O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 17 lis 2016, 23:18

dane podane przeze mnie zostały zebrane przez taki organ jak biuro narodów zjednoczonych ds. narkotyków i przestępczości, a nie policji drogowej

mówiłam , że do rozwinięcie pojęcia zabójstw przejdę później , po analizie zdania zapisanego grubym drukiem

co do pojęcia chwili Istoty , które przekazały mi to zdanie uznały za niedopuszczalne zabijanie się w obrębie tego samego gatunku
ich pojęcie chwili nie jest tożsame z twoim pojęciem czasu , co więcej liczba ludzi nie została przez nich wogóle wymieniona i biorąc pod uwagę czym ,, chwila ,, jest czy sekunda czy wiecznością - zamordowanie choćby jednej osoby nie jest dopuszczalne

dla mnie liczba 1 to za dużo, rozumiesz?
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 17 lis 2016, 23:22

Nie, nie rozumiem - przekazy tych istot są płytkie i nielogiczne,a powinny być niezmiernie wymowne, ścisłe i trafione. Tak jak np. przykazanie - Nie zabijaj! - zwięzłe bez kruczenia, że jednych to nie wolno zabijać a inne to jest ok. np. - inne gatunki. To oni nas tez mogą pozabijać , bo nei jesteśmy z ich gatunku? A najlepiej niech każdy robi co chce bo pod wszystko na siłę idzie dopasować. Dlatego do wszystkich tych przekazów mam wiele zastrzeżeń.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 17 lis 2016, 23:33

danut pisze:Nie, nie rozumiem - przekazy tych istot są płytkie i nielogiczne,a powinny być niezmiernie wymowne, ścisłe i trafione. Tak jak np. przykazanie - Nie zabijaj!... inne gatunki



to masz problem , bo napisałas gdzies , że zabiłaś kurę , co zdaje sie , że nie jesteś wegetarianką i korzystasz z mięsa innych zabitych gatunków
i co z tym teraz zrobisz?

mówisz o płytkości Istot ? czytałaś siebie? spróbuj
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 17 lis 2016, 23:37

Tak, jeszcze pełno komarów wytłukłam. To ma znaczyć, że jestem płytka? Kurę zabiłam bo szkoda mi było nóg mamy, aby chodziła po wsi i prosiła kogoś o tę przysługę, bo ona tego nie dała rady zrobić i sprawdziłam przy tym i siebie, że więcej i ja tego nie zrobię. I cóż Ci rzec - Gdzie ja napisałam, że jestem nadczłowiekiem bez skazy? No, chyba nigdzie , bo za takiego się nie uważam.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 17 lis 2016, 23:47

Aha i przez cały dzień dzisiaj zadałam Ci mnóstwo pytań - na żadne nie raczyłaś tu odpowiedzieć.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 18 lis 2016, 02:36

danut pisze:Aha i przez cały dzień dzisiaj zadałam Ci mnóstwo pytań - na żadne nie raczyłaś tu odpowiedzieć.


Jak echo to Echo wciąż wpychało pic,
Od powtarzania słów, sensu nie przybywało nic ..........
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 18 lis 2016, 05:30

danut pisze:Aha i przez cały dzień dzisiaj zadałam Ci mnóstwo pytań - na żadne nie raczyłaś tu odpowiedzieć.



powtarzałaś powtarzałaś powtarzałas i słowotokiem mnie zalewałaś

temat założyłam z mysla o doświadczeniach ludzi, aby zachęcić ich do ujawnienia, niestety z wiadomych racji zabiorą je prędzej do grobowej deski niż przedstawią tu na ,, głośnym,,
co mają się bić z wielozarzutem , nie każdy jest odporny na wstrząsy i nie będzie tracił sił na teksty jakie widzi , że mogą go czekać

na co tu ludzie liczą i czekają?
może na cud
może na olśnienie

czekają biernie albo od czasu do czasu się włączając
o ile włączanie nie jest jękiem zawodzenia

czy można połączyć doświadczenia i wyciągać logiczne wnioski?
da się?

da, inaczej jaki sens byłby zapraszania do tego innych ludzi?
pod jednym warunkiem - gdy nie ma rywalizacji a jest partnerska wymiana poglądów



ja postawiłam tezę i poprosiłam o wskazanie czy się teza myli czy może być prawdziwa- i czekam , a ty zarzucasz mi kolejne pytanie
mówię, że się wypowiem jak usłyszę wypowiedź osób zwłaszcza spirytystów

a później przejdziemy do kwestii zabójców

bez galopu , spokojnie proszę , mamy czas, ja czekam
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 18 lis 2016, 06:11

danut pisze:Ale co ja tu mam konfrontować z Tobą? Puste frazesy? Ograniczenie się do życia tylko tu i teraz w tej jednej z form swojego życia bez dostrzegania swoich o wiele dalszych połączeń także z forma cielesną, bo inaczej te układy się nie porozumieją jest zaszyciem w skafander, ale to nie ja tak robię.

danut pisze:Ja umiem rozwinąć wypowiedź na temat wpływu naszego pojmowania i przekonań na zastaną rzeczywistość pośmiertną, ale Twoje stwierdzenie jest nie tylko zbyt uproszczone, ale sprowadza czytających na fałszywy trop i sprowadza się do tego co napisałam wcześniej. Ktoś uważa inaczej - niech tam pisze. :)

danut pisze:Nie mam zamiaru analizować jednego zdania wyrwanego z kontekstu, do całości twojej wypowiedzi już się odniosłam.

Ale jeśli domagasz się tego, to proszę "wchodzenie w życie zaszyte w skafander jest świadomym samobójstwem" - odgórna świadomość, ta która przejmuje naszą cząstkową po śmierci nie wchodzi w żaden gotowy skafander, nie wchodzi w automat sporządzony dla niej a [b]ciało, które tu ma od samego początku tworzy korzystając z materiałów zastanych w środowisku, z którym się zespala.
To jakie to samobójstwo? To przecież tworzenie życia i rozwój[/b].

danut pisze:Choćby rozumieć to zdanie jak najprościej to również - życie według ścisłych odgórnie ustalonych dogmatów nie jest samobójstwem, a brakiem produktywności, takim zastojem, zautomatyzowaniem się i poddaństwem. Na jakie sposoby chcesz jeszcze zinterpretować to zdanie? Wreszcie to od Ciebie wymagane jest rozszerzenie tezy tu wygłoszonej, wytłumaczenie jej i dowiedzenie jej prawdziwości, a Ty wymagasz by ktoś tego za Ciebie dokonał?

I aż tyle moich odpowiedzi odnośnie wymogu zinterpretowania Twojego zdania "wchodzenie w życie zaszyte w skafander jest świadomym samobójstwem" i szacunek do swojego rozmówcy wyraziłaś określeniem - "to słowotok, nielogiczne wnioski", aha. A może to Twoje zdanie nie ma po prostu sensu - nie pomyślałaś o tym? Ja na ile się dało odszukiwałam go. Jak widzieć go inaczej?
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 18 lis 2016, 06:23

danut- do każdego Twojego tu przytoczonego zdania odniosę się jak tylko otrzymam zdania innych, w tym w odniesieniu do spirytyzmu

teraz za każde łącznie z epitetami jakie napisałaś w swych opiniach - podziękuję
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 18 lis 2016, 06:32

danut pisze:
danut pisze: Ograniczenie się do życia tylko tu i teraz w tej jednej z form swojego życia bez dostrzegania swoich o wiele dalszych połączeń także z forma cielesną, bo inaczej te układy się nie porozumieją jest zaszyciem w skafander,[/b] ale to nie ja tak robię.



sorry, czy mogłabyś wyjaśnić o co Ci tu chodzi i konkretnie :

1) co to są dalsze połączenia
2) co to są dalsze połączenia także z formą cielesną - o co ci chodzi?
3) w jaki sposób te ,, układy,, się porozumiewają - za pomocą jakich narzędzi ?
4) ile osób spotkałaś w swoim życiu , którzy głosili twoją koncepcję i wiedzieli to co ty wypisałaś?
5) jeśli ich spotkałaś to czy analizowałaś , słuchałaś ich doświadczeń i ile macie podobieństw a w czym zachodzą róznice?

ułatwi mi to zrozumienie jak ta choćby wypowiedz ma się odnosić do postawionej mojej tezy, póki co jest masłem maślanym
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości