
To nie moja zasługa. Zostałam postawiona przed faktem dokonanym i musiałam nauczyć się z tym żyć.kalatala pisze:Ja też trochę ci zazdroszcze zdolności mediumicznych, a może raczej tego, że się tych konaktów nie obawiasz.



Ja też takie lubię.Nikita pisze:najbardziej lubie takie troche dzikie, z ziolami z krzewami i drzewami, z zakatkami...wyobrazam sobie, ze w raju bede miala taki wielki ogrod...
Zeszłoroczna zima nie była łaskawa dla roślin - brak śniegu i duże mrozy. Mnie również zmarzło kilka roślin.atalia pisze:Moja Flammentanz straszliwie przemarzła ubiegłej zimy, a była już ogromnych rozmiarów
Myślałam, ale mam za mało miejsca na to. Ponadto szkółkarstwo to biznes, który zwraca się dopiero po 5 latach. Tyle bowiem potrzeba czasu by sadzonka stała się rośliną odpowiednią na sprzedaż. Póki co rozmnażam rośliny na użytek własny, rodziny i sąsiadów. Zwykle sadzonkuję więcej sztuk, ponieważ ryzyko, że się nie ukorzenią jest spore. Ponieważ później jest ich za dużo, jedną biorę do swojego ogrodu, resztę rozdaję. Sąsiadki się ciesząKrzysztoff pisze:Iza a nie myślałaś żeby założyć hodowli (szkółki , czy jak to się nazywa fachowo) roślin ogrodowych ?

Oj tak, racja...Nikita pisze: nasi wrogowie sa naszymi mistrzami bo ucza nas pokory i cierpliwosci...



Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości