Reinkarnacja i prawo karmy...

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Reinkarnacja i prawo karmy...

Postautor: Estia72 » 02 paź 2015, 12:17

Witajcie chce poruszyc pewien temat , sa to oczywiscie moje osobiste konkluzje , jestem z natury oportunista wiec zaznaczam z gory nie chce nikogo obrazic czy przekonywac do moich racji, ale jestem ciekawa jak wy to postrzegacie :)

Wszyscy wiemy ze istnieje reinkarnacja i prawo karmy podobno sprawiedliwe...dla wiekszosci kojarzace sie na zasadzie jak ty kubie tak kuba tobie.
I tu zaczynaja sie moje watpliwosci :roll:
Zapewne slyszeliscie ze w niektorych przekazach spirytystow sa informacje ze dwie istoty lub grupa istot za nim reinkarnuja sie na ziemi planuja sobie pewne scenariusze
ziemskich hmm przezyc. I tak jedna osoba jest np. mezem druga zona , wedle scenariuszu ten maz ma byc niezbyt "dobrym mezem" w ziemskim wydaniu wyglada to np. jak maz tyran i alkoholik dreczacy, bijacy i zaniedbujacy swoja zone i rodzine.
Z poziomu przed narodzinami wyglada to tak ze te dwie istoty umowily sie i zgodzily na ten scenariusz , bo dusza np. grajaca zone chciala doswiadczyc pewnych przezyc i jest wszystko ok , po czym reinkarnuja sie , oczywiscie w wiekszosci przypadkow mamy wymazywana pamiec przed narodzeniem, wcielamy sie i realizujemy scenariusz na ziemi.

Z perspektywy ziemskiej poniewaz nie mamy pamieci co do umowy jaka zawarlismy taki zwiazek jest dla nas bardzo toksyczny, powoduje wiele bolu i cierpienia dla tej istoty ktora gra role zony i istot grajacych role dzieci. Nagromadza sie wiele pretensji, zalu, czasem nienawisci, istota grajaca role meza tyrana rowniez jest obciazona poczuciem
ze jest zla osoba, agresywna, nie radzaca sobie ze swoim nalogiem i brutalnoscia. Powiedzmy ze te istoty przezyly razem na ziemi ten scenariusz i przychodzi moment opuszczenia ciala. I tu zaczynaja sie moje demagogie....
W chwili smierci istota grajaca role meza jest pewna obaw , ma poczucie winy bo narozrabiala , mimo ze juz nie posiada ciala materialnego jej swiadomosc pozostaje na tym samym etapie idac dalej wiec pojawia sie swiatlo , tunel, pojawia sie jasna istota pelna milosci , zostaje wyswietlony film z calego zycia i postepki meza i teraz wedle karmy ten maz istota grajaca te role musi poniesc konsekwencje....to samo z zona ,smierc fizyczna, tunel, swiatlo, film , ona rowniez nie jest swiadoma umowy jaka zawarla z mezem, wiec czuje sie ofiara....ale laskawie mu wybacza...no ale karma powstala wiec trzeba ja hm... odpokutowac-zrownowazyc i zaczyna sie bledne kolo :? Znowu planowanie nastepnej reinkarnacji , znowu ustawienia z tymi samymi istotatami. Czy nie wydaje wam sie to szalone i bezsensowne?
Nasuwa sie nastepne pytanie jesli to tak wyglada to o jakiej karmie my mowimy? Jesli tak jest ,to zaczyna byc zachwiany caly dualizm tego swiata czyli dobra i zla. Bo idac dalej ten sam scenariusz mozna odniesc na motyw ofiara i morderca, dziecko i pedofil itd. Z duchowego punktu zostalo to zaprogramowane z ziemskiego "suprajs"
i wielka tragedia przynoszaca wiele cierpienia i bolu.

Wiec jesli tak jest czy reinkarnacja ma jakikolwiek sens?

Teraz drugi aspekt przed narodzinami wymazuje nam sie pamiec wcielamy sie ,zyjemy, umieramy trafiamy jak swiezaki spowrotem do swiata duchowego. Czy macie informacje od
medium przekazanae przez duchy o tym czy jest nam zwracana cala pamiec, nie tylko poprzednich reinkarnacji ale wszystkich pobytow w swiatach duchowych przed reinkarnacja na ziemi???

Inna sprawa wedle opisow gdy umieramy widzimy Jezusa, Budde, Mahometa w zaleznosci w co wierzymy na ziemi, a ja mam pytanie jak mozemy widziec jako istote pelna milosci np. Mahometa ktory w swoich hadisach namawia innych wierzacych by zabijali tych ktorzy nie sa mulzumanami, jako czlowiek gdy zyl nie byl dobrym przykladem , sex z dzieckiem Aisza ktora zostala jego zona w wieku 6 lat , masa mulzumanow bierze go za wzor do nasladowania jako czlowieka bez skazy.
Jak do tego ma sie dobro i zlo. postrzegane przez nas?JCzy duchy cos o tym mowia?


I ostatnia sprawa wedle Bibli to "Bog" ustanawia krolow na tej ziemi...czyli przywodcow.
Jesli ktos interesowal sie historia niekoniecznie ta obiegana to wie ze np. Hitler bardzo interesowal sie mistyka, spirytualizmem , a takze ze mial kontakt z duchami, wiele takich duchow jak by to powiedziec bylo inspiracja dla Hitlera , to samo z Bonaparte, czy nawet Mahometem. Wedle zalozenia z poczatku moich wywodow kazda dusza reinkarnujac sie tutaj ma scenariusz czyli wiadomo bylo z gory ze Hitler zostanie przywodca lll rzeszy i ze swoimi sklonnosciami do bestialstwa zamorduje miliony, to samo Stalin, Bonaparte czy Mahomet. Tak samo trzeba zalozyc ze grupa dusz ktora wcielala sie w tym okresie miala rowniez w scenariuszu zetkniecie sie z faszyzmem , ludobojstwem i wyrazila na to zgode. A skoro tak to czy tak naprawde istnieja zle dusze, czy tak naprawde istnieje dobro i zlo?

Przepraszam z gory za poruszenie takiego tematu ale jestem ciekawa waszych opini. Pozdrawiam :)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Reinkarnacja i prawo karmy...

Postautor: Nikita » 02 paź 2015, 12:39

Ja tem nie wierze w to, ze sie tak z gory ustala i planuje co sie bedzie robic i jak sie bedziemy zachowywac. My ustalamy sobie z grubsza plan zycia, lekcje jakie chcemy przejsc a nasze zycie planowane jest wedlug naszej karmy tzn jak mamy zgromadzona dobra karme to nasze zyice bedzei lepsze a jak duzo negatywnej to gorsze , trudniejsze. To nie ejst tak, ze maz sobie wymysli, ze bedzie tyranem....Dusza, ktora wcieli sie w zone tyrana ona poprostu dostanie takiego a nie innego meza bo jej karma na to pozwala. A dusze sa na roznych etapach rozwoju duchowego i jezeli maz tyran jest na niskim etapie to ktos kto musi cos odpokutowac to wlasnie na takiego meza trafi. Czyli zona , ktora kiedys tam w poprzednich wcieleniach byla tyranem sama teraz bedzie miala takiego meza aby odczuc to na wlasnej skorze ...tak to widze bo inaczej nie ma to sensu.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Reinkarnacja i prawo karmy...

Postautor: Nikita » 02 paź 2015, 12:47

Co do Hitlera i Stalina to oni tez nie planowali byc tyranami ale ich dusze pelne zla i nienawisci znalazly dogodny grunt do dzialania...a pozwolila im na to karma zbiorowa calego swiata czy tej czesic swiata. Bog dal ludziom wolna wole i ludzie robia co chca....oczywiscvie konsekwencje czynow wracaja i bywaja bolesne wiec wkoncu czlowiek zaczyna zdawac sobie sprawe z tego, ze nie oplaca sie zabijac, mordowac i niszczyc. Dlatego i stalin i Hitler kiedys tam po latach wcielen w bolu odnajda droge do Boga. oni nie mieli zadnej misji do wypelnienia...oni poprostu mogli zaistniec dzieki negatywnej karmie wiekszosci ludzkosci. Zreszta oni nie dzialali sami a znalezli sobie wielu pomocnikow. Co do Mahometa to ja tez nie do konca wierze, ze byl on swietym czlowiekiem. Bo zabijanie i nawolywanie do zabijania nie jest dobre. Jezus to czysta postac w porownaniu do niego. Takze nie ejstem pewna czy to byl jakis wyzszy duch....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Reinkarnacja i prawo karmy...

Postautor: atalia » 02 paź 2015, 13:33

Osobiście nie wierze w planowanie zła, taki punkt widzenia sprawia, ze prawo moralne przestaje istnieć. No bo skoro sankcjonuje sie czynienie zła w ramach nawet jakichś szczytnych celów, tym samym przyzwala sie na jego istnienie i spirala przemocy zostaje nakręcona - jedne zły czyn pociąga za sobą drugi i nastepny, az przestaje się nad tym wszystkim panować.
Zło i okrucienstwo niejednokrotnie wybucha ze zdwojona siłą, ale dzieje się to sprawą złych, okrutnych ludzi, którzy najwyraźniej wiele mają do zrobienia na ścieżce swojego rozwoju duchowego.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Reinkarnacja i prawo karmy...

Postautor: Natasza » 02 paź 2015, 14:38

Osobiście wątpię w istnienie reinkarnacji, poza tym zaprzecza ona sama sobie
1) jeśli jej celem jest dojrzewanie duszy to staje sie to bezsensownym spirytus movens nieustannym gonieniem króliczka , na boga ile można , a już fantazjowanie na poziomie własnego dobrowolnego wyboru zgotowania sobie piekła na ziemi to zajeżdża mi niemal na sado maso . Już lepiej byłoby w czyśćcu odpokutować swoje i iść dalej
2) dla wierzących w Boga - no to już klapa na całego , zaprzeczenie doskonałej boskości - Alfy i Omegi , mistrz wszechświata stworzył niedoskonałą rasę, coś mu nie wyszło więc przeprogramował sprzęt i nakazał duszom wracać i się poprawiać , no chyba że sam Bóg doskonały wcale nie jest jak o nim piszą i mówią. A podobno miał nas stworzyć na własny obraz i podobieństwo eh..- buble nawet w niebie się zdarzają
i tak można by było dopisać inne argumenty na obalenie mitu
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Reinkarnacja i prawo karmy...

Postautor: 1Prawda1 » 02 paź 2015, 15:23

Natasza Ty musisz sobie z Mirkiem pogadać. On by Cie poduczył podejścia i piszę to poważnie.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Reinkarnacja i prawo karmy...

Postautor: Natasza » 02 paź 2015, 15:27

? a kto to kaznodzieja spirytualny? i skąd wiesz czego ja mogłabym Jego nauczyć?
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Reinkarnacja i prawo karmy...

Postautor: 1Prawda1 » 02 paź 2015, 15:30

Nataszko musisz się wdrożyć w temat tego wszystkiego.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Reinkarnacja i prawo karmy...

Postautor: Natasza » 02 paź 2015, 15:34

a czy mogę zachować własną niezależność? jeśli mi pozwolisz naprawdę się ucieszę, i bardzo Cie pozdrawiam
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Reinkarnacja i prawo karmy...

Postautor: 1Prawda1 » 02 paź 2015, 15:36

Zabraniam kategorycznie. Pozdrawiam ciepło.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 5 gości