Kim byliśmy w poprzednich życiach

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Mirek » 06 mar 2015, 06:58

Dla mnie aborcja, czy eutanazja była, jest i będzie zawsze morderstwem.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: bernadeta1963 » 06 mar 2015, 11:34

Obserwuję tą dyskusję i wiecie co , jak dotąd jestem chyba pierwszą kobietą , która wypowie się na temat aborcji.
Po świecie nie chodzą sami spirytyści . Ja czekałam na dziecko 11 lat , ale rozmawiałam z innymi kobietami i nie potępiam ich. Czy byliście panowie w ciąży?. Wiecie jak czują się kobiety , które np zostają z trójką dzieci , bo zostawił je mąż , a jeszcze do tego są we wczesnej ciąży ?. Kto jej da pieniądze na życie ? . Kto zatrudni kobietę w ciąży z trójką dzieci?. Jej życiu nic nie zagraża , może tylko depresja i bezsilność. Mam znajomą , która ma 13 dzieci. Dwoje jest zdrowych a reszta ma wade serca i nerek. Nie usuwała , bo kościół zabrania , a jej życiu nic nie zagrażalo. Uważam ,że każda kobieta powinna sama decydować o sobie , czy chce tą ciążę czy nie. Każdemu łatwo mówić , bo nie jest w jej sytuacji. Gdyby wprowadzili przepis żeby każdy polityk zabral na stale do swojego pięknego domu przynajmniej 5 dzieci z domu dziecka zaraz zmieniły by się ustawy i światopogląd.
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Mirek » 06 mar 2015, 12:35

Czy uwazanie jakiegoś czynu za morderstwo jest potępieniem człowieka Bernadeto?
Każda kobieta powinna decydować o sobie sama. Zgadzam się z tym. Tylko, że dziecko, które nosi pod sercem, to już nie ta sama kobieta i nie ma już prwa własności do niego. Nie może bawić się w panią życia i śmierci.
Bernadeto, czy znasz poprzednie wcielenie tej wielodzietnej kobiety?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: bernadeta1963 » 06 mar 2015, 13:04

Masz rację , to nie jest jej własność tylko jej własna ciąża . Szkoda tylko że niektórzy mężczyźni co są ojcami nie uważają , że to ich dziecko. Po co mają placić alimenty. Piszesz , że to już nie ta sama kobieta . Niestety w społeczeństwie nadal panuje przekonanie , że kobieta już nie ta sama , tylko chłop jest dalej taki sam a ciąża to jej problem.
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Filaretka » 06 mar 2015, 14:39

Bernadeto wystarczy spojrzeć na każdą sytuację szerzej. Nie tylko ze strony kobiety. Każdy z nas ma swoje próby do przejścia, to od nas zależy, czy wyjdziemy z nich zwycięsko. Analizując naszą obecną inkarnację możemy podejrzewać, kim byliśmy, co robiliśmy w poprzednim wcieleniu, a co za tym idzie, dlaczego spotyka nas to, co nas spotyka. Jeśli przeżywamy jakieś trudności, to my decydujemy, czy spróbujemy od nich uciec, czy nie. Jeśli ktoś zabije swoje dziecko, po przez aborcję i wydaje mu się, że "pozbył się problemu" (ciężko przychodzi mi to napisać), to i tak nie ucieknie od konsekwencji swego czynu. Mężczyzna, który zostawił kobietę w ciąży / z dziećmi także nie ucieknie od konsekwencji.

Pisałam na blogu o Duchu dziecka nienarodzonego, jeśli ktoś uważa, że w aborcji nie ma nic złego, to widocznie nie miał nigdy kontaktu z takim Duchem. Również nie potępiam kobiet, które zabiły dziecko w swoim łonie, ale także uważam to, podobnie jak Mirek za morderstwo. Jestem zdania, że nie uczyni mnie to lepszym człowiekiem, kiedy potępię kogokolwiek, za cokolwiek. Jesteśmy tu po to, by się wspierać, a nie potępiać (Bóg miłosierny daje szanse i nie potępia, więc kim my jesteśmy, by potępiać?). Wierzę, iż każdy z nas dąży do doskonałości i kiedyś zrozumiemy więcej.

To tyle ode mnie. Temat dla mnie trudny i w jakiś sposób bolesny.
(...) Bezpieczna... W objęciach jego skrzydeł
Unoszę się, zachwycam i poddaję chwili ulotnej.
Wysoko wśród gwiazd, wśród aniołów...
Tutaj jestem wolna, tutaj jestem w domu.
Awatar użytkownika
Filaretka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 117
Rejestracja: 25 cze 2012, 20:16
Lokalizacja: Poznań

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Hansel » 06 mar 2015, 21:23

bernadeta1963 pisze:Mam znajomą , która ma 13 dzieci. Dwoje jest zdrowych a reszta ma wade serca i nerek. Nie usuwała , bo kościół zabrania , a jej życiu nic nie zagrażalo.
To ja mam pytanie: a gdzie są ci wszyscy ludzie któzy powinni jakoś tej kobiecie pomóc ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Xsenia » 13 mar 2015, 21:56

Nie oceniaj to i ciebie nikt oceniać nie będzie. Dla mnie aborcja to decyzja każdej kobiety, ale przed jej podjęciem powinna poszukać pomocy, bo może niekoniecznie trzeba usunąć. Kobiety najczęściej usuwają, bo nie widzą innych rozwiązań własnych problemów. A tych rozwiązań jest mnóstwo, wystarczy tylko im je pokazać. A czasem aborcja jest wręcz koniecznością (dziecko bez połowy głowy). Niepotrzebne cierpienie wielu istot. Cierpienie uduchowia, ale to jeszcze nie znaczy, że mamy narażać się specjalnie na cierpienie (np. ciąć się nożami). Cierpienia należy unikać, jeśli się da.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Hansel » 14 mar 2015, 21:36

Tak wracjąc do właściwego tematu to mnie ta kwestia trochę niepokoi kiedy sobie pomyślę jakie kiedyś ludzie mieli metody uśmiercania bliżnich w rodzaju ukrzyżownia, wbicia na pal, spalania na stosie itp Może my też kiedyś taką właśnie śmiercią umarliśmy ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Arronax » 15 mar 2015, 12:12

Dobrze, że to już za nami ;). Nie ma co aż tak grzebać się w przeszłości to nic nie da.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Hansel » 15 mar 2015, 12:16

Arronax pisze:Dobrze, że to już za nami ;). Nie ma co aż tak grzebać się w przeszłości to nic nie da.


Mnie przeraża to jacy ludzie potrafili być wobec siebie okrutni...

Może to właśnie dlatego większość ludzi nic nie pamięta ze swoich poprzednich żyć ? Bo to by było dla nich zbyt duże obciążenie ?
Ostatnio zmieniony 15 mar 2015, 12:25 przez Hansel, łącznie zmieniany 1 raz
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości