2016 Wysyp wizji

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: Xsenia » 21 mar 2016, 18:31

danut pisze:Wystarczyło, że wsadziłaś nas do jednego worka w poprzednim poście. a rzeczywistość to nie tylko widziane fakty.

Dziwna reakcja, ty masz wizje, Natasza ma wizje, i choćbyś nie wiem, jak bardzo temu przeczyła, to was łączy. Łączy was też to, że obie jesteście kobietami, ludźmi. Czyżby myśl, że może cię coś łączyć z Nataszą była aż taka ci niemiła?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: Xsenia » 21 mar 2016, 18:38

philosophus pisze:Zresztą, w ogóle po co to wszystko?
Po co te reinkarnacje?
Po co ci bogowie, jakieś anioły?
Po co to istnieje?

A jesteś pewien, że istnieje? :)

philosophus pisze:Po co wy istniejecie, i po co wierzycie?
Dlaczego w ogóle istnieję?
Sam się stworzyłem, czy ktoś mnie stworzył?
Jak tam u was jest?

A istniejemy? :) A może to tylko matrix, wyświetlany film w twojej głowie, może nie masz w ogóle ciała, a wszystko jest iluzją? :)
A co to ma za znaczenie, czy stworzyłeś się sam, czy ktoś cię stworzył? Co ci da taka wiedza? Nakarmi cie? Da ci dach nad głową? Załatwi ci zbawienie (o ile cokolwiek takiego istnieje)?
U mnie jest tak, że w mało rzeczy wierzę. Wierzę, że istnieje siła stwórcza, że stworzyła wszystko po coś. Wierzę, że mam cel w życiu i że muszę go dobrze wykonać. A reszta to już tylko domysły....
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: danut » 21 mar 2016, 18:40

Wszyscy jesteśmy jakoś tam połączeni, tyle że jedni mają te wizje z całkiem drugiego bieguna niż drudzy, więc nikomu na siłę nie pozwolę ich ze sobą łączyć.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: Xsenia » 21 mar 2016, 18:42

danut pisze:Wszyscy jesteśmy jakoś tam połączeni, tyle że jedni mają te wizje z całkiem drugiego bieguna niż drudzy, więc nikomu na siłę nie pozwolę ich ze sobą łączyć.

:lol: :lol: I ciągle myślisz, że masz na mnie jakikolwiek wpływ? :lol: :lol: Możesz sobie pozwalać lub zabraniać, nie należę do ciebie i nie masz nade mną władzy....
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: czarnyMag » 22 mar 2016, 10:06

Xsenia pisze:
czarnyMag pisze:Ja mam takie "nieśmiałe" pytanie:
A jakby ci ta nauka (np. medycyna) przedstawiła diagnozę, że dziecko które kochasz ma "oczywiście szansę" ale zabrzmiało by to jak wyrok - ŚMIERĆ na 100% - poświęciłabyś 15 minut swego jakże cennego czasu naukowca na te "bajki"? Czy poszłabyś załatwić sprawę z grabarzem?


Nie za bardzo wiem, co to ma wspólnego z obecnym tematem, ale odpowiem. Nie boję się śmierci i nie przeraża mnie ona. Nie przeraża mnie też wizja śmierci moich najbliższych, w tym moich dzieci. Owszem wolałabym odejść pierwsza, w przeciwnym przypadku owszem byłabym smutna, tęskniłabym, ale skoro tak ma być, to pogodziłabym się z tym.
Nie, nie szukam na siłe kontaktu z drugą stroną, nie potrzebuję wiedzieć już teraz jak tam jest i co tam jest. Przyjdzie czas i pora to sama sie dowiem, na własne oczy :) Nie wierzę w przekazy ludzi o drugiej stronie, bo każdy przeżywa to inaczej, widzi co innego (świadectwa z pogranicza życia i śmierci), doświadcza czego innego.
Nawet media widzą i odbierają różne światy, przekazy Krisa nie pokrywają sie z przekazami Nataszy, przekazy Nataszy z Danut, przekazy Danut z Soldado itd. A wszyscy nie mogą mieć racji, bo niektóre relacje są wręcz sprzeczne.
Dlatego każde świadectwo ludzkie czytam, analizuję, ale nie biorę za niezbity dowód. To samo jest z artykułami w internecie. Nie można wszystkiego zasysać, bo to napisano, czy wydrukowano.


Odp: Nie chce zaśmiecać forum pytaniami które nasuwają mi się gdy czytam odp. jednego z forumowiczów do drugiego i dlatego na dziale "pytania" pozwalam sobie na tzw. dodatkowe pytania - dlatego to nie za bardzo pasuje do tematu.

Co do "Nie boję się śmierci i nie przeraża mnie ona. Nie przeraża mnie też wizja śmierci moich najbliższych, w tym moich dzieci. Owszem wolałabym odejść pierwsza, w przeciwnym przypadku owszem byłabym smutna, tęskniłabym, ale skoro tak ma być, to pogodziłabym się z tym."

Mnie poraża Twoja odpowiedź! Dla mnie należysz do tych "światłych ludzi nauki" - i nie jest w tym nic złego, ale nie jest w tym też nic dobrego. To znaczy że poświęciłabyś życie które ma swoje prawa dla swej własnej wiary - wiary w FIKCJE! Pozwolę sobie odpowiedzieć Ci jednak subiektywnie - nie zgadzam się na śmierć kogokolwiek! tylko dla tego że matka jest wyznawcom nauki! Ale wiem również (choć to bajki dla wielbicieli nauki) że wtedy życie takiego skazanego na śmierć dziecka zależy od otoczenia! To otoczenie "wyprasza" życie dla duszy wcielonej (ale ostatecznie decyduje i tak BÓG!) - więc już teraz mogłabyś klęknąć i przyznać że nauka jest wielka :D
A co do tzw. indywidualnych przekazów - moje przekazy to moje przekazy - i tu proszę o śmiech :lol: A ich przekazy to Ich przekazy - i tu proszę o owacje na stojąco!
Bo Widzisz Xseniu - zagrożone śmiercią tzw. "nowe życie wcielonego ducha" nie od Ciebie zależy! Nie od Ciebie ! :D Zależy od NAS w pewnym sensie a tak naprawdę tylko od Boga :D Ale każdy - KAŻDY który wtenczas prosi by przeżyło jest wtedy na "specjalnych prawach - prawach MIŁOSIERDZIA bożego :)
Więc ludzie - DUCHY WCIELONE W CIAŁO należy wtenczas prosić za życiem - jeśli chcecie skoczyć.......do wyższego świata :lol: Ale możecie sobie wrzucić to również w bajki i cieszyć się tym wcieleniem - Wasz wybór :lol: :lol: :lol:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: Xsenia » 22 mar 2016, 12:22

czarnyMag pisze:Mnie poraża Twoja odpowiedź! Dla mnie należysz do tych "światłych ludzi nauki"

Oj Magu, Magu :) Nie należę do ludzi nauki, ludzi laików, ludzi medium, ludzi racjonalnych, ludzi wierzących w fikcje, jakichkolwiek ludzi. A wiesz dlaczego? :) Bo każdy jest inny. I ty i twoje poglądy są jedyne w swoim rodzaju, i ja i moje poglądy są jedyne w swoim rodzaju. Bo nasze poglądy tworzą się przez nasze doświadczenie. A doświadczenie każdego człowieka jest inne.

czarnyMag pisze:To znaczy że poświęciłabyś życie które ma swoje prawa dla swej własnej wiary - wiary w FIKCJE!

Nic bym nie poświęciła i skoro piszesz tyle o Bogu, to odpowiem ci w podobnym tonie: skoro Bóg zdecydowałby się zabrać mi dziecko, to nie byłabym w stanie nic zrobić, bo jestem za mała by mu się przeciwstawić. A skoro nie mam na coś wpływu, to pozostaje się tylko pogodzić z wyrokami boskimi.

czarnyMag pisze:nie zgadzam się na śmierć kogokolwiek!

Możesz sobie pozwalać, czy zabraniać, jak komuś pisana śmierć, to choćbyś na rzęsach stawał, to go nie uratujesz. W zgodzie z powiedzeniem "jak ktoś ma pecha, to i cegła w drewnianym kościele mu na głowę spadnie".

czarnyMag pisze:ale ostatecznie decyduje i tak BÓG!

No właśnie. Równie dobrze można powiedzieć, że obojętne czy będziesz sie modlił, i czy cały naród będzie się modlił, jeśli Bóg zdecyduje, że ktoś ma umrzeć, to umrze. I powiedź czym to się różni od tego, że nic byś w tym względzie nie robił? Tak naprawdę nie masz żadnego wpływu na czyjąś śmierć. I żadne twoje czyny nie zmienią "decyzji" Boga.
Modlenie się pomaga chyba tylko w utrzymaniu nadziei i w niczym innym.

czarnyMag pisze:więc już teraz mogłabyś klęknąć i przyznać że nauka jest wielka

Nie klękam przed nikim i niczym :) Ot taka fanaberia :P

czarnyMag pisze:Ale każdy - KAŻDY który wtenczas prosi by przeżyło jest wtedy na "specjalnych prawach - prawach MIŁOSIERDZIA bożego

Taaaa to musiałabym najpierw uwierzyć, że Bóg ma jakiekolwiek uczucia, by mógł czuć miłosierdzie. A ja w to nie wierzę. I klops. :)

czarnyMag pisze:Więc ludzie - DUCHY WCIELONE W CIAŁO należy wtenczas prosić za życiem - jeśli chcecie skoczyć.......do wyższego świata

A jeśli ja nie chcę skakać .... do wyższego świata? To co? :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: czarnyMag » 22 mar 2016, 13:23

Xsenia pisze:
czarnyMag pisze:Mnie poraża Twoja odpowiedź! Dla mnie należysz do tych "światłych ludzi nauki"

Oj Magu, Magu :) Nie należę do ludzi nauki, ludzi laików, ludzi medium, ludzi racjonalnych, ludzi wierzących w fikcje, jakichkolwiek ludzi. A wiesz dlaczego? :) Bo każdy jest inny. I ty i twoje poglądy są jedyne w swoim rodzaju, i ja i moje poglądy są jedyne w swoim rodzaju. Bo nasze poglądy tworzą się przez nasze doświadczenie. A doświadczenie każdego człowieka jest inne"

Masz rację - tego właśnie oczekiwałem - i się nie zawiodłem. :) Wiem że Masz rację ale ("masz swoje sito" - może lepsze niż moje :) ale ja w tym wcieleniu prowokuję i zbieram "owoc" naukę dla siebie.

czarnyMag pisze:To znaczy że poświęciłabyś życie które ma swoje prawa dla swej własnej wiary - wiary w FIKCJE!

Nic bym nie poświęciła i skoro piszesz tyle o Bogu, to odpowiem ci w podobnym tonie: skoro Bóg zdecydowałby się zabrać mi dziecko, to nie byłabym w stanie nic zrobić, bo jestem za mała by mu się przeciwstawić. A skoro nie mam na coś wpływu, to pozostaje się tylko pogodzić z wyrokami boskimi. [/quote]

NIE PRAWDA! "On" być może chce byś Ty "Xsenia" zawalczyła o swoje potomstwo (które Ty sama nazywasz swym dzieckiem" - Ja subiektywnie twierdząc zawalczył bym o "swoje potomstwo" z każdym - a z Bogiem jest taka sprawa że mogę Go tylko prosić o życie a że w (swej niedoskonałości proponuję wymianę - ja za ONO to tylko moja sprawa - moje poniżenie!).
Ale to działa - Bóg wywyższa tego najniższego ponad innych a ten najniższy się pali ze wstydu :)

czarnyMag pisze:nie zgadzam się na śmierć kogokolwiek!

Możesz sobie pozwalać, czy zabraniać, jak komuś pisana śmierć, to choćbyś na rzęsach stawał, to go nie uratujesz. W zgodzie z powiedzeniem "jak ktoś ma pecha, to i cegła w drewnianym kościele mu na głowę spadnie".![/quote]

NIE PRAWDA! Jak komuś jest pisana śmierć to życie czasami Bóg daje (taką możliwość i ono zależy (On to nam daje)) od tej walki gdzie ten najbardziej zainteresowany zaczyna prosić (a tacy jak ja proponują wtedy handel/wymianę - WEŻ MNIE I OSĄDŹ ZGODNIE Z TWĄ WOLĄ!) A podtekst jest taki że ja siebie chce wymienić za to dziecko (a moje szybsze zejście będzie oznaczało przynajmniej dla mnie wyrok!). Ale ja w tym momencie tego nie widzę - WIDZI TO TYLKO MÓJ BÓG - ale ty przecież nie wierzysz w Niego - Ty wierzysz w NAUKĘ - a ja ten niższy ci życzę jednak przejrzenia na oczy!


czarnyMag pisze:ale ostatecznie decyduje i tak BÓG!

No właśnie. Równie dobrze można powiedzieć, że obojętne czy będziesz sie modlił, i czy cały naród będzie się modlił, jeśli Bóg zdecyduje, że ktoś ma umrzeć, to umrze. I powiedź czym to się różni od tego, że nic byś w tym względzie nie robił? Tak naprawdę nie masz żadnego wpływu na czyjąś śmierć. I żadne twoje czyny nie zmienią "decyzji" Boga.
Modlenie się pomaga chyba tylko w utrzymaniu nadziei i w niczym innym.

czarnyMag pisze:więc już teraz mogłabyś klęknąć i przyznać że nauka jest wielka

Nie klękam przed nikim i niczym :) Ot taka fanaberia :P

czarnyMag pisze:Ale każdy - KAŻDY który wtenczas prosi by przeżyło jest wtedy na "specjalnych prawach - prawach MIŁOSIERDZIA bożego

Taaaa to musiałabym najpierw uwierzyć, że Bóg ma jakiekolwiek uczucia, by mógł czuć miłosierdzie. A ja w to nie wierzę. I klops. :)[/quote]

Tylko widzisz Xseniu - każdy z nas (wybacz że klasyfikuję cię do jednego "wora" :) miał kiedyś takie same dylematy (a ten świat jednak jest niski - i każdy z nas coś wtedy zrobił bezpośrednio dla siebie - swego egoizmu :)
Ja rzuciłem wyzwanie (wyzwanie bez sensu) ale prowokację jednak (obojętnie w co Wierzysz) i otrzymałem wtedy pouczenie - a była to trudna nauka - ale nie żałuję - NIE ŻAŁUJĘ! :twisted:

czarnyMag pisze:Więc ludzie - DUCHY WCIELONE W CIAŁO należy wtenczas prosić za życiem - jeśli chcecie skoczyć.......do wyższego świata

A jeśli ja nie chcę skakać .... do wyższego świata? To co? :)[/quote]

To w pewnym jednak moim subiektywnym pojęciu SZACUN! Ale widzisz ja poszedłem w ekstremę i nie żałuję tego! Bo "ekstrema" dała mi naukę która mnie nagina wobec wyższych rozwojowo którzy też przekazują mi tę naukę tylko bardziej :twisted:
A ja niczym "odkurzacz" ją chłonę :lol:
A śmieję się tylko dlatego że nie potrafię na tym duchowym poziomie przyjąć coś bez kwestionowania tego - ale przyjmuję i choć się to wiąże z buntem "naznaczonego" to PRZYJMUJĘ!
Czasami czuję coś jako jednego z tych (przyszłych opiekunów) i wiem że "ten ktoś" będzie prowadził duszę - ale to tylko bajki - ale w pewnym sensie zazdroszczę tej prowadzonej duszy (niestety dla mnie - i cóż).................................
Pablo ty kimkolwiek jesteś będziesz się uczył odpowiedzialności za tych najniższych - więc już teraz się przygotuj bo Twój Stwórca żuci cię na "głęboką wodę" już wkrótce - POWODZENIA! Ale do puki jesteś będę chłonął Twe nauki choćbyś mnie widział za świra :lol:
Pablo - wiesz w co chcesz ale w następnym wcieleniu to Ty poprowadzisz - niestety - takiego jak ja :) Powodzenia!
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: Nikita » 22 mar 2016, 13:44

Magu nie trzeba sie wcale wskakiwac na wyzszy poziom...nie trzeba...ale mi sie wydaje, ze jakby mimowolnie zyjac robimy doswiadczenia i uczymy sie...a Ty wcale nie jestes tak nisko bo przynajmniej nie widze w Tobie pychy...a w niekrtorych ludziach, ktorym sie wydaje ze sa niewiadomo kim pycha jest widoczna.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: atalia » 22 mar 2016, 13:56

Byłabyś, Xeniu, smutna, gdyby ( co nie daj Boże ) dziecko Ci zmarło?
Dla zdecydowanej większości ludzi to klęska, katastrofa, koniec swiata, ruiny i zgliszcza, a Ty mówisz o smutku. Smutnym to można być kiedy kwiatki w ogrodzie uschną.
Obyś nigdy nie musiała testować tego uczucia...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: 2016 Wysyp wizji

Postautor: czarnyMag » 22 mar 2016, 15:59

Nikita pisze:Magu nie trzeba sie wcale wskakiwac na wyzszy poziom...nie trzeba...ale mi sie wydaje, ze jakby mimowolnie zyjac robimy doswiadczenia i uczymy sie...a Ty wcale nie jestes tak nisko bo przynajmniej nie widze w Tobie pychy...a w niekrtorych ludziach, ktorym sie wydaje ze sa niewiadomo kim pycha jest widoczna.


Jesteś oczywiście jak zawsze bardzo miła ale ja nie będę się mierzył po "tamtej stronie z pychą" ale z tym co się działo gdy chciałem wejść w astral i dlaczego pod tymi niemal namacalnymi znakami się nie zatrzymałem - cóż (według mnie i tak było warto - bo czekano na mnie! ). Ludzie wracali z poszarpaną psychiką i się zabijali, lub szli w narkotyki a na mnie czekano - tak uważam bo byłem od nich (samobójców, poharatanych) słabszy - dlaczego....? Cholera wie :twisted:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości