Kim byliśmy w poprzednich życiach

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: qaz » 26 lut 2010, 09:16

Dziękuję Ci za odpowiedz.
qaz
 
Posty: 145
Rejestracja: 03 sty 2010, 10:21

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: qaz » 28 lut 2010, 06:15

Mam takie jeszcze jedno pytanie. Czy można taki seans odbyć przez telefon?
Pisałam gdzieś ze znalazłam płatne medium ale w stolicy. To dla mnie za daleko.
qaz
 
Posty: 145
Rejestracja: 03 sty 2010, 10:21

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Luperci Faviani » 28 lut 2010, 09:27

qaz pisze:Czy można taki seans odbyć przez telefon?

Jeśli chcesz możesz zadzwonić do mnie - usłyszysz to samo, co od "telefonicznego medium" ale na pewno będzie taniej... :D
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Sebastian » 04 mar 2010, 21:55

Ale trochę zboczyliśmy z tematu, nie uważacie? xD
Awatar użytkownika
Sebastian
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 499
Rejestracja: 14 sty 2010, 22:46
Lokalizacja: Łódź

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Paweł » 12 mar 2010, 18:10

Zuzka pisze:Prawdę mówiąc, to nie bardzo rozumiem, skad takie usilne dążenie niektórych ludzi do porozmawiania z osobami, które odeszły.
Przecież jest możliwość spotkania już po drugiej stronie.
A pewne sprawy z życia pewnie muszą pozostać, póki co, bez odpowiedzi...
Więc potrzebna jest cierpliwość i szacunek dla ustalonego porządku...
Oczywiście, to moje osobiste zdanie...


Czasami osobę która zmarła po latach możesz spotkać albo minąć na ulicy i o tym nawet nie wiedzieć (reinkarnacja).

Nie widzę powodu aby zmarli byli bezczynni przez długi okres czasu. Często można usłyszeć o seansach spirytystycznych w nocy. Nawet w której z książek Kardeca jest wiele razy o tym napisane.

Seanse w nocy nie mają na celu budowania atmosfery strachu tylko zwiększa się prawdopodobieństwo nawiązania kontaktu z daną osobą. Nigdy nie wiemy czy dana osoba nie narodziła się ponownie. Z tego co czytałem o eksperymentach to niektórzy siedzą "tam" kilka stuleci a inni nie mogą wytrzymać chwili i wracają.
Paweł
 
Posty: 204
Rejestracja: 09 paź 2009, 15:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: lapicaroda » 22 mar 2010, 10:41

Czytałam kiedyś, że osoby, z którymi w poprzednich wcieleniach mieliśmy jakieś nie do końca załatwione sprawy, bądź byliśmy z nimi zanadto związani emocjonalnie, powracają do nas w obecnym wcieleniu i czasami jeśli łączą nas z kimś uczucia, których nie potrafimy wyjaśnić [ np. silna niechęć bądź strach przed kimś bez powodu], jest to powiązane ze stosunkami z poprzednich wcieleń. Słyszałam o przypadku dziewczyny, która panicznie bała się swojego ojca, mimo że stosunki miała z nim poprawne, nie było też żadnych przejawów przemocy w rodzinie. Po seansie z hipnotyzerką wróciła min. do swego wcielenia, jako młodej dziewczyny w średniowiecznej Szkocji. Dziewczyna została zamordowana przez trójkę mężczyzn, z czego dusza jednego z morderców reinkarnowała obecnie w... jej ojca!
Witam tak w ogóle wszystkich na forum... :)
Nie lubię używać słowa 'wierzę'' lub ''nie wierzę'' jeśli chodzi o sprawy wyższego bytu...To jest kwestia doświadczenia osobiście pewnych odczuć. Jeśli chodzi o reinkarnację- czasami mam przebłyski jakiś wspomnień, skojarzeń, które mogłyby wskazywać na moje losy w poprzednich wcieleniach, bądź też ustawicznie trafiam na zdarzenia, bądź ludzi wiążące mnie ze Skandynawią, a szczególnie z miejscami takimi jak Sztokholm czy Odense [ ludzie tam urodzeni, bądź mieszkający, albo opowiadający, że tam byli...Sztokholm zresztą sama odwiedziłam dwa razy i nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że znam skądś te miejsca, choć mogły wyglądać inaczej...bo nie tyczyło się to tego, że znałam je z widzenia, mogłam je przecież widzieć na zdjęciach...to było raczej jakieś doznanie związane z samą ziemią, miejscem...nie umiem tego jakoś sensownie opisać, ale mam nadzieję, że domyślicie się, o co chodzi] Podejrzewam, że musiałam być silnie związana z tymi rejonami.
Inna sprawa- odnośnie ludzi, z którymi jednak byliśmy rozliczeni, którzy nie pojawili się ponownie na naszej drodze tak na dłużej...Miałam dwukrotnie takie dziwne wrażenie, że znam kogoś od wielu, wielu lat i to bardzo dobrze, mimo że nigdy wcześniej nie spotkałam tej osoby, nie rozmawiałam. Raz miałam coś takiego na ulicy, drugi raz się tyczył muzyka, z którym odczuwam jakąś dziwnie silną więź od przesłuchania pierwszej płyty...czego totalnie nie umiem wyjaśnić sobie.
Chciałabym kiedyś zdecydować się na seans, tak z czystej ciekawości, bo jest zdecydowanie wiele rzeczy, które silnie oddziałowywują na moje życie, a nie do końca potrafię wyjaśnić, czemu.
Awatar użytkownika
lapicaroda
 
Posty: 27
Rejestracja: 22 mar 2010, 10:14
Lokalizacja: Kalisz

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Zuzka » 22 mar 2010, 11:44

Witaj również w naszym gronie...
:)
Zuzka
 
Posty: 89
Rejestracja: 31 paź 2009, 15:45

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: atalia » 22 mar 2010, 14:41

Witam serdecznie.Zostań z nami... :D
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Magda_eM » 28 mar 2010, 19:58

Witam.
Z czasem się uaktywniają pewne pochowane zamiłowania badz cechy.Nie mam pojęcia czy to efekt poprzedniego życia czy urojenie.
W każdym razie z wiekiem utwierdziłam się z przekonaniu że świat w którym dane jest mi żyć nie jest w pełni wymarzonym miejscem dla mnie.
Kocham cmentarze (nie wiem jak mam to poskładać w kupę) jak i czasy XVIII wieczne.
Zachwycam się starymi kościołami,zamkami(chodzi tu o ZAPACH)

Wiem że są osoby które lubią cmentarze bo są urokliwe...U mnie nie chodzi o urok.Przekraczając bramy cmentarne, oddycham czystym innym powietrzem.Czas się zatrzymuje.Specyficzne uczucie...Bardzo trudno odczucie przełożyć na język polski, możliwe że w ogóle nie jestem w stanie przekazać "co czuje".
Gdybym mogła wybudowałabym sobie dom na owym terenie.
Coś cudownego.

na razie tyle.....
Awatar użytkownika
Magda_eM
 
Posty: 1
Rejestracja: 28 mar 2010, 19:43
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Luperci Faviani » 28 mar 2010, 20:31

Też uwielbiam stare budowle... Kiedyś zastanawiałem się nad tym i doszedłem do wniosku, że zamiłowanie do takich miejsc może wiązać się z jakimś przyjemnym dla duszy wspomnieniem, z życia w dawnej epoce.

Ja pewnie mieszkałem niegdyś na wsi, w chałupie drewnianej, bądź z kamienia...

Możliwe również, że zajmowałem komnaty jakiegoś średniowiecznego zamku, ale nie byłem rycerzem...

Może też być i tak, że kiedyś mieszkałem w Afryce, a innym razem daleko na północy...

Mogłem być chłopem, robotnikiem, żołnierzem (od zawsze dobrze strzelam z broni palnej), generałem, a nawet dyktatorem :twisted: i ewentualnie mnichem...

Mogłem zakończyć żywota poprzez: upadek z wysokości, utopienie, zasztyletowanie i zastrzelenie na "piętnaście" różnych sposobów...

Być może pasjonowałem się grą na skrzypcach i na fortepianie, lub klawesynie...

Życiorys jak z filmu "Nieśmiertelny" :lol:
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości