Witam nieśmiało:-)

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Nikita » 21 paź 2015, 14:03

Xsenia sa tez inni naukowcy , ktorzy twierdza cos calkiem odmiennego...np Ewangelia Tomasza bynajmniej nic nie idealizuje a zawiera gleboka wiedze duchowa....Taka wiedze nie posiadal zaden zwykly czlowiek. Zasady zawarte w Ewangeliach sa tak uniwersalne i trudno sobie wyobrazic aby je stworzyl jakis zwykla czlowiek. Moze przeczytaj uwaznie Nowy Testament....zamiast jakis opinii z wikipedii... ;)
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Xsenia » 21 paź 2015, 15:20

Casandra pisze:Xseniu w co Ty wierzysz?

W Boga Casandro :) Tyle, że mój Bóg nie ma ciała, nie jest żadna istotą, nie jest kulą energii. Nie odczuwa emocji (ani dobrych ani złych), czyli nie jest mściwy i nie kocha. Bóg dla mnie jest bardziej stwórcą, niż opiekunem. Choć jeśli się do niego zwrócisz zawsze pomaga.
Wierzę w Dusze. Dobre i złe dusze. Wierzę w Duchy wysokie (anioły) i duchy niskie (demony). Wierzę, że one mają dużą moc (i jedni, i drudzy).
Wierzę w coś, co ty byś nazwała czyśćcem, a spirytyści Umbralem. Miejsce pośrednie pomiędzy stanami bytu.
Poza tym wszystkim, wierzę w dobro :) i w to, że każdy dobry uczynek do nas wraca, zły też.
Wierzę jeszcze w wiele innych rzeczy, ale musiałabym chyba książkę o tym napisać :)

Casandra pisze:Mam nadzieję, że nie będziesz się gniewać za to pytanie, pozdrawiam.

A bynajmniej. Ciekawość to dobra cecha, bo oznacza, że poszukujesz wiedzy. Coś co bardzo cenię. :)

Pawełek pisze:Twoje wypowiedzi są bardzo interesujące i mogę dzięki nim zrozumieć jak Ty na to wszystko patrzysz, lecz jak to ja - zawsze znajdę jakieś małe "ale"

Dziękuję :) i pisz to "ale" bom ciekawa :D Lubię dyskusje, bo sama się na nich też uczę. Zwłaszcza przez wyszukiwanie źródeł i poznawanie innych punktów widzenia :)

Pawełek pisze:Z tego powodu martwię się że może się zamykasz powoli na świat, w tym sensie że przestajesz wierzyć i ufać ludziom, jak i ideom.

Nie martw się :) Ja sobie poradzę. Działam w myśl zasady "lepiej nie przyjąć 100 prawd niż przyjąć jedno kłamstwo" oraz "prawda sama się obroni" (czyli jeśli coś odrzucę raz i okaże się to coś prawdą, to to do mnie wróci, tak bym zmieniła zdanie i prawdę przyjęła). Nie muszę wierzyć i ufać wszystkim ludziom czy ideom :) Wolę na własnej skórze przekonać się do danego poglądu, czy człowieka.
I powiem ci na koniec, że u mnie każdy na początku ma + :) I nie chodzi o to by ktoś się ze mną zgadzał, ale by mnie szanował, np. tak jak Nikita, która często się ze mną nie zgadza, ale mnie szanuje i u mnie ma już chyba ze 100 + :)

Nikita pisze: Moze przeczytaj uwaznie Nowy Testament....zamiast jakis opinii z wikipedii...

Oj dużo już przeczytałam NT :) I nie wszystko mi się spodobało, np. jak Jezus porównuje kobietę do psa. I nie ma tłumaczenia, że on coś chciał czy nie chciał, porównał ją do psa, to jest fakt z Nowego Testamentu: Mt 15, 21-28. I nie wierzę we wszystko co piszą w necie. Wolę sama sprawdzać źródła, zresztą to już o mnie wiesz. :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Pawełek » 21 paź 2015, 17:29

Xsenia pisze:
Pawełek pisze:Twoje wypowiedzi są bardzo interesujące i mogę dzięki nim zrozumieć jak Ty na to wszystko patrzysz, lecz jak to ja - zawsze znajdę jakieś małe "ale"

Dziękuję :) i pisz to "ale" bom ciekawa :D Lubię dyskusje, bo sama się na nich też uczę. Zwłaszcza przez wyszukiwanie źródeł i poznawanie innych punktów widzenia :)

Dziękuje, doceniam to ;) Na pewno będzie jeszcze nie jedna okazja byśmy mogli się pospierać :)
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Nikita » 21 paź 2015, 20:38

Biblii nie mozna brac doslownie...to sa przypowiesci...ale o tym to chyba juz wiesz Xsenia?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Pablo diaz » 21 paź 2015, 21:07

Xsenia pisze:
Pablo diaz pisze:Kiedyś zapytano Chico Xaviera :Chico skąd wiesz, że przekazy, które otrzymujesz pochodzą od światłych Duchów?Chico odparł:Ponieważ ich dobro wyczuwam wewnątrz ,w moim sercu.

Jeśli wierzysz w to, to znaczy, że wierzysz w Chico i jego odczucia. Po pierwsze ufasz, że jego odczucia są prawidłowe, a po drugie wierzysz, że cię nie okłamuje. Ja tego nie zakładam. Mnie tysiące razy oszukano. I skoro nie jestem w stanie stwierdzić czy człowiek chce dla mnie dobrze czy źle, to jak mogłabym ufać duchom, które mają te zdolności (oszukiwania) rozwinięte?

Pablo diaz pisze:Ktokolwiek miał doświadczenia z Duchami z łatwością wyczuł energię dobrych od tych złych.

Jak? Z tego co wiem, energia nie jest ani dobra, ani zła. Jak więc można rozróżnić energię duchów? Można tylko stwierdzić na podstawie własnych odczuć i obserwacji czy ten akurat duch mnie krzywdzi, czy nie. Ale to wcale też nie oznacza, że ten duch dla każdego człowieka będzie tak samo dobry. Dla jednych ludzi może być miły, a dla innych nie.

Pablo diaz pisze:Więc nie dziwcie się ludziom , że Jezus , ktory emanuje tak wielką energią ,jest tak mocno wyczuwalny w sercach wielu.

Jezus emanuje energią. Gdzie? Na Ziemi? w drugim wymiarze? w kosmosie? Gdzie emanuje? I skoro jest taka wyczuwalna, to dlaczego odczuwają ją nieliczni w całym tłumie? Według mnie Jezus ma taką moc, jaką ty sam mu nadasz.

Nie wiara w odczucia Chico Xaviera mi ,,dopinguje,, tylko me własne odczucie,ponieważ mam identycznie takie same ,a zacytowałem Chico ponieważ jest autorytetem dla wielu ,ja jestem za mało wiarygodny.

Więc duchy swoją niższość lub wyższość przekazują pod postacią energii (fluidów) jest to bardzo wyraźne odczucie,ponadto można wyczuć ich stany emocjonalne -u duchów niższych:smutek,złość itd.Duchy dobre zawsze przesyłają dobrą energię
(nie mają cech typowo ludzkich ,co sprawiałoby ,że dla jednych byliby miłymi dla drugich nie koniecznie -nie są rozkapryszonymi :lol: )

Faktem jest ,że spotkałem bardzo wielu różnych ludzi zainspirowanych Jezusem od katolików,ezoteryków,malarzy ,muzyków,buddystów...być może i nieliczni, nie przerachowałem całej społecznosci ziemskiej .
Jeśli chodzi o mnie to nigdy w życiu nie należałem do żadnej wspólnoty, kościoła,wiary itd ponieważ wiara wzbudzała we mnie śmiech swoją nieszczeroscią-tak od dziecka.Unikatowym zjawiskiem jest to ,że od dziecka intensywnie czułem towarzystwo Jezusa i nie nadawałem mu żadnej mocy (jak wspomniałaś) ponieważ nikt mi o Nim nie mówił ,moi rodzice nie są katolikami ,a co za tym idzie nie zmuszali mnie do uprawiania jakiejkolwiek wiary. (Dla mnie Jezus emanuje bardzo dużą energią miłości,równowagi i wiem dobrze,że nie jestem samotny z tym odczuciem ,jest nas więcej)

P.s Niezwykle ciekawe twe rozmyślania o Bogu Basiu

Nie odczuwa emocji (ani dobrych ani złych), czyli nie jest mściwy i nie kocha.
A wymaga tego od nas i gdzie tu sprawiedliwosć? echch :(
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: 1Prawda1 » 21 paź 2015, 22:15

Ja rozumiem Xsenię co do tych przykazań i Jezusa :roll:
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Xsenia » 22 paź 2015, 08:24

Nikita pisze:Biblii nie mozna brac doslownie...to sa przypowiesci...ale o tym to chyba juz wiesz Xsenia?

Wiem Nikita. Czyli jak pisałam wcześniej Biblia to bajki dla mas. Bo czym są przypowieści, jak nie opowiastkami nie do końca prawdziwymi, ale mającymi na celu pokazanie właściwych zachowań (morałów). :)

Pablo diaz pisze:Nie wiara w odczucia Chico Xaviera mi ,,dopinguje,, tylko me własne odczucie,ponieważ mam identycznie takie same ,a zacytowałem Chico ponieważ jest autorytetem dla wielu ,ja jestem za mało wiarygodny.

I tu się Pablo BARDZO mylisz. Chico nie znam osobiście, jest dla mnie człowiekiem z książek, z filmów. Nie mam jak sprawdzić jego wiarygodności. A ciebie już trochę poznałam. Wiem, że jesteś człowiekiem z krwi i kości. I W TWOJE ODCZUCIA JESTEM BARDZIEJ SKŁONNA UWIERZYĆ NIŻ W CHICO. Chico nie jest moim autorytetem. Nie potrzebuję takich guru. Moimi autorytetami są za to moi rodzice, moje siostry, moi nieliczni przyjaciele.

Pablo diaz pisze:ponadto można wyczuć ich stany emocjonalne -u duchów niższych:smutek,złość itd.Duchy dobre zawsze przesyłają dobrą energię (nie mają cech typowo ludzkich ,co sprawiałoby ,że dla jednych byliby miłymi dla drugich nie koniecznie -nie są rozkapryszonymi )

Nie obcuję z duchami na co dzień :) ale z tego co wiem, to duchy mają różne emocje, a jeśli je posiadają, to znaczy, że mogą też być rozkapryszone (bo to też odmiana emocji). Np. Duch ojca i męża. Dla własnej rodziny będzie dobry, ale dla drugiego męża jego żony będzie okropny, bo będzie zazdrosny.

Pablo diaz pisze:Unikatowym zjawiskiem jest to ,że od dziecka intensywnie czułem towarzystwo Jezusa i nie nadawałem mu żadnej mocy (jak wspomniałaś) ponieważ nikt mi o Nim nie mówił ,moi rodzice nie są katolikami ,a co za tym idzie nie zmuszali mnie do uprawiania jakiejkolwiek wiary. (Dla mnie Jezus emanuje bardzo dużą energią miłości,równowagi i wiem dobrze,że nie jestem samotny z tym odczuciem ,jest nas więcej)

Małe pytanko: skąd wiesz, że to Jezus, który żył 2000 lat temu? a nie inny dobry duch? :) Widziałeś jego metrykę urodzenia na ziemi? Pokazywał ci epizody swojego życia na ziemi? Skąd wiesz, że to on? :)

Pablo diaz pisze:Nie odczuwa emocji (ani dobrych ani złych), czyli nie jest mściwy i nie kocha. A wymaga tego od nas i gdzie tu sprawiedliwosć? echch

Może wyjaśnijmy sobie jedno. Bóg nie wymaga od nas niczego. On tylko chciałby byśmy się rozwijali i byli dobrzy, ale niczego nam nie narzuca. To jest właśnie prawo wolnej woli.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Nikita » 22 paź 2015, 11:59

A skad wiesz Xsenia, ze Bog jest taki w jakiego Ty wierzysz?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Pawełek » 22 paź 2015, 12:50

Niestety my akurat możemy jedynie przypuszczać jaki Bóg jest naprawdę. Dowiemy się tego w przyszłych wcieleniach, ale na pewno nie na tym etapie.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Witam nieśmiało:-)

Postautor: Krzysztoff » 22 paź 2015, 14:09

Xsenia pisze:Historycy nieuznający Ewangelii za wiarygodne źródła uważają je za kompilacje kilku redakcji dokonanych przez anonimowych autorów, którzy starali się sportretować wyłącznie pozytywny, mityczny obraz Jezusa. Ewangelie są ich zdaniem literaturą hagiograficzną, mającą na celu gloryfikację Chrystusa oraz zaprezentowanie go jako moralnego i boskiego ideału."


Hagiografia to piśmiennictwo religijne, głównie opisy tak zwane "żywoty świętych", nieco się kiedyś tym interesowałem. Generalnie większość z nich to legendy wymyślone przez różnych moralizatorów. Żywoty świętych miały swój schemat opisywania, bardzo często pełen cudów, niesamowitych i nierealnych zdarzeń, pełne przesadnej pobożności.

Czy zatem NT jest utworem hagiograficznym ? Bardzo wątpię, wystarczy poczytać kilka przykładów takiej twórczości żeby dostrzec jak różne są to utwory . Np. jednym z bardziej znanych jest "Złota legenda" Jakuba de Voragine , tutaj np. legenda o św Krzysztofie

http://www.kbroszko.dominikanie.pl/k.htm

W porównaniu z powyższym przykładem (i innymi z całego gatunku) , NT jest opowieścią hiperrealistyczną, czyli taką która ma szansę opisywać realne wydarzenia. No oczywiście są fragmenty budzące wątpliwości, opisy cudów - typu rozmnożenie chleba czy chodzenie po wodzie.

Tak czy inaczej, myślę że często przeceniamy umiejętności ludzkie w zakresie manipulowania innymi, w tamtych czasach ludzie którzy pragnęli manipulować innymi - pisali właśnie "żywoty świętych" - dzisiaj czytamy to i możemy się z tego nieźle pośmiać

Nowy testament - pozostaje uniwersalnym podręcznikiem duchowo-moralnym i uważam że powstał po prostu na podstawie nauk niezwykłego człowieka
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości