1Prawda1 pisze:Hmmm raczej matematykami. Bo jeśli dobrze to rozumiem, a chyba nie

to oni ubóstwiają tak te liczby bo można na przykład dzięki nim zmierzyć wysokość drzewa. Dajmy na to, że drzewo ma 45m to dzięki tej magicznej wymyślonej przez ludzi liczbie ''45'' to drzewo jest takie wspaniałe, takie filozoficzne. Może ktoś inny Ci to lepiej opisze, bo ja nie wiem czy dobrze to rozumiem.
nie do końca chodzi bardziej o matematyczną spójność świata. Że wszystko da się przedstawić matematycznie, i że ta matematyka nie jest przypadkowa. Sposób w jaki rośnie drzewo, rozrasta się, wypuszcza gałęzie i liście itp. itd. Poprzez szukanie takich reguł próbowali niejako dowieść "inteligentnego planu" jaki leży u podstaw powstania świata.
I z tego wynikała filozoficzna interpretacja świata. Tak przynajmniej ja to rozumiem, to oczywiście bardzo uproszczona intepretacja.
Ta koncepcja szczątkowo przetrwała do dziś w naukach. Rozważając możliwość nadania wiadomości która mogłaby zostać odczytana przez obca cywilizację, uznano że matematyka będzie najlepszym sposobem - gdyż jej zasady są niezmienne. I bez wględu na to czy zastosujmey system binarny, dziesiętny, szestnastkowy czy jakikolwiek inny - nawet przez nas nie stosowany zasada działania jest zawsze taka sama.