cthulhu87 pisze:A masz pewność, że tak nie jest? Mogłabyś z ręką na sercu powiedzieć, że to nie ma wpływu?
Krzysztoff pisze:Badania naukowe temu przeczą co mówisz , więc nie warto opierać się tylko i wyłącznie na własnych obserwacjach.
"Według Dominiki Kozłowskiej ze Stowarzyszenia MANKO i Partnerstwa Polska Bez Dymu, które działają na rzecz ograniczenia palenia,
zmiana napisów na paczkach papierosów nie będzie skutecznym straszakiem. Także dlatego, że w wielu kioskach papierosy są tak eksponowane, że widać tylko markę, a napisy są zakryte. -
Obecne ostrzeżenia tekstowe występują na opakowaniach od 7 lat. Jednak upływ czasu powoduje, że stają się elementem tła, które nie przyciąga uwagi konsumentów - ocenia Dominika Kozłowska. Jej zdaniem w Polsce należy wprowadzić tanią, sprawdzoną i skuteczną formę przeciwdziałania epidemii palenia tytoniu, czyli ostrzeżenia obrazkowe, pokazujące prawdziwe skutki palenia.
Czytaj więcej:
http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/ ... ,id,t.htmlA z strony Krzysiu, którą podałeś:
"Natomiast inne badanie, również 22 krajów OECD w latach 1964-1990, doprowadziło do zgoła innego wniosku: że
zakaz reklamy nie ma wpływu na spożycie tytoniu."
cthulhu87 pisze:A jeśli nawet nie ma wpływu, to czy reklamowanie wyżej wymienionych jest w jakikolwiek sposób pożyteczne?
Tylko i wyłącznie dla firm tytoniowych. Ale gdzie napisałam, że reklamowanie tytoniu i wódki jest pożyteczne, bo sobie nie przypominam.
cthulhu87 pisze:Mimo wszystko propagowanie zdrowego trybu życia jest słuszne.
Zgadzam się i popieram.
cthulhu87 pisze:W Polsce współczesnej statystycznie pali się też mniej niż w PRLu i to akurat jest faktem. Poza tym mam pytanie: Mogłabyś z ręką na sercu powiedzieć, że to nie ma wpływu? A jeśli nawet nie ma wpływu, to czy umieszczanie tych ostrzeżeń przynosi jakąś szkodę?
Pokaż mi badania, że w Polsce pali się mniej niż za PRLu tylko dlatego, że zabroniono reklamy, a nie dlatego, że ogromnie zwiększono edukację w tym temacie. Według mnie to właśnie przez edukację zmniejszyła sie sprzedaż tytoniu. A ostatnie pytanie, które zadałeś, to pytanie retoryczne, czy rzeczywiście chcesz na nie odpowiedź?

cthulhu87 pisze:Toteż nie trzeba udawać, że jest to zajęcie godne szacunku ani dobry scenariusz życiowy dla kogokolwiek.
Xsenia pisze:To, że akceptuję ludzi, którzy uprawiają prostytucję, nie oznacza, że to popieram. Powiem ci nawet więcej, JA IM WSPÓŁCZUJĘ, że to muszą robić, bo nie znajdują innych możliwości zarobku.
Dla przypomnienia, bo znowu coś pominąłeś.

Krzysztoff pisze:Raport o Prostytucji ujrzał światło dzienne w 1981 roku. Było to najbardziej wszechstronne studium na temat tego problemu i zjawisk mu towarzyszących, jakie kiedykolwiek opublikowano w Szwecji. Liczyło sobie 700 stron. I trzeba przyznać, że nawet po 20 latach pełne jest aktualnych treści. W trakcie jego przygotowania przeprowadzono wiele rozmów z prostytutkami. Raport brutalnie rozprawił się ze wszystkimi mitami i kłamstwami narosłymi wokół prostytucji. Prawda okazała się gorzka. W zajęciu tym nie ma niczego romantycznego. Prostytucja wiązała się w większości przypadków z przemocą, narkotykami, alkoholizmem i przestępczością. A co gorsza, pogłębiała w społecznej świadomości obraz kobiety jako podporządkowanego mężczyźnie przedmiotu, do którego powinien on mieć nieograniczony dostęp.
Hm następny nie czyta dokładnie?
Davidius pisze:Odnośnie pytania czy np chciałbyś żeby twój syn / córka była GIGOLO lub CALL GIRLS / GEJSZĄ
Jeżeli chodzi o mnie To TAK i NIE, .....
TAK - jeżeli byłaby sama dla siebie szefem i pracownikiem - luksusową Prostytutką i miała by tylko sprawdzonych klientów 2-4 co by ją szanowali i nie pracowałaby na jakiegoś ALFONSA w jakimś tanim Burdeliku to TAK , oczywiście że chciałbym żeby mój syn / lub córka miała Studia, dobrze płatną pracę, ale jeżeli lubiłaby Erotykę / SEKS i chciałaby pracować w branży Erotycznej to zaakceptowałbym to ....jej / jego wybór .
NIE - jeżeli miała by pracować jako uliczna TIRÓWKA - Prostytutka ''klasy C'' lub w tanim burdeliku i jeszcze by utrzymywała z tych pieniędzy Alfonas to tego bym nie zaakceptował u swej córki lub syna
Ale jeżeliby była wykształconą kobietą i Luksusową Prostytutką NIE WIDZĘ W TYM PROBLEMU, choć doradziłbym mojej córce żeby uważała i za zarobione pieniądze z usług erotycznych o ile by chciała zakończyć ten zawód - aby otworzyła sobie np Gabinet Kosmetyczny lub poszła się uczyć dalej, ale NIE POTĘPIŁBYM mojej córki lub syna że pracuje w branży rozrywkowo-Erotycznej .
Krzysztoff pisze:Powtarzanie że prostytucja jest dobra- jest głupotą , wszystkie rozwinięte społeczeństwa się z tego wyleczyły.
http://pudelekx.pl/zobacz-gdzie-prostyt ... galna-6340Rozwinięte kraje Afryki i Azji?
Pablo diaz pisze:Niedobrze się dzieje,niedługo będzie trzeba ludziom udowadniać, że czasami niebo jest niebieskie
Mieszkam na Śląsku, u mnie niebo najczęściej jest szare.
stefan12 pisze:Korzystasz z internetu i nie natknęłaś się na reklamy prostytucji? Przecież tego jest terrabajty.
Tak w internecie, ale mówimy o reklamie w czasopismach, telewizji i na bilbordach. Internet tak właściwie nie podpada pod te zakazy (zawsze możesz wejść na strony z państw, gdzie te reklamy nie są zabronione).
stefan12 pisze:Są katalogi prostytutek ze zdjęciami, opisami usług, itp.
W Polsce??
stefan12 pisze:możecie wskazać na choć jedną prostytutkę mającą szczęśliwy związek małżeński/partnerski i rodzinę?
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/jest ... 02775.html