Wreszcie w dobrym miejscu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Wreszcie w dobrym miejscu

Postautor: forrest » 12 wrz 2014, 19:14

Witaj, martini.
"Spirytyzm będzie naukowy albo nie będzie go wcale." - Allan Kardec
Awatar użytkownika
forrest
 
Posty: 457
Rejestracja: 10 sty 2009, 23:25
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki

Re: Wreszcie w dobrym miejscu

Postautor: Filaretka » 12 wrz 2014, 23:05

Nikita dla mnie osobiście to nie jest dziwne. Zawsze, kiedy jestem, np. w miejscach gdzie zginęło dużo żołnierzy czuję taką specyficzną atmosferę. To uczucie nie należy do przyjemnych. Ostatnio z narzeczonym doświadczyliśmy obecności Duchów żołnierzy na Cytadeli w moim mieście. Zresztą ilekroć tam się pojawię wyczuwam je. Natomiast mój narzeczony to już tak dobitnie poczuł.
(...) Bezpieczna... W objęciach jego skrzydeł
Unoszę się, zachwycam i poddaję chwili ulotnej.
Wysoko wśród gwiazd, wśród aniołów...
Tutaj jestem wolna, tutaj jestem w domu.
Awatar użytkownika
Filaretka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 117
Rejestracja: 25 cze 2012, 20:16
Lokalizacja: Poznań

Re: Wreszcie w dobrym miejscu

Postautor: cthulhu87 » 12 wrz 2014, 23:15

Radzę unikać Warszawy - tam w czasie wojny ludzie ginęli praktycznie na każdej ulicy ;) . Pomijając już historię działań wojennych dodajmy, że w ciągu 100 lat rozwoju motoryzacji praktycznie każda duża ulica polskiego miasta była miejscem śmiertelnego wypadku (a wcześniej tysiące ginęły pod końskimi kopytami - w prasie z początku XX wieku pisano nawet bardzo naiwnie, że może wprowadzenie samochodów pozwoli ograniczyć nieco te wypadki :D )... Ale wracając do meritum: Dlaczego media nie mogą odpędzić się od natłoku tych duchów ludzi tragicznie zmarłych, a wyczuwają je na polach bitew czy w obiektach militarnych? Moim zdaniem to wynik sugestii, a ściśle: autosugestii.
Wyobraźmy sobie taką sytuację. Jesteśmy na statku i zaczepiamy pasażera, mówiąc mu, że bardzo źle wygląda i chyba ma chorobę morską. Jeśli pasażer jest podatny na sugestię faktycznie zacznie odczuwać dolegliwości. Gdybyśmy taki sam numer próbowali wykręcić doświadczonemu marynarzowi, potraktowałby naszą próbę ze śmiechem i nasze słowa nie miałyby na niego żadnego wpływu.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Wreszcie w dobrym miejscu

Postautor: Filaretka » 12 wrz 2014, 23:31

Myślisz, że media wyczuwają tylko żołnierzy? Cóż to, co napisałeś to Twoje zdanie, masz do tego prawo. Ja wiem, co czuję i to mi wystarczy, tym bardziej, że często dopiero po fakcie dowiaduję się o pewnych sprawach, śmierciach. Wszystko zależy od rodzaju śmierci, od sytuacji Ducha. Możesz wątpić w moje i nie tylko moje odczucia, ale to, czego doświadczył mój narzeczony to już nie tylko odczucie.
(...) Bezpieczna... W objęciach jego skrzydeł
Unoszę się, zachwycam i poddaję chwili ulotnej.
Wysoko wśród gwiazd, wśród aniołów...
Tutaj jestem wolna, tutaj jestem w domu.
Awatar użytkownika
Filaretka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 117
Rejestracja: 25 cze 2012, 20:16
Lokalizacja: Poznań

Re: Wreszcie w dobrym miejscu

Postautor: Achill » 13 wrz 2014, 04:13

cthulhu87 pisze:Radzę unikać Warszawy - tam w czasie wojny ludzie ginęli praktycznie na każdej ulicy

wiesz ja kiedys brałem udział w ekshumacji AKowców i dzieciaków z SS(Szare Szeregi) pod Rembertowem (dla nieobeznanych to Warszawa Praga Południe) - pomijajać, że nic nie wykshumowaliśmy bo według zeznać świadka stanowisko znajdowało się trochę w innym meijscu (10 metrów w bok / pod biegnąca tamtędy drogą) a i ciała zostały zabrane i pochowane na pobliskim cmentarzu o czym IPN sie dowiedział później. dodatkowo w poblizu jeszcze innego miejsca rozstrzeliwań i jakoś nikt nic tam nie wyczuwał - powiedziałbym nawet, że mimo iż robota nie do śmiechu to atmosfera jednak byla conajmniej przyjemna.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Wreszcie w dobrym miejscu

Postautor: cthulhu87 » 13 wrz 2014, 16:04

Filaretka pisze:Myślisz, że media wyczuwają tylko żołnierzy?


Myślę, że wyczuwają żołnierzy w miejscach, gdzie spodziewają się ich wyczuwać. Być może to forma autosugestii, która powoduje, że bardziej do wyobraźni przemawiają ruiny twierdzy wojskowej niż np. dom przy Alejach Jerozolimskich w Warszawie. Widziałbym tu szczególną wrażliwość nastawioną raczej na bogactwo swojego życia wewnętrznego niż odbieranie sygnałów z zaświatów.

Cóż to, co napisałeś to Twoje zdanie, masz do tego prawo.


Tak. To tylko moje zdanie i nic ponadto :)

Możesz wątpić w moje i nie tylko moje odczucia, ale to, czego doświadczył mój narzeczony to już nie tylko odczucie.


W odczucia nie wątpię. Najwyżej w ich interpretację. ;)
Czytałem kiedyś na studiach jakiś tekst z dziedziny psychologii społecznej. Opisano tam takie zdarzenie: ludzie płynęli na statku i zobaczyli z oddali bezludną wyspę. Ktoś nagle odezwał się, że widzi człowieka. Po chwili sugestię podchwyciła reszta pasażerów. Ktoś nawet był przekonany, że ten człowiek do nich macha. Na statku zrobił się szum, ale po pewnym czasie, gdy podpłynęli bliżej wszyscy bardzo się rozczarowali, bo to był tylko stos gałęzi poruszanych na wietrze. Wspólne doświadczenie ludzi, żywe emocje i chwilowa pewność były tu doświadczeniami prawdziwymi i rzecz nie tkwi w ich podważaniu, ale interpretacji.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Wreszcie w dobrym miejscu

Postautor: Filaretka » 13 wrz 2014, 17:45

W tym temacie chodzi o martini, a nie o mnie cthulhu87, zatem napiszę o żołnierzach ostatni raz, ponieważ w gruncie rzeczy myślę że nasze poglądy nie różnią się tak bardzo. :)

Wiem, co to autosugestia, naprawdę. ;)

Przyznam, że może źle to ujęłam, stąd nieporozumienie. Po prostu, kiedy bywam w pewnych miejscach wyczuwam Duchy bardziej niż w innych. Niezależnie czy są to Duchy żołnierzy, czy cywilów. Jeśli poczytasz moje posty zauważysz, iż zawsze (zależy czego dotyczy temat) piszę ludziom, by nie doszukiwali się we wszystkim manifestacji, udziału Duchów. Sama zwykle najpierw wykluczam inne możliwości, analizuję. To nie jest tak, że idąc na cmentarz, czy inne miejsce zawsze każde dziwne uczucie odbieram, jako działanie Duchów. O nie, chyba bym popadła w paranoję! :lol: Mało tego, zdaję sobie sprawę, że na cmentarzach są tylko ciała, szczątki, a nie Duchy. Jednak czasem i same Duchy pojawiają się tam, przebywają w danym miejscu. Zwróć uwagę, jakie uczucia mogły towarzyszyć żołnierzowi na krótko przed śmiercią, jak i w chwili śmierci. Dlatego napisałam, że nie jest to przyjemne.
Jeśli chodzi o ostatnią sytuację na Cytadeli, to oprócz odczuć wydarzyło się coś jeszcze, czego autosugestią nie można nazwać. Zresztą sam zacytowałeś moje słowa mówiące o tym. Skoro już rozmawiamy o tym to myślę, że powinieneś wiedzieć, iż zwykle ciężko mi uwierzyć, że naprawdę czegoś doświadczyłam (mam na myśli manifestację Ducha), jestem sceptyczna, zatem jeśli wypowiadam się na tego typu temat pewna, że to, co piszę jest prawdą, to znaczy, że to musiało być dobitne doświadczenie, no i bardzo dobrze sobie to wszystko przeanalizowałam.
(...) Bezpieczna... W objęciach jego skrzydeł
Unoszę się, zachwycam i poddaję chwili ulotnej.
Wysoko wśród gwiazd, wśród aniołów...
Tutaj jestem wolna, tutaj jestem w domu.
Awatar użytkownika
Filaretka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 117
Rejestracja: 25 cze 2012, 20:16
Lokalizacja: Poznań

Re: Wreszcie w dobrym miejscu

Postautor: cthulhu87 » 13 wrz 2014, 18:03

W takim razie wszystko jest jasne. Podoba mi się takie podejście u mediów.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Wreszcie w dobrym miejscu

Postautor: martini » 11 sty 2016, 15:13

Witajcie ponownie.
Minęło sporo czasu od mojego ostatniego posta. Przez ten czas u mnie był spokój ale syn dalej widzi cienie/duchy. Ostatnio siedzieliśmy z mężem na dole a syn na górze i słyszymy jak mówi, że ma już dość, żeby sobie poszli, że nie chce być opętany. Szczerze mówiąc byliśmy w szoku bo używał takich słów o których my nigdy nie mówimy.
Jakiś czas temu śnił mi się diabeł/demon i prosił by przekazać wszystkim, że on już przyszedł. Od tamtej pory czuję się nieswojo w domu, koszmary wróciły, synowi też. Coś budzi nas w nocy aż mam chęć nagrać sam dźwięk lub film. Nie daje mi to wszystko spokoju. Nie wiem jak to wytłumaczyć ale mam wrażenie, że sama też zaczęłam coś widzieć np oglądam film, nikogo w domu nie ma a ja kątem oka widzę, że coś się przesuwa, przechodzi.
martini
 
Posty: 6
Rejestracja: 09 wrz 2014, 11:31

Re: Wreszcie w dobrym miejscu

Postautor: Casandra » 11 sty 2016, 16:30

Hej Martini - robiłaś coś aby oczyścić dom?

Widać, że jesteś wrażliwa na takie rzeczy, jesteś medium i przekaźnikiem, do takich osób bardzo lgnął wszelkiego rodzaju byty i duchy, chociażby dla samej frajdy, że w końcu są przez kogoś zauważone. Podobno im wyższe są wibracje medium i im lepszym człowiekiem stara się być (duże znaczenie ma też rodzaj myśli jakimi się otacza), tym lepsze są te byty, można powiedzieć "wyższego sortu". Takie duchy nie chcą straszyć medium, prędzej szukają pomocy, bądź chcą coś przekazać. Ale jeśli medium jest w tymczasowym dołku, lub zeszło ze ścieżki dobra (pozwolę sobie to tak określić), to przyciąga niskie byty, a te lubią i straszyć (karmią się negatywnymi emocjami) i podrwić z nas. Pomoc Opiekuna (Anioła Stróża) i szczera modlitwa mogą tu zdziałać cuda. Przed Tobą może też być jakaś misja związana z tymi bytami, o czym może niedługo masz się dowiedzieć, przekonać.

Myśl pozytywnie kochana a wszystko będzie dobrze:-)
Stworzyłeś Panie tyle krętych dróg, pozwól mi proszę dostrzegać też Twe drogowskazy.
Awatar użytkownika
Casandra
 
Posty: 159
Rejestracja: 27 wrz 2015, 15:48
Lokalizacja: Województwo Lubelskie

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości