Krzysztoff pisze:Marcin, jako historyk przytocz proszę przykład jakiegoś autorytetu moralnego który poświęcił się krytykowaniu i zwalczaniu absurdów w innych systemach religijnych wykazując ich absurdalność, zakłamanie ich wyznawców itd. - oczywiście w sposób obiektywny i kulturalny
No i co z tego dobrego wynikło ...
Krzysiek, ciężkie zadanie mi stawiasz i chyba raczej jest to pytanie do religioznawcy niż historyka, ALE... przyparty do muru podałbym przykład Jezusa. Facet był prawdziwym outsiderem, jeśli idzie o stosunek do tradycyjnych systemów religijnych. I w gruncie rzeczy z tego powodu zginął. Podobnie jak Sokrates, który zginął za wszczepianie młodzieży "nowinek religijnych", bo nauczał o tym co naprawdę w życiu ważne, a nie o "dupie maryni"

W każdym razie na śmierci tych ludzi wyrosła filozofia, której nie da się przecenić, która stanowi fundament wszystkich naszych rozważań o moralności, nawet jak za bardzo nie zdajemy sobie z tego sprawy.
Co do Jezusa, zwróciłbym uwagę na parę rzeczy:
- Jezus krytykował faryzeuszów i "uczonych w piśmie", czyli najwyższe autorytety religijne: „
Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok”.
Jezus poddał reinterpretacji cały rdzeń prawa mojżeszowego: "Słyszeliście, że powiedziano:
Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące! Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie.
(Mt 5, 38-42)"
-
Jezus podważył niedorzeczne, rytualne zapisy prawa mojżeszowego. np.:
"1 Zebrali się u Niego faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. 2 I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami. 3 Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. 4 I [gdy wrócą] z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych [zwyczajów], które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych. 5 Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?» 6 Odpowiedział im: «Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane:
Ten lud czci Mnie wargami,
lecz sercem swym daleko jest ode Mnie.
7 Ale czci Mnie na próżno,
ucząc zasad podanych przez ludzi. (Iz 29, 13)
8 Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, ».9 I mówił do nich: «Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby swoją tradycję zachować. 10 Mojżesz tak powiedział: Czcij ojca swego i matkę swoją, oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmiercią zginie (Wj 20,12; Wj 21,17; Pwt 5,16). 11 A wy mówicie: "Jeśli kto powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem [złożonym w ofierze] jest to, co by ode mnie miało być wsparciem dlaciebie" – 12 to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ni dla matki. 13 I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję, którąście sobie przekazali. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie».
14 Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: «Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie! 15 Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. 16 Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!».
17 Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu, uczniowie pytali Go o to przysłowie. 18 Odpowiedział im: «I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym; 19
bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądkai na zewnątrz się wydala». Tak uznał wszystkie potrawy za czyste. 20 I mówił dalej: «Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. 21 Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, 22 cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. 23 Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym». "