Nienawiść do inności

Nasze przemyślenia na temat filozofii, religii i związków wyznaniowych. Podobieństwa i różnice do spirytyzmu. Co nas intryguje, ciekawi, co budzi wątpliwości...

Re: Nienawiść do inności

Postautor: Achill » 18 lip 2015, 19:55

Achill pisze:Jezus zaś mówił: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią Łk 23,34
ot cała kwintesencja i madrość zawarta w tym prostym zdaniu.


edit: co zresztą pięknie podsumowuje moje pierwsze wpisy w tym temacie, z wnioskiem że nienawiść powstaje z niewiedzy.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Nienawiść do inności

Postautor: OneNight » 18 lip 2015, 19:57

Ja nie potrafię przebaczyć, a zmuszać się nie będę. Może nakierujesz mnie, co mi da wybaczenie komuś? Sam widzę tylko szkody dla mojej psychiki.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Nienawiść do inności

Postautor: Pawełek » 18 lip 2015, 20:09

Gdy wybaczysz, to będziesz mógł zamknąć przeszłość. Jeśli będziesz nienawidził, to będziesz się sam wyniszczał od środka, ponieważ będziesz o tym pamiętał i sobie to przypominał
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nienawiść do inności

Postautor: Nikita » 18 lip 2015, 20:21

OneNight prawdopodobnie masz syndrom DDD. Ja tez to mam dlatego rozumiem co czujesz. Ja tez nienawidzilam moich rodzicow. Ale ostatecznie doszlam do wniosku, ze nienawisc nie pomoze. Mozesz sobie ulozyc zycie po swojemu i nie musisz miec kontaktow zbyt czestych z tymi ludzmi ale lepiej jest odpuscic. Bo oni nie maja tej swiadomosci, ze wyrzadzili Ci krzywde. Sa nieswiadomi. Byc moze jest to karmiczne, byc moze musiales przejsc przez to doswiadczenie....ja tez nie znam odpowiedzi ale sama przeszlam przez pieklo wiec znam to.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Nienawiść do inności

Postautor: Xsenia » 19 lip 2015, 14:31

OneNight pisze:Ja nie potrafię przebaczyć, a zmuszać się nie będę. Może nakierujesz mnie, co mi da wybaczenie komuś? Sam widzę tylko szkody dla mojej psychiki.

Potrafisz przebaczyć, po prostu jeszcze tego nie chcesz :) Zmuszać się nie ma sensu, to przychodzi samo. Nikt ci tu nie każe kochać kogoś kto ciebie zranił i krzywdził. |Wystarczy, że tej osobie nie będziesz życzył źle. I tyle.
Co ci da wybaczenie? Spokój, cierpliwość, siłę, rozwagę. Teraz w przebaczeniu widzisz tylko szkodę dla twojej psychiki i to jest normalne. Proszę przeczytaj moją historię opisaną tutaj:
viewtopic.php?f=10&t=1923
i przeczytaj książki "Toksyczni rodzice" i "Toksyczni teściowie" Susan Foward. One pomogą ci zrozumieć tych co cię krzywdzili, a poprzez zrozumienie będziesz w stanie im przebaczyć. A wtedy ty sam się uspokoisz i będziesz silniejszy psychicznie. Skąd to wiem? Bo sama to przeżyłam na własnej skórze.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Nienawiść do inności

Postautor: Mirek » 19 lip 2015, 20:44

OneNight pisze:Ja nie potrafię przebaczyć, a zmuszać się nie będę. Może nakierujesz mnie, co mi da wybaczenie komuś? Sam widzę tylko szkody dla mojej psychiki.

Ten kto nie potrafi wybaczać ponosi uszczerbek na duszy i zdrowiu. Obraża i uraza najbardziej szkodzą Tobie.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nienawiść do inności

Postautor: Hansel » 19 lip 2015, 22:10

Achill pisze:Jezus zaś mówił: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią Łk 23,34
ot cała kwintesencja i madrość zawarta w tym prostym zdaniu.


Alke przecież ludzie którzy przybili Jezusa do kżyża doskonale zdawali sobie sprawę z tego co robią.
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Nienawiść do inności

Postautor: Pawełek » 19 lip 2015, 22:17

Może chodziło o to że są nieświadomi tego że mają się kierować miłością i dobrem?
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nienawiść do inności

Postautor: Achill » 19 lip 2015, 22:37

Hansel pisze:
Alke przecież ludzie którzy przybili Jezusa do kżyża doskonale zdawali sobie sprawę z tego co robią.

ujmijmy to zatem inaczej
Przebacz im, bo bładzą.
i nie ma tu znacenia czy bładzą świadomie czy nie
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Nienawiść do inności

Postautor: Hansel » 20 lip 2015, 01:58

,,W ewangelii „Łukasza” poza opisem męki Jezusa jest jeszcze coś innego, co mnie bulwersuje. Jest to mianowicie stosunek tego ewangelisty do praktyki krzyżowania.

Rzecz naturalna, ukrzyżowanie Jezusa jest w oczach ewangelistów najokropniejszą ze zbrodni, jakich się kiedykolwiek dopuszczono. Jednakże w czasach panowania imperium rzymskiego ukrzyżowano tysiące ludzi! Co o tym myśli ewangelista ? W jego przekazie podczas samego krzyżowania „Jezus mówił: «Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią»” (23: 34)

W modlitwie tej upatruje się, zwłaszcza jeśli idzie o chrześcijan, przejaw wykazanej przez Jezusa nadludzkiej zdolności przebaczania: doznając męki modli się
za tych, którzy mu ją zadają. Jednakże zwrócić wypada uwagę na dwuznaczność zwrotu „nie wiedzą, co czynią”. Z czego ci ludzie nie zdają sobie sprawy? Oczywiście z tego, że dopuszczają się bogobójstwa (czy też wydają na kaźń „Syna Bożego”, jakkolwiek by się miało ten tytuł rozumieć). W każdym razie nie wiedzą, że wydają na kaźń kogoś niewinnego. Ponieważ tego właśnie nie rozumieją, Jezus modli się o boże zmiłowanie dla nich.

Z innej jednak strony ludzie ci doskonale „wiedzą, co czynią”:mianowicie wydają człowieka, którego uważają za winnego, na mogącą trwać kilka dni potworną agonię. Za to Jezus nie błaga Boga o zmiłowanie dla nich. Widocznie w tym nie upatruje ich grzechu. Ten, który według innego ewangelicznego przekazu ocalił grzesznicę przed ukamienowaniem, zdaje się nie widzieć nic grzesznego w stosowaniu tak okropnej metody wykonywania kary śmierci, o ile podlegają jej zbrodniarze albo ludzie przez wyrokujących o nich szczerze za zbrodniarzy uważani.

Oczywiście, zakładając historyczność postaci Jezusa, nikt nie wie, co mówił Jezus przybijany do krzyża, jeśli cokolwiek wówczas mówił, a nie np. krzyczał z bólu. Ewangelista daje tu po prostu wyraz własnemu poczuciu moralnemu. Wyraża je raz jeszcze, kiedy „nawróconemu złoczyńcy” wkłada w usta słowa zwrócone do złoczyń-cy zatwardziałego: „My przecież odbieramy słuszną karę za nasze uczynki” (23: 41).

Nie wiemy, czego według ewangelisty dopuścili się złoczyńcy ukrzyżowani po lewej i prawej stronie Jezusa. Czy jednak możliwa jest taka zbrodnia, za któ-163 Redaktorzy BT informują w przypisie, że „brak jest tego zdania w kilku czołowych rękopisach”. Uwaga moja dotyczy więc tych redaktorów Ewangelii „wg” Łukasza, którzy zamieścili to zdanie w ewangelii – oraz tych chrześcijan, w szczególności współczesnych, dla których zdanie to, jedno z najbardziej znanych z ewangelii, jest również jednym z najbardziej ich wzruszających.

Pomijam sprawę, do której kilkakrotnie w tym szkicu wracałam, a mianowicie że według podstawowego mitu chrześcijańskiego ludzie ci są narzędziami bożego planu, wykonują więc to, czego dokonanie jest ich przeznaczeniem, a niemniej przeto są przedmiotem gniewu bożego. Na tej podstawie ma sens błagać o zmiłowanie dla nich, choć, o ile wiem, w przekonaniu większości chrześcijan Bóg nie przychylił się w tym wypadku do wstawiennictwa swego „Syna”. Quasi-diatessaronrą słuszną karą byłoby nawet nie po prostu zastosowanie kary śmierci, ale ukrzyżowanie?Albo wbijanie na pal? Albo łamanie kołem? Albo palenie na stosie czy gotowanie żywcem w smole? Albo wieszanie człowieka aż do śmierci za nogi wraz z tak samo powieszonymi psami, które miały w agonii gryźć powieszonego? Przez wieki czciciele Pisma zawierającego Kazanie na Górze oraz przekaz o niedopuszczalności ukamienowania cudzołożnicy tak właśnie mniemali i takie praktyki stosowali, a jeśli obecnie wielu z nich tak nie mniema, a przynajmniej tak nie mniemają ich intelektualne i polityczne elity – jeżeli zatorturowanie na śmierć nie groziło hitlerowskim ludobójcom, rosyjskiemu kanibalowi, belgijskiemu pedofilowi-zabójcy – to taka zmiana poglądów i praktyki nie odbyła się pod wpływem ko ścielnego kaznodziejstwa. Na skutek zjawiska psychicznego nazwanego przeze mnie we „Wstępie” do niniejszego zbioru szkiców „otorbieniem” znakomita liczba chrześcijan współczesnych nie zauważa postępu, jaki się w czasach nowożytnych dokonał w chrześcijańskim etosie. Nie zauważa, iż nie zgadza się z ewangelistą, który swój konformizm w stosunku do państwa rzymskiego posuwa tak daleko, że uznaje „słuszność” wymierzania „złoczyńcom” kary ukrzyżowania (nb.stosowanej, o ile wiem, jedynie do buntowników, którzy w naszych oczach uchodzić mogą za bojowników o wolność ich krajów, oraz do niewolników). Na tym tle rzuca się w oczy to, że świadectwo o niesprawiedliwości ukrzyżowania Jezusa wydaje w ewangeliach synoptycznych nie po prostu poganin, który mógłby się znaleźć w tłumie przyglądającym się kaźni, ale setnik, siepacz, który nadzorował przybijanie ludzi do krzyży. (O tym „świadku”, jak już na to zwracałam uwagę, niczego się więcej nie dowiadujemy – nie dowiadujemy się, czy został czcicielem Jezusa i przejęty etosem Kazania na Górze porzucił zawód siepacza.),,

Helena Eilstein ..Biblia w ręku ateisty..
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

PoprzedniaNastępna

Wróć do Religia i filozofia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość