Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, mediumizm

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: danut » 21 mar 2016, 01:26

Soldado czemu mieszasz pojęcia? Jeśli ktoś coś daje drugiemu od siebie w ramach przyjaźni, dzieli się z nim doświadczeniem jest zupełnie czymś innym od dawania komuś wiedzy, myślisz że jestem jednym z tych pustych pojemników, do którego łba masz moc coś wlewać? Pomyliłeś się.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: soldado » 21 mar 2016, 01:40

Śmiesz pisać o przyjaźni po tych kłamstwach ktore w tym temacie o mnie napisałaś? A skoro mowa o klamstwach... wielokrotnie przeczytalem różne twoje opowiadania tego samego twojego doświadczenia. Dlatego uważam że wiele twoich doświadczeń mialo zgola inny przebieg i wiele swoich doświadczeń pokolyrozowalas celowo dla potrzeb swojej książki. Takie mam wnioski i ich nie zmienię. Nawet na tym forum malo kto ci wierzy w to co piszesz. Myślę ze nikogo nie uda ci się tutaj zmanipulować swoją pseudo naukową wiedzą.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: danut » 21 mar 2016, 01:54

soldado pisze:Śmiesz pisać o przyjaźni po tych kłamstwach ktore w tym temacie o mnie napisałaś? A skoro mowa o klamstwach... wielokrotnie przeczytalem różne twoje opowiadania tego samego twojego doświadczenia. Dlatego uważam że wiele twoich doświadczeń mialo zgola inny przebieg i wiele swoich doświadczeń pokolyrozowalas celowo dla potrzeb swojej książki. Takie mam wnioski i ich nie zmienię. Nawet na tym forum malo kto ci wierzy w to co piszesz. Myślę ze nikogo nie uda ci się tutaj zmanipulować swoją pseudo naukową wiedzą.


I za każdym razem doświadczenia przeze mnie opowiadane są takie same, ewentualnie wzbogacam je o pominięte wcześniej szczegóły, lub się streszczam i je pomijam. Śmiesz mi zarzucać kłamstwa - gdzie i jakie? Jeszcze raz zapytam. A w woli ścisłości to spójrz właśnie w tym temacie jaka jest Twoja do mnie przyjaźń, którą tak wielokrotnie podkreślałeś? Bo zmieniasz zdania jak chorągiewki zależnie od pogody jaka na Ciebie akurat wpływa.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: Natasza » 21 mar 2016, 08:26

przez całe życie czułam ich obecność, pomijając pierwsze utrwalone spotkanie - wykorzystujące tragiczną w tym wszystkim sytuację - bym miała dowód jako sceptyk, wciąż każdego dnia byli przypominając się realną interwencją wtedy gdy groziło mi śmiertelne niebezpieczeństwo
nie jakiś wymysł, nie wkręcone sobie treści

mam 10 lat - idę o godzinie 06:30 małą przykościelną uliczką do salki katechetycznej, ostatnie lekcje religii , siostra Kamila robi je tak wcześnie, przed szkołą, bardzo lubię tę zakonnicę, niebawem komunia; bardzo się cieszę, jestem dumna z tego mistycznego przeżycia. nagle za mną na opustoszałej uliczce słyszę czyjeś kroki
podchodzi on pamiętam każdy szczegół jego twarzy, jego ciała, zielony wełniany płaszcz
jest za mną, łapie mnie za udo, brutalnie swoją ręką i szykuje by wepchnąć mnie do bramy jakiegoś starego domu
jego wzrok jest nie do opisania, ma nóż
wtedy wtedy ...gdy chce go użyć patrzy jakby za mnie, otwiera usta , zaczyna wydawać z siebie niemy głos, puszcza mnie i zaczyna uciekać ,gdy wbiegł na schody wiodące do dziedzińca starego kościoła, ja nadal stałam nieruchomo w tym samym miejscu; na szczycie odwrócił się, miał wciąż przerażająco otwarte usta i grymas śmierci na twarzy

spojrzałam za siebie , nie było nikogo, stałam w samotności, trzęsąc się , miałam tylko 10 lat
w salce opowiedziałam wszystko siostrze Kamili; na katechezie brakowało jednej koleżanki , właściwie od kilku dni nie przychodziła
policja( milicja) poinformowała na przesłuchaniu moich rodziców, że Magda te kilka dni temu została zaatakowana nożem we własnej bramie , brutalnie zgwałcona i jest w szpitalu z licznymi obrażeniami. jej oprawca miał zielony długi płaszcz, ten sam wygląd i nie była to jego jedyna ofiara
po tym zdarzeniu śledczy nie odnotowali żadnego podobnego zdarzenia,nie wspomnieli nigdy by ujęli sprawcę

to jedno ze zdarzeń, takie najmniej drastyczne dla mnie

gdy spytałam kim są dostałam w końcu odpowiedź STRAŻNICY
zobaczyłam ich 4, dlaczego 4 a nie 3 , nie wystarczy 1 ?
co mają robić? strażnicy mają strzec , tak myślałam, ale nie, ochrona jest przy okazji, bo żaden człowiek nie może skrzywdzić osoby mającej z nimi kontakt

w tym wszystkim nie byłam sama, było nas więcej ilu? to zagadka
miłego dnia
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: Mirek » 22 mar 2016, 08:11

danut pisze:I za każdym razem doświadczenia przeze mnie opowiadane są takie same, ewentualnie wzbogacam je o pominięte wcześniej szczegóły, lub się streszczam i je pomijam. Śmiesz mi zarzucać kłamstwa - gdzie i jakie? Jeszcze raz zapytam. A w woli ścisłości to spójrz właśnie w tym temacie jaka jest Twoja do mnie przyjaźń, którą tak wielokrotnie podkreślałeś? Bo zmieniasz zdania jak chorągiewki zależnie od pogody jaka na Ciebie akurat wpływa.

Czyli jednym słowem ciągle się powtarzasz i Twoje opowiadania stają się monotonne. Bo ileż można czytać to samo. Chyba, że wyznajesz zasadę: "Kłamstwo często powtarzane staje się w odbiorze prawdą" i właśnie do tego dążysz?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: danut » 22 mar 2016, 10:05

A ja Ci powiem Mirku, że każdy mój post ma swoją wartość, gdyby ktoś je czytał a nie oceniał przez jego niepoznanie. Jak możesz wydawać opinie nie mając w ogóle pojęcia o tym co zawierały te opowiadania, oto jest pytanie?
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: Natasza » 22 mar 2016, 10:13

Mirku :P bardzo trafne spostrzeżenie

coś o doświadczeniach

doświadczenie nie ma wagi, nie ma ziemskiego ciężaru, dlatego nie można go oceniać w kategoriach lepszych czy gorszych, że ktoś miał takie a inny to miał mniej spektakularne więc pewnie on sam jest tyle wart co przeżył
ważne jest ile z niego zrozumiemy a zrozumienie może przyjść po wielu latach
strasznie bym chciała by każdy mógł przeżyć jakiekolwiek bo wtedy przestalibyśmy się bać ciszy i samotności po drugiej stronie
nie zadawalibyśmy pytań czy ,, coś ,, lub ,, ktoś,, żyje poza nami
nie wiem, naprawdę nie wiem dlaczego tak to działa, dlaczego ludzie muszą mieć tę niewiedzę
nie należę do żadnego zgrupowania religijnego, wyznaniowego, i nie powiem Wam, że tak ma być bo bóg tak chce , albo że jest to próba nas samych
mogę jedynie mówić przez pryzmat mnie samej

doznanie doświadczeń nie zatrzymało mnie na sobie samej, na utożsamianiu tego co widzę z moją wiedzą ale wręcz odwrotnie uświadomiło , że przede mną bezkres niewiedzy , że są rzeczy tak niepojęte i niepoznane , że od tego momentu moje życie będzie niekończącą się nauką. wciąż i nieustannie jestem w procesie poznawczym; każdego dnia uczę się i analizuję co zrobili ludzie w obrębie nauki, sztuki choćby mistrz Leonardo kodujący swoją wiedzę w arcy inteligentnych dziełach
religia- jej uczyłam się wiele lat analizując kilka z nich by móc wyciągnąć wnioski - to biblioteka książek by móc dojść do wniosków

moje poznawanie otworzyło mi oczy nie tylko na świat ale wszechświat;
dzięki doświadczeniom potrafię wierzyć innym, że je mają
przychodzi mi to łatwiej niż tym którzy ich nie mają i potrzebują twardych dowodów
ja nie wierzę, ale wiem, że danut przeżyła to co przeżyła, ona miała pewne doświadczenia, ale było to dosłownie w ubiegłym wieku
i skończyło się z pewnych powodów stąd będzie kręciła się wokół kilku z nich nie idąc do przodu - dlatego odtwarzając je za każdym razem nałożą się inne słowa, tworząc kopie z błędami
danut nie skłamie by wymyśleć ,,bajkę,, , będzie żyła wspomnieniami tego co było

doświadczenia są jak drożdże - jeśli są otoczone ciepłem będą się rozwijać, wystawisz je na działanie chłodu - przestaną istnieć
każdy człowiek emanuje energią - każdy to wie, jego emocje emitowane do świata są niczym echo - odbijają się dalej i dalej i niosą nie tylko w świat gdzie sięga nasz wzrok, one nie mają żadnych ograniczeń ziemskich kilometrów


jeśli ktoś wierzy w jakiekolwiek bóstwo to co to znaczy?
jeśli wierzy w rzecz jakiej on sam i nikt nie widział i ma ufność równą 100% to co to znaczy?
ile lat poświęcił na zbadanie tego w co wierzy?
i dlaczego wciąż wierzy a nie mówi WIEM, i mówi ,, wyznaję wiarę,, a nie ,,wyznaję wiedzę ,,?
dlaczego wierząc wielu ludzi boi się śmierci?

czy ja wierzę? tak w człowieka
w boga?
kiedyś bardzo dawno temu gdy pojawili się pokazując swoje pojazdy na niebie zostali uznani mylnie za bogów
nie są bogami, mają tylko o wiele bardziej rozwiniętą cywilizację
ludzie rysowali ich na ścianach, tworzyli modele ich samych w kamieniu, odciskając dawno temu ślad ich egzystencji

to,że jakaś cywilizacja nie jedna ( heh ten wszechświat) , była wcześniej niż ziemscy osadnicy nie stanowi o ich boskości ale nauce i technologii
do której my sami zmierzamy
nigdy żadna z Istot nie powiedziała bym mówiła do niej Bogu, ani nie kazała mi klękać przed sobą
fakt, nogi same się uginają przed nimi w obliczu technologii i tego kim są

we wszechświecie nie ma czary - mary , jest .. wiedza
nie chcę nikogo rozczarowywać co do kwestii boga, istnienia czegoś ,, nadprzyrodzonego,, i odczarowywać filozofii indywidualnego postrzegania siebie samego we wszechświecie, ale jeśli ktoś mnie spyta czy jest tam mistyczny bóg... ? odpowiem nie ma
szukamy raju, a mieszkamy w nim
szukamy boga, wyższej świadomości a to my jesteśmy nimi najważniejszymi Istotami dla siebie
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: danut » 22 mar 2016, 10:30

Natasza napisała "ja nie wierzę, ale wiem, że danut przeżyła to co przeżyła, ona miała pewne doświadczenia, ale było to dosłownie w ubiegłym wieku
i skończyło się z pewnych powodów stąd będzie kręciła się wokół kilku z nich nie idąc do przodu - dlatego odtwarzając je za każdym razem nałożą się inne słowa, tworząc kopie z błędami
danut nie skłamie by wymyśleć ,,bajkę,, , będzie żyła wspomnieniami tego co było"


Gwiazdo! Znajdź mi te błędy udowodnij, że one istnieją i pokaż wszystkim zacytuj, skomentuj! Udowodnij, że kręcę się w kółko, bo jak narazie to rzucasz słowa na wiatr bez żadnego pokrycia. A Tobie konkretnie co otworzyło oczy i jakie masz do tego odnośniki? Bo ja ich nie widzę, Twoje doświadczenia są nieskładne i żadne takie wnioski jakie piszesz z nich na pewno nie wyłaniają się. :D
Ostatnio zmieniony 22 mar 2016, 12:07 przez danut, łącznie zmieniany 1 raz
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: Natasza » 22 mar 2016, 11:13

danut pisze:Natasza napisała "ja nie wierzę, ale wiem, że danut przeżyła to co przeżyła


Gwiazdo! Znajdź mi te błędy udowodnij, że one istnieją i pokaż wszystkim zacytuj, skomentuj! Udowodnij, że kręcę się w kółko, bo jak narazie to rzucasz słowa na wiatr bez żadnego pokrycia. A Tobie konkretnie co otworzyło oczy i jakie masz do tego odnośniki? Bo ja ich nie widzę, Twoje doświadczenia są nieskładne i żadnych takich wniosków jakie piszesz z nich na pewno nie wyłaniają się. :D


moja odpowiedź jest w cytacie
[quote="danut"]Natasza napisała "ja nie wierzę, ale wiem, że danut przeżyła to co przeżyła


nie widzisz i nie zobaczysz kolejny raz przekazuję ci informacje
dlatego będziesz kluczyła w kręgu wiary a nie wiedzy , a wiara jest zmienna potrafi się pojawić by innym razem z nas uchodzić niczym powietrze z balonika

doświadczenia dają niezachwianą niczym wiedzę, dlatego ja nie mówię, że ci wierzę tylko , że ja wiem , że miałaś doświadczenia, ale to passe malheuresement

,, Gwiazdo,, - gwiazdy to ciekawe obiekty, warto się o nich uczyć
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: soldado » 22 mar 2016, 21:03

gdy spytałam kim są dostałam w końcu odpowiedź STRAŻNICY
zobaczyłam ich 4, dlaczego 4 a nie 3 , nie wystarczy 1 ?
co mają robić? strażnicy mają strzec , tak myślałam, ale nie, ochrona jest przy okazji, bo żaden człowiek nie może skrzywdzić osoby mającej z nimi kontakt

w tym wszystkim nie byłam sama, było nas więcej ilu? to zagadka
miłego dnia


Dlaczego 4?
Może dlatego, żeby właśnie mieć pewność, ze jest ich więcej, ze nie chodzi tutaj tylko o jakieś jednostkowe działanie.

Nadzorują pewne osoby.
Bardzo często są to osoby, które posiadają odpowiednie cechy, to może być dar medium, jasnowidzenia, bilokacji, telepatyczne, itd. mające zdolności odbiegające od standardowych.
Chodzi o bardzo powolny proces zmiany świadomości całej ludzkości, poprzez wybrane osoby, które są na całej kuli ziemskiej.
Nieraz osoby takie mogą wiele lat żyć normalne, by na pewnym etapie swojego życia zostać przez te Istoty ,,aktywowane''.

Taką Istotę widziałem kiedyś, była bardzo świetlista, emanowała bardzo silną białą energią.
Różniła się znacząco od duchów, które wielokrotnie widziałem.
Innym razem mieli kształty ludzkie, jednak nie mogłem zapamiętać Ich twarzy...
To bardzo dziwne doświadczenie.
Po każdym zetknięciu z Nimi miałem w głowie ogromną ilość wiedzy na wiele tematów.

I jeszcze jedno.
Dali mi ogromną swego rodzaju pewność siebie.
Dzięki temu, dzięki Nim pomogłem skutecznie kilku opętanym osobom.
Emanowała od nich ogromna ,,siła duchowa''.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość