Divaldo Franco w Polsce - maj 2011

Forum poświęcone informacjom dotyczącym rozwoju Spirytyzmu w Polsce. Tu znaleźć można zapowiedzi wykładów, spotkań, a także wszelkie ciekawostki dotyczące historii ruchu spirytystycznego w naszym kraju.

Re: Divaldo Franco w Polsce - maj 2011

Postautor: Luperci Faviani » 01 cze 2011, 20:26

Moja mama jest wykładem zachwycona i nawet prosiła mnie o książki spirytystyczne dla jej koleżanek :) Stał się cud! Divaldo dokonał w godzinę tego, co ja próbowałem osiągnąć przez trzy lata :P
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Divaldo Franco w Polsce - maj 2011

Postautor: cthulhu87 » 01 cze 2011, 21:09

Luperci Faviani pisze:prosiła mnie o książki spirytystyczne dla jej koleżanek :) Stał się cud! Divaldo dokonał w godzinę tego, co ja próbowałem osiągnąć przez trzy lata :P


Niezły jesteś, przez trzy lata próbowałeś wcisnąć książki koleżankom mamy :lol:
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Divaldo Franco w Polsce - maj 2011

Postautor: Luperci Faviani » 01 cze 2011, 22:15

No może nie aż tak dosłownie... :D
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Divaldo Franco w Polsce - maj 2011

Postautor: Voldo » 01 cze 2011, 23:41

Luperci Faviani pisze:Stał się cud! Divaldo dokonał w godzinę tego, co ja próbowałem osiągnąć przez trzy lata

Brawo Divaldo! :)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Divaldo Franco w Polsce - maj 2011

Postautor: Sylwina » 02 cze 2011, 08:07

Luperci Faviani pisze:Moja mama jest wykładem zachwycona i nawet prosiła mnie o książki spirytystyczne dla jej koleżanek :) Stał się cud! Divaldo dokonał w godzinę tego, co ja próbowałem osiągnąć przez trzy lata :P




Niezle , ale w sumie ja sie nie dziwie od niego emanuje taka energia pozytywna ,że az sie chce z Divaldo przebywać :)
Choć życie nig­dy nie jest spra­wied­li­we, to jed­nak by­wa interesujące.
Jonathan Carroll
Sylwina
 
Posty: 122
Rejestracja: 02 maja 2011, 15:23
Lokalizacja: Wawa

Re: Divaldo Franco w Polsce - maj 2011

Postautor: animus » 02 cze 2011, 08:32

Tak, podpisuje się chętnie pod powyższymi postami też animus.
BRAWO DIVALDO!
Słowa podziękowania należą się też Konradowi.
Wprawdzie nie pojechałam za żadną z tych Konferencji, ale w Krakowie był mój syn i Przyjaciel w jednym (to w zasadzie tak, jakbym... sama tam była). Otrzymałam jeszcze tej samej nocy obszerną relację.:) Może Tomasz zechce odwiedzić to miejsce i podzielić się również z innymi swoimi wrażeniami i zachwytem.:) Zaproponowałam i to, ale oczywiście uczyni, jak sam zechce.
Hmmm, no naprawdę wielki podziw i szacunek dla Pana Divaldo. Wygląda na to, że Polacy też go pokochali i fajnie.
Pozdrawiam serdecznie!:)
m.
animus
 
Posty: 225
Rejestracja: 29 maja 2011, 19:45

Re: Divaldo Franco w Polsce - maj 2011

Postautor: konrad » 02 cze 2011, 11:52

Wszystkie konferencje Divaldo są nagrane. Mam zamiar je udostępnić, ale na razie analizuję, w jaki sposób to zrobić. Na pewno jeden wykład, najprawdopodobniej ten z Krakowa będzie wyemitowany w Para-Radiu. Pozostałe powinny być umieszczone jako video w internecie. Damy Wam znać, jak będą gotowe. Troszkę trzeba jeszcze na to poczekać :)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Divaldo Franco w Polsce - maj 2011

Postautor: Ewa Fortuna » 02 cze 2011, 20:22

Ojjj to ja czekam z niecierpliwością :D
Żyjemy, póki ktoś o nas pamięta
Awatar użytkownika
Ewa Fortuna
 
Posty: 233
Rejestracja: 27 paź 2010, 10:01

Re: Divaldo Franco w Polsce - maj 2011

Postautor: atalia » 06 cze 2011, 20:55

Wczoraj późnym wieczorem zjechałam do domu i spieszę podzielić się z Wami tym,co wydarzyło się po wykładzie Divaldo w Krakowie- a działo się,oj,działo...
Otóż po świetnym wykładzie fani otoczyli Divaldo,a to dając do podpisania ksiażki,a to zadając pytania,na które ten z własciwą sobie łagodnością i uśmiechem odpowiadał.Ja postanowilam zapytać go o sprawę najbliższą memu sercu ,to znaczy,czy śmierć na raka w młodym wieku wynika z jakichs przeszłych win lub obciażeń...Divaldo nawet na chwilę nie przerwał podpisywania ksiażek i natychmiast odezwał się tymi oto słowami(przetłumaczonymi przez Konrada):
"Śmierc z powodu raka stanowi wielkie oczyszczenie dla duszy...Joanna mówi mi,że JEST ON BARDZO SZCZĘŚLIWY I PRZEBYWA POD OPIEKA SWOJEJ BABCI ZE STRONY MATKI(moja Mama zmarła 5 lat temu)."
Do dzis dnia nie doszłam do siebie po otrzymaniu tej wiadomości,uwierzcie...Przecież Divaldo nic o mnie nie wiedział...Być moze nawet nie do konca pamietam przekazaną przez niego wiadomosć-było to dla mnie zbyt wielkim pozytywnym szokiem,dlatego też proszę Konrada o ewentualnie uzupełnienie bądź sprostowanie.
Divaldo w mojej obecności przekazał też wiadomosć znajomej mi osobie,która później powiedziała,ze informacja w 100% zgadzała sie z prawda,ale z przyczyn oczywistych nie moge podać wiecej szczegółów.
Nie oczekiwalam az tyle jadac na wykład do Krakowa... :shock:
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Divaldo Franco w Polsce - maj 2011

Postautor: konrad » 06 cze 2011, 21:12

atalia pisze:Wczoraj późnym wieczorem zjechałam do domu i spieszę podzielić się z Wami tym,co wydarzyło się po wykładzie Divaldo w Krakowie- a działo się,oj,działo...
Otóż po świetnym wykładzie fani otoczyli Divaldo,a to dając do podpisania ksiażki,a to zadając pytania,na które ten z własciwą sobie łagodnością i uśmiechem odpowiadał.Ja postanowilam zapytać go o sprawę najbliższą memu sercu ,to znaczy,czy śmierć na raka w młodym wieku wynika z jakichs przeszłych win lub obciażeń...Divaldo nawet na chwilę nie przerwał podpisywania ksiażek i natychmiast odezwał się tymi oto słowami(przetłumaczonymi przez Konrada):
"Śmierc z powodu raka stanowi wielkie oczyszczenie dla duszy...Joanna mówi mi,że JEST ON BARDZO SZCZĘŚLIWY I PRZEBYWA POD OPIEKA SWOJEJ BABCI ZE STRONY MATKI(moja Mama zmarła 5 lat temu)."
Do dzis dnia nie doszłam do siebie po otrzymaniu tej wiadomości,uwierzcie...Przecież Divaldo nic o mnie nie wiedział...Być moze nawet nie do konca pamietam przekazaną przez niego wiadomosć-było to dla mnie zbyt wielkim pozytywnym szokiem,dlatego też proszę Konrada o ewentualnie uzupełnienie bądź sprostowanie.
Divaldo w mojej obecności przekazał też wiadomosć znajomej mi osobie,która później powiedziała,ze informacja w 100% zgadzała sie z prawda,ale z przyczyn oczywistych nie moge podać wiecej szczegółów.
Nie oczekiwalam az tyle jadac na wykład do Krakowa... :shock:


Jako że tłumaczyłem tę informację, muszę tylko podkreślić, że:
1) nie przekazywałem ani słowa na ten temat Divaldo, a tym bardziej nie miałem nawet okazji powiedzieć mu, że atalia to atalia
2) moim zdaniem nie mogło w tym przypadku chodzić o oszustwo, bo możliwość popełnienia błędu była zbyt duża: po pierwsze Divaldo mówił o osobie rodzaju męskiego, a nie żeńskiego, a przecież równie dobrze mogło chodzić np. o córkę atalii, a nie syna. Także informacja o babci jest istotna, bo istniało spore prawdopodobieństwo, że babcia wciąż żyła...
3) w przypadku atalii bardzo ciekawe jest też to, że choć Divaldo w czasie tych kilku dni konferencji przekazał kilka informacji, czasem dość ogólnych, osobom, które szukały informacji o zmarłych bliskich (choć zdarzyło się np. stwierdzenie Divaldo, że widzi syna pewnej pani i pokazanie jakiego wzrostu jest ten chłopak i jak wygląda z twarzy, jakiego rodzaju ma włosy itp.), to jednak w przypadku atalii bardzo charakterystyczne było to, że Divaldo powiedział: "Joanna mówi mi..." To moim zdaniem było bardzo ciekawe i potwierdziło moim zdaniem, że mamy do czynienia rzeczywiście z konkretną wiadomością, a nie po prostu słowami pocieszenia dla atalii.
Ja sam muszę przyznać, że mnie ta sytuacja pozytywnie zaskoczyła i przekonała. :)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Spirytyzm w Polsce

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości