Nikita pisze: Hitler tez kazal Niemcom mimo, ze przegrana byla pewna bronic sie do ostatecznosci...
Zgadza się, bo Hitler był fanatykiem.
Niemcy jednak nie myśleli już w maju 1945 jak Adolf, i robili wszystko by uciec na zachód do Anglosasów i liczyli że wybuchnie wojna Aliantów z ZSRR w której oni, Niemcy będą mieli udział.
Poddawali się masowo Anglikom, Amerykanom, Francuzom, Kanadyjczykom, Finom, Brazylijczykom ( pod Farnovo di Taro - 40 tys Niemców poddało się 10 tys Brazylijskich żołnierzy, bez walki ) - za to robili wszystko by nie dostać się w ręce armii Czerwonej i Jugosłowiańskiej Armii Narodowej.
Hitler nakazał tez słynny rozkaz Nerona i wręcz żądał, by naród niemiecki został zniszczony, skoro nie potrafił wygrać wojny, nie należało mi się istnienie - wyższe dowództwo całkowicie to zignorowało.
W przypadku Japończyków, było coś podobnego wykonane podczas odwrotu spod Imphalu i Kohimy.
No i na Saipanie i Okinawie mieliśmy tez tego przykłady.
Tam nie było mowy o buncie.
U Niemców zaś były próby ocalenia cywilów za wszelką cenę jak np. Operacja Hannibal.
Po ataku atomowym społeczeństwo japońskie tradycyjnie wykazało zadziwiające posłuszeństwo i wolę dalszej walki, aż do samounicestwienia, wątpię by tak samo było w takich Włoszech czy Niemczech.
Nikita pisze:
sam Hitler i Göbles poppelnili smaobojstwo bo nie chcieli zyc w innej rzeczywiostosci niz ta, ktora stworzyli.
Hitler bał się losu po wojnie, i tego co zrobi z nim Stalin.
Jak sam mówił, woli się zabić, niż pozwolić by z kanclerza Rzeszy zrobiono małpę (miał wizję, że będzie w klatce obwożony po Moskwie)