leibovici, profesor interny i ekspert w dziedzinie infekcji szpitalnych.
danut pisze: po co mi one? Ja nie kolekcjonuje wszystkich po sobie pamiątek, nie mam na to miejsca.
danut pisze:Hipotetycznie, bo ja nie mam świadomego kontaktu ze wszystkimi swoimi inkarnacjami. A nic podobnego z tego co piszesz nie zajdzie, nie zerwę kontaktu ze sobą, gdy mam wykształconą i ugruntowaną już inną świadomość, więc po co mi się tamta zapomniana ma plątać i coś mi jeszcze niepotrzebnie mieszać w głowie? Pisałam o ewolucji świadomości, a moje ja ciągle się kształtuje więc po co mam korzystać ze złych poglądów i pojmowań, ze złych nawyków zasilanych przez złe uczucia mających osłabiać tylko moją całość i ranić wyższe moje Ja??
Kris pisze:Xsenia, powiedz no mi ale tak szczerze, po której stronie jesteś?
Cywilizacji miłości, czy opozycji?
Nie pytał bym gdybym nie wiedział.
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości