O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 21 lis 2016, 11:10

Natasza pisze:
zacznijmy od początku :

wchodzenie w życie zaszyte w skafander jest świadomym samobójstwem




w to zdanie zaszyłam całe pojmowanie czym jest forma istnienia nadana w obraz fizycznego istnienia w oparciu o jedną z teorii istnienia : teorię reinkarnacji

ponieważ nikt nie podjął się jej zaprzeczenia a być może dokonał samorefleksji, dorzucę kilka swoich myśli dlaczego tak twierdzę

wyobraźmy sobie , że jesteśmy czystą formą świadomości ( duchem ) stoimy u progu podjęcia decyzji o swojej inkarnacji
stojąc i mówiąc ; jestem gotowy wiemy, że wciśnięcie się w fizyczność jest nieuchronnie związana ze śmiercią, wchodząc w ciało zbudowane z ,, fizyczności,, przyjmujemy w pełni z całym dobrodziejstwem pełną świadomość , że godzimy się przeżyć śmierć
technika śmierci - to w jaki sposób ona zostanie dokonana jest najmniej ważna już na etapie powiedzenia : WYRAŻAM ZGODĘ

o ile stojąc masz wybór w jakiej sekwencji czasowo przestrzennej chcesz się narodzić , ciekawe czy zadajesz pytanie :
CZY WCHODZĄC W CIAŁO i płacąc cenę przeżycia własnej śmierci w sposób fizyczny odrobię moje lekcje?
celnicy czegoś od ciebie chcą, ale czy Ty wogóle o coś pytasz? czy skaczesz od razu w skafander ?
Czy gdy nikogo nie zabijesz i staniesz po drugiej stronie usłyszysz : musisz skakać ponownie
to ile się nauczyłeś ? kim jesteś? co sobą reprezentujesz? że nadal mówisz : uśmiercę się setny, tysięczny raz...

chyba , że stojąc i szykując się do skoku , nie odzyskałeś w pełni swojej świadomości
nie umiesz rozmawiać , a jedynie słuchasz tego co ktoś Ci mówi

istnieje jeszcze jedna możliwość, którą warto wziąć pod uwagę, że wybór życia w fizyczności i godzenie się na cenę własnej śmierci i pochówku kolejnego swojego ciała - jest świadomym wyborem bo tak było wspaniale w fizyczności, że chcesz więcej takich doznań, może to jest nagroda a nie kara, nie pokuta, ale rozkosz doznawania cielesności

a może wcale nie ma czegoś takiego jak dusza przed inkarnacją , i nie było i nie ma wieloskoku do ciał

jeśli jednak istniałeś przed wcieleniem i miałeś pełną świadomość w dokonaniu n-tego wyboru wbicia się w ludzki uniform , to poproszę o refleksję w odniesieniu do osób , które zakończyły życie w sposób własny tak jak one chciały wg swojego wyboru - targając się na własne życie
mówiąc , że zostaną ukarane, że czeka ich kara jest to nonsensem - bo decyzja o przeżyciu śmierci została podjęta przez każdego - każdego bez wyjątku wchodzącego w ten trójwymiar

i dlatego zdanie
wchodzenie w życie zaszyte w skafander jest świadomym samobójstwem
jest logiczną konsekwencją własnych decyzji, o ile te decyzje były nieprzymuszone, dobrowolne, w pełni świadome
jeśli nie, to zachodzi ogromna wątpliwość o całokształt przyjętych przekonań: czym jest istnienie i kto nim kieruje
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 21 lis 2016, 14:03

Natasza pisze:................
istnieje jeszcze jedna możliwość, którą warto wziąć pod uwagę, że wybór życia w fizyczności i godzenie się na cenę własnej śmierci i pochówku kolejnego swojego ciała - jest świadomym wyborem bo tak było wspaniale w fizyczności, że chcesz więcej takich doznań, może to jest nagroda a nie kara, nie pokuta, ale rozkosz doznawania cielesności



W moim pojmowaniu Nataszo tak to wlasnie wyglada, godzisz sie na wszelkie nieprzyjemne i przyjemne doznania w ciele ze wzgledu na te intensywne doznania i jestes tak nimi zafascynowana ,ze jest to wrecz jak narkotyk, uzaleznienie. Wiele istot tak wiele razy juz sie tu reinkarnowalo czy na innych podobnych planetach w skafanderkach ze nie potrafi juz zrezygnowac z zycia w fizycznosci, nie potrafi za bardzo zyc w innej gestosci , w nie-materii. Mozesz to porownac do wesolego miasteczka i dzieci ktore nigdy nie maja dosc i tak wlasnie dzieje sie rowniez w przypadku istot duchowych ktore tu wchodza.

Natasza pisze:..................................
i dlatego zdanie
wchodzenie w życie zaszyte w skafander jest świadomym samobójstwem
jest logiczną konsekwencją własnych decyzji, o ile te decyzje były nieprzymuszone, dobrowolne, w pełni świadome
jeśli nie, to zachodzi ogromna wątpliwość o całokształt przyjętych przekonań: czym jest istnienie i kto nim kieruje




To bardzo trudne pytanie....zalezne od tego co masz na mysli piszac kto nim kieruje i gdzie...jesli odnosisz te pytanie do zycia tu na ziemi, swiata astralnego i istot ktore sie tu reinkarnuja to jest tu cos w rodzaju ogromnej manipulacji dokonywanej no wlasnie przez kogo...przez pewne istoty ktore nadaly sobie status zarzadcow tym cyrkiem/projektem zwanym ziemia i nami ktorzy zdecydowalismy sie na ten niebezpieczny skok w ten holograf. A poniewaz jak wszyscy wiemy przychodzimy tu bez pamieci , reinkarnowalismy sie juz setki czy tysiace razy tutaj ze zatracilismy pamiec kim jestesmy i skad i za bardzo niektorzy nie wiedza gdzie mogliby sie udac po zrzuceniu skafandra i co robic...a zrzucenie skafandra nie jest jednoznaczne z odzyskaniem calej pamieci o sobie jak wiesz... Nalezy przy tym pamietac miec swiadomosc ze po kazdym takim zejsciu tutaj i powrocie jestesmy jak "uszkodzeni psychicznie" i po drugiej stronie potrzebujemy troche czasu by dojsc do siebie a ponadto rozne brzydkie rzeczy ktore popelnilismy zyjac na ziemi z niewiedzy , wszelkie uzaleznienia, przyzwyczajenia , checi posiadania, pretensje ,nienawisc, wszelkie poczucie bycie ofiara , niewybaczenie rzekomych i realnych krzywd ,wszelki gwalt jaki zadalismy jakiemukolwiek istnieniu tutaj , poczucie strachu , bezsilnosci itd. zaniza nasze wibracje a to nie pozwala bysmy wydostali sie z tego systemu/planu ,a gdy dodasz do tego indoktrynowanie/programowanie przez rozne wierzenia/religie/systemy typu bogowie a Ty marny puch, grzech i pokuta... to powstaje calkowity bajzel i zamieszanie rowniez w swiatach astralnych gdzie czekaja na tych co nie wiedza/zapomnieli wszelkiej masci istoty grajace role "mistrzof/przewodnikow" udzielajacy tym ktorzy zapomnieli cudownych rad i wskazujacy co powinni dalej robic by sie doskonalic/ oswiecic ;)

PS. Wyrazam tylko moje zdanie i kazdy ma prawo sie z tym nie zgodzic i miec zupelnie przeciwne :) ;)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 21 lis 2016, 14:32

Estia72 pisze:
jest to wrecz jak narkotyk, uzaleznienie. Wiele istot tak wiele razy juz sie tu reinkarnowalo czy na innych podobnych planetach w skafanderkach ze nie potrafi juz zrezygnowac z zycia w fizycznosci, nie potrafi za bardzo zyc w innej gestosci , w nie-materii. Mozesz to porownac do wesolego miasteczka i dzieci ktore nigdy nie maja dosc i tak wlasnie dzieje sie rowniez w przypadku istot duchowych ktore tu wchodza.



fajnie to napisałaś - uzależnienie
dzieci w wesołym miasteczku

a co z kolejną gęstością? ci co ją zarezerwowali mają stery a kim oni są i jak sprawdzi to ledwo zmarła osoba?
musi zaufać temu kto wyjdzie i się pokaże
święci i prorocy z tej fabryki doktryn
i jak oceni zmarły, że ten którego widzi jest ,, świętym,, bo co nie wyszedł mu diabeł z porożem i kopytami na przywitanie?

zna ktoś osoby , którym należy w pełni oddać swoją wolność i zawierzyć na słowo i to co widzi? możemy zaufać tylko sami sobie i tym , z którymi sie odnaleźliśmy
jedynym narzędziem jaki człowiekowi zostanie to zdrowy rozum- ma szansę go odzyskać gdy oddali od siebie każdą osobę i na spokojnie opanuje szok pośmiertny
jeszcze raz : ,, oddech,, , spokój, ocena nowej sytuacji - wyskoczyłeś ze skafandra, jesteś pełną myślą i masz niesamowite od teraz możliwości
nie ruszaj sie z miejsca tylko skoncentruj na sobie samym , później na tym co widzisz

to jest mała instrukcja dla każdego kto prędzej czy później opuści tę rzeczywistość
każdy ma wolny umysł i musi nim ruszyć sam
to co my tu rozpisujemy to elementy układanki - wiedzieliśmy , że z trudem ale ją złożymy ze strzępów naszej pamięci
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 21 lis 2016, 15:14

Natasza pisze:
a co z kolejną gęstością? ci co ją zarezerwowali mają stery a kim oni są i jak sprawdzi to ledwo zmarła osoba?
musi zaufać temu kto wyjdzie i się pokaże
święci i prorocy z tej fabryki doktryn
i jak oceni zmarły, że ten którego widzi jest ,, świętym,, bo co nie wyszedł mu diabeł z porożem i kopytami na przywitanie?


Tu wlasnie wiele dusz po opuszczeniu ciala moze wpasc w pulapke....gdy zobaczymy np. swietlista postac pelna milosci... mozemy przeprowadzic eksperyment... ;)
Pomyslimy o Jezusu i ta istota przybieze postac Jezusa, pomyslimy o Buddzie a zobaczymy jak zmienia sie w Budde, Kriszne , Mahometa a nawet " zielonego ludzika" w zaleznosci jakiej zostalismy poddani indoktrynacji... :o

Rowniez wykorzystuje sie postacie naszych bliskich ale czy tak naprawde mozemy miec pewnosc ze ten ktory wyszedl nam na spotkanie jest tym za kogo sie podaje...? Ponadto jesli rzeczywiscie to nasz bliski to musimy miec swiadomosc ze skoro zyl na ziemi to rowniez uczestniczyl w tej fikcji z fabryki doktryn jak to ladnie nazwala Natasza :roll:

Czasami zdarza sie tez tak ,ze na spotkanie nikt nam nie wychodzi....nie dlatego ze nas nikt nie lubi... :lol: ;) ale dlatego ze czesto dusze wracajacy z ziemi czuja sie tak pewnie i tak wiele razy inkarnowali ze droge powrotna znaja na pamiec... :roll:
A gdzie wracaja...? Do tego co znaja czyli krainy astralnej a nie prawdziwego domu. Dlatego po opuszczeniu skafandra nalezy zachowac spokoj mimo "nowej" ;) sytuacji w jakiej sie znalezlismy.

Natasza pisze:zna ktoś osoby , którym należy w pełni oddać swoją wolność i zawierzyć na słowo i to co widzi? możemy zaufać tylko sami sobie i tym , z którymi sie odnaleźliśmy
jedynym narzędziem jaki człowiekowi zostanie to zdrowy rozum- ma szansę go odzyskać gdy oddali od siebie każdą osobę i na spokojnie opanuje szok pośmiertny
jeszcze raz : ,, oddech,, , spokój, ocena nowej sytuacji - wyskoczyłeś ze skafandra, jesteś pełną myślą i masz niesamowite od teraz możliwości
nie ruszaj sie z miejsca tylko skoncentruj na sobie samym , później na tym co widzisz

to jest mała instrukcja dla każdego kto prędzej czy później opuści tę rzeczywistość
każdy ma wolny umysł i musi nim ruszyć sam
to co my tu rozpisujemy to elementy układanki - wiedzieliśmy , że z trudem ale ją złożymy ze strzępów naszej pamięci


Dobrze napisalas Nataszo, jedynymi ktorym nalezy zaufac w pelni jestesmy my sami i Ci z ktorymi sie odnalezlismy :)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 21 lis 2016, 16:20

zobacz ile udało nam się przekazać ludziom ze świata , który widziałyśmy
w tym informację o zakapturzonych
po latach , po tym co zrobiłam na tym forum rozumiem dlaczego oni mi wtedy zagrozili
doskonale wiedzą kim jestem, byli też u Ciebie - to nie przypadek Moja Droga Estio

znają nas i wiedzieli doskonale co zrobimy spotykając się, i nieważne gdzie mieszkamy -spotkaliśmy się by przekazać , że są i co dzieje się z ludźmi po drugiej stronie

zrozumiałam też dlaczego mam aż 4 Strażników, którzy musieli się także przedstawić soldado
i wszystko staje się prostym obrazem
nasze świadomości wchodząc w kontakt weszły w interakcję i to pozwoliło nam razem rozwijać wiedzę, która jest w naszych wspomnieniach
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 21 lis 2016, 17:21

hmm no dobrze , poznaliśmy największą tajemnicę życia ......

co dalej ?? co z tym zrobic ? czemu to ma służyc?
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 21 lis 2016, 18:22

neuron pisze:hmm no dobrze , poznaliśmy największą tajemnicę życia ......

co dalej ?? co z tym zrobic ? czemu to ma służyc?


Mozesz uznac to za bajke i isc dalej.... :) albo zastanowic sie nad tym glebiej.... lub poswiecic swoj czas by odnalesc wlasna prawde :)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 21 lis 2016, 20:13

Estia72 pisze:Mozesz uznac to za bajke i isc dalej.... albo zastanowic sie nad tym glebiej.... lub poswiecic swoj czas by odnalesc wlasna prawde



nie nie nie

to nie tak , zbyt lekko potraktowałaś moje pytanie .......

ja pytam serio i serio tak myślę , to nie kwestia uznania tego za coś ......

co teraz? co dalej ?
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: OneNight » 21 lis 2016, 20:40

Skoro chcecie "przekazać ludzkości ważną wiadomość", to piszcie artykuły w j. ang albo chociaż blogi. Język polski zna około 48 mln osób, a angielski 500 mln. Liczba ludności to 7mld!
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 22 lis 2016, 09:08

pomysł jest świetny, ale aby wyrazić cały sens sprawy musielibyśmy przetłumaczyć niemal całe to forum
wszyscy poprzez swoje wypowiedzi, łącznie z zadawanymi przeróżnie pytaniami nadali formę całości
każda z osób postrzegana tak czy inaczej wykonała swoje zadanie
tylko w całości razem pisząc niemal w pozornych zaprzeczeniach tworzyliśmy obraz
ten obraz to nie koniec
mamy na razie tylko część

podsumowanie:
1) po drugiej stronie nie jest ,, różowo,, i toczy się cyrk
2) istoty jakie zastaniemy to :

pierwsi z pierwszych, ,, dusze,, / świadomości ludzkie , które nie weszły nigdy w skafander ( myślenie , że wszyscy to zrobili jest pierwszą sprawą jaką trzeba wziąć pod uwagę )
najstarsze cywilizacje - które wcale nie chciały wchodzić w ciała
ludzi bez względu na czasoprzestrzeń - chocby wczoraj zmarli - zwyrodnialcy - są brutalni, agresywni - przykład doświadczenia jakie toczyło się w pewnym momencie tu na forum gdy dałam zaproszenie Magowi - nie przyszedł on, ale ci, którzy są przy nim - to było jedno z tych doświadczeń jakie zapamiętasz
byłam w posiadaniu wiedzy co Mag zrobił - potwierdził liczbę ,, demonów ,, jakie wzywał - z nich przyszło ok siedem postaci do mnie

elementy jak zawsze - zastraszanie ofiary, otoczą cię z każdej strony jak wataha psów, będą mówić do ciebie ludzkim głosem, a każdy z nich wygląda jak współcześnie żyjący facet, wyglądają zdrowo, młodo ( wiek ok 30-40 lat) , mi wymachiwali jeszcze pewnymi tablicami - machali mi nimi tak szybko , że mimo iż próbowałam w tej wrzawie je odczytać nie miałam szans; co masz zrobić - to będzie cholernie trudne - ale opanuj myśli - nie zabiją cie , nie ma szans
jednak każdy cios będziesz czuł , każdy, bez wyjątku; nie szkodzi - wystarczy , że zawołasz lub przywołasz myślą inną osobę, która wiesz, że ci pomoże
wołaj człowieka

z reguły nie spotkasz się z kulminantem tego cyrku, ale jak do tego dojdzie - masz coś co będzie gorsze od watahy
on przychodzi sam , watahy nie ma przy nim



zakapturzeni - wiecie jak wyglądają - zajrzałam w tę ,, mordę,, - płaska, pofałdowana, szeroka, mają usta, oczy też - czerwone - nie wiem czy to oczy naturalnego koloru czy to ,, szkła ochronne,, - na pewno mają dwie ręce i postawę człowieka - być może to jakaś pierwsza i to ziemska całkiem cywilizacja, ale skłaniam się bardziej do tego, że nie; niemniej mają wpływ na ten wymiar i potrafią manifestować się w nim - nie widziałam czysto zmaterializowanego - nie potrafią tego zrobić w tym wymiarze

nie wiem ilu ludzi jest obecnie na świecie posiadających tę wiedzę , którą wam spisujemy, nie mam pojęcia
wiedziałam od zawsze, że mam coś zakodowane w głowie i że nie jestem sama - to było wszystko plus wszystkie doświadczenia , które w jakiejś części tu zdecydowałam się napisać

czemu to wszystko służy? temu co będzie się działo jak wrócimy tam skąd przyszliśmy
samo z siebie nic się nie zakończy
uważam, że na forum jest, czyta lub może pisze jeszcze ktoś - kto ma zakodowane elementy w swojej świadomości
ale ta osoba o tym albo nie wie, albo nie chce wiedzieć

no nic, mamy co mamy i myślę, że i tak dużo się udało
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości