Xsenia pisze:czarnyMag pisze:Mnie poraża Twoja odpowiedź! Dla mnie należysz do tych "światłych ludzi nauki"
Oj Magu, Magu

Nie należę do ludzi nauki, ludzi laików, ludzi medium, ludzi racjonalnych, ludzi wierzących w fikcje, jakichkolwiek ludzi. A wiesz dlaczego?

Bo każdy jest inny. I ty i twoje poglądy są jedyne w swoim rodzaju, i ja i moje poglądy są jedyne w swoim rodzaju. Bo nasze poglądy tworzą się przez nasze doświadczenie. A doświadczenie każdego człowieka jest inne"
Masz rację - tego właśnie oczekiwałem - i się nie zawiodłem.

Wiem że Masz rację ale ("masz swoje sito" - może lepsze niż moje

ale ja w tym wcieleniu prowokuję i zbieram "owoc" naukę dla siebie.
czarnyMag pisze:To znaczy że poświęciłabyś życie które ma swoje prawa dla swej własnej wiary - wiary w FIKCJE!
Nic bym nie poświęciła i skoro piszesz tyle o Bogu, to odpowiem ci w podobnym tonie: skoro Bóg zdecydowałby się zabrać mi dziecko, to nie byłabym w stanie nic zrobić, bo jestem za mała by mu się przeciwstawić. A skoro nie mam na coś wpływu, to pozostaje się tylko pogodzić z wyrokami boskimi. [/quote]
NIE PRAWDA! "On" być może chce byś Ty "Xsenia" zawalczyła o swoje potomstwo (które Ty sama nazywasz swym dzieckiem" - Ja subiektywnie twierdząc zawalczył bym o "swoje potomstwo" z każdym - a z Bogiem jest taka sprawa że mogę Go tylko prosić o życie a że w (swej niedoskonałości proponuję wymianę - ja za ONO to tylko moja sprawa - moje poniżenie!).
Ale to działa - Bóg wywyższa tego najniższego ponad innych a ten najniższy się pali ze wstydu

czarnyMag pisze:nie zgadzam się na śmierć kogokolwiek!
Możesz sobie pozwalać, czy zabraniać, jak komuś pisana śmierć, to choćbyś na rzęsach stawał, to go nie uratujesz. W zgodzie z powiedzeniem "jak ktoś ma pecha, to i cegła w drewnianym kościele mu na głowę spadnie".![/quote]
NIE PRAWDA! Jak komuś jest pisana śmierć to życie czasami Bóg daje (taką możliwość i ono zależy (On to nam daje)) od tej walki gdzie ten najbardziej zainteresowany zaczyna prosić (a tacy jak ja proponują wtedy handel/wymianę - WEŻ MNIE I OSĄDŹ ZGODNIE Z TWĄ WOLĄ!) A podtekst jest taki że ja siebie chce wymienić za to dziecko (a moje szybsze zejście będzie oznaczało przynajmniej dla mnie wyrok!). Ale ja w tym momencie tego nie widzę - WIDZI TO TYLKO MÓJ BÓG - ale ty przecież nie wierzysz w Niego - Ty wierzysz w NAUKĘ - a ja ten niższy ci życzę jednak przejrzenia na oczy!
czarnyMag pisze:ale ostatecznie decyduje i tak BÓG!
No właśnie. Równie dobrze można powiedzieć, że obojętne czy będziesz sie modlił, i czy cały naród będzie się modlił, jeśli Bóg zdecyduje, że ktoś ma umrzeć, to umrze. I powiedź czym to się różni od tego, że nic byś w tym względzie nie robił? Tak naprawdę nie masz żadnego wpływu na czyjąś śmierć. I żadne twoje czyny nie zmienią "decyzji" Boga.
Modlenie się pomaga chyba tylko w utrzymaniu nadziei i w niczym innym.
czarnyMag pisze:więc już teraz mogłabyś klęknąć i przyznać że nauka jest wielka
Nie klękam przed nikim i niczym

Ot taka fanaberia

czarnyMag pisze:Ale każdy - KAŻDY który wtenczas prosi by przeżyło jest wtedy na "specjalnych prawach - prawach MIŁOSIERDZIA bożego
Taaaa to musiałabym najpierw uwierzyć, że Bóg ma jakiekolwiek uczucia, by mógł czuć miłosierdzie. A ja w to nie wierzę. I klops.

[/quote]
Tylko widzisz Xseniu - każdy z nas (wybacz że klasyfikuję cię do jednego "wora"

miał kiedyś takie same dylematy (a ten świat jednak jest niski - i każdy z nas coś wtedy zrobił bezpośrednio dla siebie - swego egoizmu

Ja rzuciłem wyzwanie (wyzwanie bez sensu) ale prowokację jednak (obojętnie w co Wierzysz) i otrzymałem wtedy pouczenie - a była to trudna nauka - ale nie żałuję - NIE ŻAŁUJĘ!
czarnyMag pisze:Więc ludzie - DUCHY WCIELONE W CIAŁO należy wtenczas prosić za życiem - jeśli chcecie skoczyć.......do wyższego świata
A jeśli ja nie chcę skakać .... do wyższego świata? To co?

[/quote]
To w pewnym jednak moim subiektywnym pojęciu SZACUN! Ale widzisz ja poszedłem w ekstremę i nie żałuję tego! Bo "ekstrema" dała mi naukę która mnie nagina wobec wyższych rozwojowo którzy też przekazują mi tę naukę tylko bardziej
A ja niczym "odkurzacz" ją chłonę
A śmieję się tylko dlatego że nie potrafię na tym duchowym poziomie przyjąć coś bez kwestionowania tego - ale przyjmuję i choć się to wiąże z buntem "naznaczonego" to PRZYJMUJĘ!
Czasami czuję coś jako jednego z tych (przyszłych opiekunów) i wiem że "ten ktoś" będzie prowadził duszę - ale to tylko bajki - ale w pewnym sensie zazdroszczę tej prowadzonej duszy (niestety dla mnie - i cóż).................................
Pablo ty kimkolwiek jesteś będziesz się uczył odpowiedzialności za tych najniższych - więc już teraz się przygotuj bo Twój Stwórca żuci cię na "głęboką wodę" już wkrótce - POWODZENIA! Ale do puki jesteś będę chłonął Twe nauki choćbyś mnie widział za świra
Pablo - wiesz w co chcesz ale w następnym wcieleniu to Ty poprowadzisz - niestety - takiego jak ja

Powodzenia!