Kim byliśmy w poprzednich życiach

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: konrad » 15 lut 2010, 16:55

qaz pisze:Muszę to napisać cho.ć nie chciałabym się tak bardzo przejmować reinkarnacją.
Na forum ezoterycznym dowiedziałam się że byłam mężczyzną , który urodził się
ok. 1600 roku na terenie dzisiejszego państwa Grecja. Był zegarmistrzem i jubilerem.
Interesuje mnie problem z reinkarnacją dlaczego kobieta może być mężczyzną?
czy mogę mieć więzy i długi karmiczne choć to osobne zagadnienie?
Dziękuję za rady i uwagi.


Nie przywiązywałbym większej wagi do tego, co ktoś przekazuje Ci na temat Twoich poprzednich żyć w internecie. Traktuj to raczej jako ciekawostkę niż prawdę, którą trzeba zaakceptować. Ostrożności nigdy za wiele.

A co do bycia raz mężczyzną, raz kobietą - czasem może to być dla nas próba, czasem my sami decydujemy się na wcielenie w osobę innej płci, by sprawdzić to jak sobie poradzimy z takim zadaniem... Zgadzam się też z tym, co napisał Voldo. Myślę, że płeć należy traktować jak rodzaj narzędzia, uwarunkowania, z którego musimy wyciągnąć to, co najlepsze, by dalej się rozwijać.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: qaz » 19 lut 2010, 09:21

Dziękuję za odpowiedz. Największe moje marzenie to porozmawiać ze swoją matką.
qaz
 
Posty: 145
Rejestracja: 03 sty 2010, 10:21

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: sigma » 19 lut 2010, 20:52

Ja też chciałbym. I z matką i z ojcem. Ale czy nie jest tak że życie "tu i teraz" jest rozmową ze wszystkimi przodkami ?

Nie wiem czy kiedykolwiek porozmawiam ze swoimi rodzicami. Wiem natomiast że być "tu i teraz" po prostu muszę.

Myślę że to trochę upraszcza. Przynajmniej dla mnie.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: atalia » 19 lut 2010, 21:44

Zmartwiłeś mnie swoim przypuszczeniem,że byc może nigdy nie porozmawiasz ze swoimi Rodzicami.
Jak to,to naprawde dopuszczasz do siebie mysl,że byc może TAM nic nie ma?Chybaze myślales o czyms innym,ale o czym?

Nie wyobrażam sobie ,w ogóle nie biore pod uwage tego,że nigdy już nie zobaczę mojego syna.Gdyby tak miało być ,to nasze życie byłoby nędzną parodią kiepskiego dramatu i lepiej byłoby nie rodzic sie wcale.
Pozdrawiam :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: qaz » 20 lut 2010, 07:08

Chciałabym bo moja matka szybko odeszła , niespodziewanie.
Najtrudniej znaleść ucziwe medium , które zajmuje tym się bezpłatnie.
qaz
 
Posty: 145
Rejestracja: 03 sty 2010, 10:21

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: sigma » 20 lut 2010, 13:18

sigma pisze:...Nie wiem czy kiedykolwiek porozmawiam ze swoimi rodzicami...


atalia pisze:Zmartwiłeś mnie swoim przypuszczeniem,że byc może nigdy nie porozmawiasz ze swoimi Rodzicami.
Jak to,to naprawde dopuszczasz do siebie mysl,że byc może TAM nic nie ma?Chybaze myślales o czyms innym,ale o czym?...


Owszem, miałem na myśli coś innego :). Mianowicie to że raczej nie istnieją metody gwarantujące takie spotkanie osobie żyjącej docześnie. Poza tym, z tego co wiem, problemy trapiące nas tu będą wyglądać kiedyś całkiem inaczej, zarówno z punktu widzenia ich rozmiarów jak i rozumienia. I kiedyś po prostu nie będą istotne w tym sensie w jakim są istotne teraz. Dotyczy to zarówno doświadczeń "pozytywnych" jak i "negatywnych".

Pozdrawiam :)
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: atalia » 20 lut 2010, 13:28

Kamien spadł mi z serca.Jesli tak ujmujesz sprawę,to oczywiscie podzielam Twój punkt widzenia.Na pewno dusze nieraz sa niezle ubawione naszymi niezdarnymi usiłowaniami,mającymi na celu przezwycięzenie cięzkiej,ziemskiej materii.

Jesli chodzi o istnienie lub nieistnienie metod gwarantujacych nam spotkanie ducha ukochanej osoby,to nie ma chyba tutaj jednoznacznej odpowiedzi.Ja w każdym razie szukam...cały czas mam nadzieje... :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: sigma » 20 lut 2010, 14:38

atalia pisze:...Twój punkt widzenia...


Ja po prostu przyjąłem buddyjski sposób rozumienia rzeczywistości, na tyle na ile potrafiłem.

atalia pisze:...Ja w każdym razie szukam...cały czas mam nadzieje... :)


Ja też. I pewnie dlatego oboje tu jesteśmy.

Pozdrawiam :)
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Zuzka » 20 lut 2010, 15:32

Prawdę mówiąc, to nie bardzo rozumiem, skad takie usilne dążenie niektórych ludzi do porozmawiania z osobami, które odeszły.
Przecież jest możliwość spotkania już po drugiej stronie.
A pewne sprawy z życia pewnie muszą pozostać, póki co, bez odpowiedzi...
Więc potrzebna jest cierpliwość i szacunek dla ustalonego porządku...
Oczywiście, to moje osobiste zdanie...
:)
Zuzka
 
Posty: 89
Rejestracja: 31 paź 2009, 15:45

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: atalia » 20 lut 2010, 16:09

Takie dązenie wynika z ogromnej miłości i nieprzezwycięzonej tesknoty.
Ale kto nie przeżył,to...Nikomu nie życzę,by musiał przekonywać się na własnej skórze.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość