soldado pisze:
Ogólnie byłem najbardziej zainteresowany tym jajowatym siedzeniem, które pierwszy raz widziałem.
Teraz sobie przypomniałem, że było jeszcze drugie takie same i jeden z Nich w nim usiadł.
Doszedłem do pewnego wniosku.
To doświadczenie tyczyło się ducha, nie ciała.
Oni nie byli materialni, tak samo jak ja.
Dlatego osoby mające z Nimi kontakt, mogą razem z Nimi np. przenikać przez ściany i sufity, bo doświadczane są ich wnętrza, a ciało pozostaje tam, skąd zostały zabrane ich energie duchowe.
Zresztą zamiana materii w energie i na odwrót w Ich przypadku, wiąże się ,,tylko'' ze zmianą częstotliwości, wiąże się to z jej obniżeniem, albo z jej zwiększeniem przez Nich.
Mogą być materialni w każdej chwili, ponieważ ,,przejście'' w stan niematerialny i z powrotem, wiąże się z Ich rozwojem, a rozwój wiąże się z wiedzą, którą posiadają.
Mogą być materialni w każdym świecie, w każdej rzeczywistości, w każdym wymiarze.
Najważniejszą z nich jest fakt zrozumienia siebie.
To podstawa, bez której trudno jest zrozumieć więcej.
Zrozumienie siebie, to zmiana myślenia, zmiana myślenia wiąże się ze zmianą zachowania włącznie ze zmianą nawet sposobu wyrażania myśli poprzez mówienie.
To był ktoś, kogo bardzo dobrze znam.
To co odczuwałem... na pewno zaufanie, przyjaźń, wiedzę....
ZMIANA ŚWIADOMOŚCI LUDZI - to główny powód.
soldado przytoczyłam najbliższe mi treści - tego co pokrywa się z moimi doświadczeniami i konkluzjami od siedzeń , które widziałam w tym właśnie kształcie po sens kontaktów;
zmiana świadomości w tym co ja zrozumiałam zaczyna się od postrzegania życia - jego całokształtu; to o czym już tyle napisałam - uwolnienie myśli całkowite oderwanie od przesądów, religii, doktryn, nurtów centralizujących umysł na coś czemu mamy być w bardziej lub mniejszy sposób podporządkowani
jesteśmy wolnymi umysłami , powinniśmy koncentrować się na sobie i zrozumieć , że nie mamy szukać życia i cudowności w śmierci i tego co po niej ale W ŻYCIU TU I TERAZ
poszliśmy jako ludzkość w marzenia o lepszym jutrze w innym świecie przez co nie dbamy o poprawę nas i planety na jakiej żyjemy oczekując Raju poza nią
mieszkamy na jednej z najpiękniejszych planet w całym wszechświecie!!!!!!
co z nią zrobiliśmy i w co zamieniamy siebie jako ludzkość ?
nasze gadzie zachowania są wszechobecne , dlaczego ONI nie wylądują tuż przed naszym nosem?
Mówiłam wam, to Istoty i najwyższym zasięgu moralnym; gdy ratujemy zwierzęta uwalniamy je - dając im pełną swobodę w ich naturalnych środowisku, możemy obserwować je z daleka, nie wtrącając w naturalny proces - to jedna z odpowiedzi
i dla jasności, jesteśmy częścią całości , nie odizolowaną centralą
heh i jeden z was pisze w stylu ,, niech dadzą nam swoją technologię,, - jakie to niskie pobudki kierują ludzkimi umysłami - rasa...