Nie mam, właśnie o to chodzi, ze gdy pojawi się taki sen wiem, że on akurat nie może być tylko projekcją umysłu od razu mam tego świadomość czym jest, weryfikuje wiele snów, jedne od razu wyrzucam i ani się nimi nie zajmuje, mamy rożne sny i powody śnienia są rożne, nauczyłam się je rozpoznawać. Na tych wielu forach rzucano we mnie czymś

co nie wiem jak to magia określa- psi balem? Jakąś energią nienawiści od razu ją wyłapuję, zdarzyło się też, ze podczas pisania na forum w 2009 roku zajrzała do mnie sąsiadka, a ten ktoś- też kobieta

chociaż pisał za nią młody chłopak z tego myślokształtu zrobiła wielkiego nietoperza, zrobiła ze siebie Batmana

i przysłała mi go tu halo.. ale to ta sąsiadka się go wystraszyła( widziałyśmy obie ten wielki czarny cien) nie ja i to był jej błąd, nie muszę pisać z czym ona się od tamtego czasu zmaga, no ale tylko odpowiednie wartości łączą się ze sobą, dlatego nie straszna mi już jest ta wojenna walka.

Ps. A soldado lubi pojawiać się pod postacią kosmity lub chochlika tez kiedyś ode mnie oberwał w OOBE.