To fakt, kobiety w krajach arabskich walcza o swoje prawa...podobnie jak kobiety wywalczyly sobie prawa w swiecie chrzescijanskim....W Niemczech np widze duzo Turczynek, ktore nie nosza chustek na glowach, farbuja wlosy na blond i nie maja po dziesiecioro dzieci. Prawda jest taka, ze Turcy mieszkajacy w Niemczech ci z drugiego pokolenia, ktorzy sie juz tu urodzili sa bardziej dostosowani do kultury zachodniej. Probuja sie zintegrowac...ale to nie ejst latwe bo Niemcy nie lubia Turkow i traktuja ich gorzej. Sa pewne ugrupowania, ktore nie kojarza sie najlepiej np salafisci. Sa tez imamowie, ktorzy glosza nienawisc do kultury zachodniej. Ale na szczescie wiekszosc jest pokojowa....Mam w pracy duzo muzulmanek i co prawda one trzymaja sie razem i niezbyt sa otwarte ale jest kilka muzulmanek bardzo otwartych i sympatycznych.
Cztery lata temu mialam poglady dosc radykalne ale ostatnio zmienilam zdanie. Trzeba dana kulture blizej poznac aby moc ja ocenic....
Ucze sie akceptacji i tolerancji...co oczywiscie nie oznacza, ze nie obserwuje tego co sie na swiecie dzieje....

