"Apostazja (gr. ἀποστασία – odstąpienie, bunt; z ἀπό (apo) – od, στάσις (stasis) – postawa, pozycja) – porzucenie wiary religijnej. [...]
Porzucenie religii jest jednym z praw człowieka, prawnie chronionym m.in. przez Kartę praw podstawowych, Traktat lizboński[1] oraz Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych[...]
Apostazja sama w sobie jest zerwaniem komunii (łączności) z Kościołem i ekskomunika następuje automatycznie na mocy samego prawa kanonicznego. Apostazję można więc traktować jak ekskomunikę na własne życzenie. Apostata nie może oczekiwać życia sakramentalnego, kościelnych urzędów, godności, przywilejów itp. Poza ekskomuniką na apostatę, dopóki trwa on nadal w apostazji, nie nakłada się innych kar kościelnych. Dodatkowo apostata nie jest obarczany podatkiem na rzecz danej organizacji (np. Kościoła Katolickiego) w krajach, gdzie podatek ten jest nakładany dodatkowo, np. RFN (tzw. podatek kościelny)[3].
Apostazja nie powoduje formalnego opuszczenia Kościoła. Apostata zgodnie z doktryną KRK wciąż pozostaje jego członkiem oraz katolikiem, gdyż decydujący o tym chrzest jest nieusuwalny w myśl zasady „Semel catholicus, semper catholicus” („Raz katolik, zawsze katolik”). Apostazja odnotowywana jest w księgach parafialnych, jednak informacja o chrzcie nie jest z nich usuwana[4]."
Warto poczytać:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Apostazja
http://wystap.pl/wystap-z-kosciola/
Czyli innymi słowy nawet jak wystąpisz z KK, to i tak jesteś katolikiem według prawa kanonicznego. I parafie nie dość, że przechowują, to jeszcze przetwarzają twoje dane osobowe. I gdzie tu prawo do wolności wyznania? i prawo do ochrony danych osobowych?
I inne aktualne ciekawostki z KK
http://wystap.pl/bierzmowanie-za-odciski-palcow/
http://wystap.pl/%E2%80%9Ekoleda%E2%80% ... taryzacja/ - czyli jak KK unika prawa o ochronie danych osobowych. Gdybyście zobaczyli co jest na wasz temat napisane w kartotekach KK, to nieźle moglibyście się zdziwić.
