Pomiędzy swobodnym decydowaniem o usunięciu ciąży, a usunięciem w przypadkach zagrożenia życia matki lub uszkodzenia płodu, jest przepaść.
KD, jak i zacytowane w którymś z powyższch postów informację mówią, że od momentu zapłodnienia, duch jest połączony z płodem. Jest już przypisany do niego i choć w nim nie przebywa, to zostało już zapoczątkowane jego wcielenie. Jego fluid jest już przyklejony do płodu.
Dlatego też uważam, że nie można swobodnie decydować o życiu lub śmierci płodu. Od momentu zapłodnienia, płód nie jest własnością kobiety i częścią jej ciała. Kobieta "użycza" mu schronienia i zapewnia odżywianie i rozwój fizyczny, ale nie jest właścicielem, chociażby ze względu na to, że płód powstaje z 2 komórek rozrodczych, każda z nich jest równoprawna.
