Hm...a ja swoich domniemanych, poprzednich wcieleń, nigdy nie próbowałam analizować, ale jeśli ma coś mi przyjść na myśl jako pewnik, to :
1. Na pewno Skandynawia, bo stale coś mnie wiąże z tymi rejonami- ale powiedziałabym to o krajach takich jak Szwecja, Dania, Norwegia. Finlandia już nie. Albo ogólnie- kultura germańska, czy celtycka.
2. W jednym z przypadków- śmierć w płomieniach. (?) Zupełnie nieracjonalna fobia przed ogniem,(że jak tylko wezmę do ręki zapałkę bądź zapalniczkę, to się od razu zajmę ogniem...) od małego dziecka- a nigdy się nie oparzyłam, ani też nikt mnie specjalnie nie straszył w rodzaju ''nie rusz zapałek, bo będziesz w nocy sikać ''
3.Kiedyś musiałam być artystą, żyjącym w końcówce XIX wieku, bo gdy czytam o życiu pisarzy etc. z tamtego okresu, o osobach, miejscach, całej stylistyce epoki decadence ogarnia mnie jakaś tęsknota
4. Na pewno nie żyłam w jednym miejscu, musiałam dużo podróżować, bo o samej myśli osiedlenia się gdzieś na stałe, czuję wewnętrzny bunt ( właściwie to nie zmieniałam dotąd na stałe miejsca zamieszkania)
5. Powiązania z mistyką, religią. To też jest u mnie bardzo silne.
Im więcej o tym myślę, tym bardziej chciałabym kiedyś odbyć wędrówkę do poprzednich wcieleń, tym bardziej, że mam czasami wrażenie ''wspomnień'' i osób, których na pewno teraz nie spotykałam.

