Kim byliśmy w poprzednich życiach

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: lapicaroda » 29 mar 2010, 14:37

Hej Magdo...jeśli chodzi o cmentarze, ja mam identyczne odczucia. Nie chodzi o jakiś wizualny urok nagrobka, ale o taką specyficzną energię, jaka się tam unosi. Cmentarze mają dla mnie dziwną aurę, która mnie przyciąga, właśnie nie potrafię tego wyjaśnić sobie do końca, ale jest to przyjemne, działa kojąco na mnie- tak jak na niektórych spacer lasem, bądź brzegiem morza, a jeszcze na innych- gwarny, zatłoczony miejski plac w słoneczny dzień.

Hm...a ja swoich domniemanych, poprzednich wcieleń, nigdy nie próbowałam analizować, ale jeśli ma coś mi przyjść na myśl jako pewnik, to :

1. Na pewno Skandynawia, bo stale coś mnie wiąże z tymi rejonami- ale powiedziałabym to o krajach takich jak Szwecja, Dania, Norwegia. Finlandia już nie. Albo ogólnie- kultura germańska, czy celtycka.

2. W jednym z przypadków- śmierć w płomieniach. (?) Zupełnie nieracjonalna fobia przed ogniem,(że jak tylko wezmę do ręki zapałkę bądź zapalniczkę, to się od razu zajmę ogniem...) od małego dziecka- a nigdy się nie oparzyłam, ani też nikt mnie specjalnie nie straszył w rodzaju ''nie rusz zapałek, bo będziesz w nocy sikać '' :mrgreen:

3.Kiedyś musiałam być artystą, żyjącym w końcówce XIX wieku, bo gdy czytam o życiu pisarzy etc. z tamtego okresu, o osobach, miejscach, całej stylistyce epoki decadence ogarnia mnie jakaś tęsknota :mrgreen:

4. Na pewno nie żyłam w jednym miejscu, musiałam dużo podróżować, bo o samej myśli osiedlenia się gdzieś na stałe, czuję wewnętrzny bunt ( właściwie to nie zmieniałam dotąd na stałe miejsca zamieszkania)

5. Powiązania z mistyką, religią. To też jest u mnie bardzo silne.

Im więcej o tym myślę, tym bardziej chciałabym kiedyś odbyć wędrówkę do poprzednich wcieleń, tym bardziej, że mam czasami wrażenie ''wspomnień'' i osób, których na pewno teraz nie spotykałam.
Awatar użytkownika
lapicaroda
 
Posty: 27
Rejestracja: 22 mar 2010, 10:14
Lokalizacja: Kalisz

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: cthulhu87 » 29 mar 2010, 15:27

Zawsze mi się wydawało, że cmentarze to miejsca, gdzie nadzwyczaj często przychodza ludzie pogrążeni w bólu, przy każdym pogrzebie ktoś płacze - ot, miejsce ciągłych pożegnań, tęsknoty i bólu. A może emocje tak szybko nie przemijają, gdzieś jednak zostają, nadając pewien charakter tym miejscom, taką dziwną aurę?
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: lapicaroda » 29 mar 2010, 20:28

Bardzo możliwe, że stąd ta aura. Ale dla mnie to jest coś więcej, niż rodzaj pola energetycznego- bo z tego co się orientuję, negatywne emocje powodują właśnie deformację pola energetycznego, a to wydaje mi się być czymś pozytywnym, a przynajmniej- nieszkodliwym.
Awatar użytkownika
lapicaroda
 
Posty: 27
Rejestracja: 22 mar 2010, 10:14
Lokalizacja: Kalisz

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Nikita » 10 maja 2010, 19:38

Ja bylam w poprzednim wcieleniu facetem i zolnierzem. Robiono mi regresing. Widzialam siebie wedrujacego w kolumnach zolnierskich na wielkich polaciach snieznych gdzies w Rosji. Do dzis jestem chyba bardziej meska niz kobieca. Nie lubie cackania sie, jestem zdyscyplinowana i twarda dla siebie i innych.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: atalia » 10 maja 2010, 19:51

A zdradzisz tajemnicę,kto Ci robił regresing?
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Nikita » 11 maja 2010, 07:24

Tak moge napisac ale moze lepiej na prywatnym bo nie wiem czy ta osoba zyczylaby sobie aby mowic o niej na forum publicznym.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Slav » 17 maja 2010, 17:23

A wiecie, że coś w tym jest? Człowiek czasem wykonując jakieś czynności, znajdując się w jakieś sytuacji - na pozór zupełnie dla nas nowej, ma uczucie ''deja vu'' choć jak mówię - wie, że to dla niego coś nowego. Czy to oznaka, czy też jakieś ''pozostałości'' po poprzednim wcieleniu? Miałem kilkukrotnie takie odczucie w różnych sytuacjach, ale ciężko mi teraz precyzyjnie powiedzieć w jakich.
'' Życie i śmierć to właściwie to samo....
...Ale dopiero po śmierci.''

- Władysław Grzeszczyk
Awatar użytkownika
Slav
 
Posty: 30
Rejestracja: 17 maja 2010, 11:59
Lokalizacja: Varsovia

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Nikita » 18 maja 2010, 07:15

Zauwazylam tez, ze sa miesjca , do ktorych nas ciagnie albo miejsca , ktorych sie boimy , ktore nas odpychaja. Ja np. z jednej strony interesuje sie Rosja a z drugiej nie lubie jej i boje sie jej.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Paweł » 19 maja 2010, 03:03

Slav pisze:A wiecie, że coś w tym jest? Człowiek czasem wykonując jakieś czynności, znajdując się w jakieś sytuacji - na pozór zupełnie dla nas nowej, ma uczucie ''deja vu'' choć jak mówię - wie, że to dla niego coś nowego. Czy to oznaka, czy też jakieś ''pozostałości'' po poprzednim wcieleniu? Miałem kilkukrotnie takie odczucie w różnych sytuacjach, ale ciężko mi teraz precyzyjnie powiedzieć w jakich.



Deja vu miałem kilkakrotnie i nie powiem fajne to jest. Jednak już mi się to nie zdarza, za to potrafię raz na jakiś czas się zwiesić na kilka minut - to jest dopiero zabawne, można poczuć siebie w środku własnego ciała - oh co za więzienie.
Paweł
 
Posty: 204
Rejestracja: 09 paź 2009, 15:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: vinitor » 19 maja 2010, 09:25

Nie chcę nawet zrozumieć trywialnych potrzeb grzebania w przeszłości, aby dojrzeć własny wizerunek z poprzednich wcieleń. Spirytysta, jeśli myśli poważnie o rozwoju, powinien przede wszystkim żyć czasem teraźniejszym i bez względu na minione dzieje pracować intensywnie nad sobą. Cofanie się wcale nie zmienia aktualnej sytuacji ale raczej spowalnia wprowadzenie zmian w swoje postępowanie. Jeżeli ktoś biernie obserwuje jakieś zdarzenie na ulicy, to skutkiem tego jest bezczynność i jego tam obecność jest zbędna.
W końcu, gdy komuś bardzo zależy na stworzeniu archaicznych wynurzeń, to niech wprzęgnie do pracy swoją wyobraźnię i wymyśli sobie sam jakąś historię i stara się dostosować swoje życia do wymogów spirytyzmu. Kto ma trudności wyobrażeniowe mógłby skorzystać z pomocy osób drugich poprzez złożenie zlecenia na wykonanie usługi. Niektórzy spirytyści mają polot i w portalu można by z powodzeniem zawiązać sekcję do kreowania przeszłych wcieleń.
Propozycja ta wynika z faktu, że teoria spirytyzmu leży w sąsiedztwie wyobraźni - obie rzeczy nie są w pełni sprawdzalne. Ten dodatek z krainy wyobraźni nie wprowadzi istotnych zmian w sens literatury spirytystycznej.
Cofanie się jest czytaniem podręcznika z przestarzałą technologią. Żeby z niego korzystać należy i tak przesiąść się na lepszego konia a nie człapać na starej szkapie.
I jeszcze jedno. Regres jest oznaką ciekawości a ta z kolei dosyć często prowadzi do głupich eksperymentów i wbrew oczekiwaniom do jeszcze głupszych osiągnięć.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości