Perspektywa wiecznosci

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: Krzysztoff » 09 kwie 2016, 18:02

Maciej2016 pisze:Krzysztoff -I tak wciag i wciaz i wciaz bez mozliwosci przerwania?
Moja babcia zmarla w wieku 87 lat. Mimo ciaglych przemian w swoim zyciu byla w koncu zmeczona egzystencja.

Zmęczona egzystencją ziemską, która jest nieporównywalna do egzystencji w świecie duchowym,
Tutaj doświadczamy chorób, degradacji organizmu, czy po prostu zmęczenia fizycznego - w świecie duchowym jest inaczej

ale takie pytanie już się pojawiło na forum , czy można zakończyć życie duchowe ?
nie wiem ale myślę że tam gdzie jest wola znajdzie się i sposób
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: danut » 09 kwie 2016, 18:02

Krzysztoff pisze:
Maciej2016 pisze:Nie przeraza Was troche?

Ciekawe
Jednych przeraża wizja trwania, innych przemijania z czego chyba tych 2-gich jest znacznie więcej :) (tak myślę)
wspólnym mianownikiem jest chyba strach przed nieznanym,

Nie wiemy co to znaczy wieczność, nieskończoność i czym będzie "wypełniona"

Moim zdaniem, nie istniejemy w wieczności ale przechodzimy nieskończoną liczbę przemian

Bo czy jesteśmy tą samą osobą co w wieku 10 lat ? Raczej prezentujemy zupełnie inną świadomość, to kim byliśmy zaciera się, więc jako X funkcjonujemy czas N i stajemy się Y i tak w nieskończoność

Ja osobiście nie rozważałem wieczności jako czegoś przerażającego, raczej pocieszającego że istniejemy dalej i spotkamy naszych bliskich ukochanych po śmierci


No tak. Ludziom wieczność kojarzy się z trwaniem, wytwarzają sobie obraz siebie taki jak trwały przedmiot, najważniejszy posąg w tym wszystkim i stąd urodziła się ta obawa przed wiecznością. Już to pisałam :) - tymczasem każda komórka w naszym ciele jest wymieniana za naszego życia i idzie w niwecz i odradza się nowa, w późniejszym wieku trochę już ten proces staje się wolniejszy i dlatego się starzejemy. Przechodzimy nieskończoną liczbę przemian i naszych świadomości i naszych ciał. Nie jesteśmy posągiem. Ciało odradza się od nowa wraz ze świadomością, rozwija się. I jeszcze dodam ważną rzecz, bo sprzeciwiam się temu podziałowi na ciało i ducha. Duch realizuje się w działaniu i cały czas tworzy, a zostawienie ducha jako coś niematerialnego, coś ulotnego jest tym samym co myśl w naszej głowie, która nie zostanie zrealizowana i zginie. Duch musi żyć i po śmierci musi stworzyć układ, bo jeśli by tego nie zrobił to niemożliwy byłby z nim kontakt, bo informacje mogą być wysyłane tylko z jednego układu fizycznego do drugiego układu, stąd też możliwe jest spotkanie ze zmarłymi po śmierci - bo oni żyją.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: danut » 09 kwie 2016, 18:09

Maciej2016 pisze:Krzysztoff -I tak wciag i wciaz i wciaz bez mozliwosci przerwania?
Moja babcia zmarla w wieku 87 lat. Mimo ciaglych przemian w swoim zyciu byla w koncu zmeczona egzystencja.

Danut - a czym kietowac sie w zyciu jak nie dobrymi checiami i marzeniami?

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk


Dobrymi tylko z prawidłowym rozpoznaniem czym owo dobro jest. Widzisz tu występuje odwieczny konflikt i poszukiwanie tego dobra, dobro które się komu wydaje wcale nie jest ogólnym dobrem, tym prawdziwym jakie powinno ono być. Ktoś ci powie, ze dobrem jest np. to że będziesz go nosił w lektyce przez całe życie i wykonywał za niego prace, ale to jemu ułatwienie życia nie będzie dla ciebie, ani dla niego dobre, jemu się tak tylko wydaje, ze jest.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: Maciej2016 » 09 kwie 2016, 21:10

Ciało odradza się od nowa wraz ze świadomością, rozwija się. Co masz na mysli?
Co dobrego to mam na mysli np. Tesle, Matke Terese, Flaminga - ludzi, ktorzy cale swoje zycie poswiecali sie dla dobre ludzkosci samemu rezygnujac z dobr i wygod.

Czy jest wiecznosc duchowa jesli jest rozna od wiecznosci ziemskiej?
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: danut » 09 kwie 2016, 21:46

Dlaczego nie czytasz tego co kto napisze tylko zadajesz w kółko to samo pytanie inaczej sformułowane? Ciężko jest tak rozmawiać bo kwestia tego pytania "Ciało odradza się od nowa wraz ze świadomością, rozwija się. Co masz na myśli?" była tu już dość jasno wyjaśniona.

Ale dopowiem, że np. mnie nie chodziło tylko o popularną reinkarnację, mnie chodziło o odradzanie się niekoniecznie na naszej Ziemi i w jej linii czasowej a odradzanie się w takich miejscach, gdzie ta linia czasowa z naszego punktu odniesienia może wyglądać teraz, tak jak nasza przeszłość, lub przyszłość nawet daleka. Wieczność duchowa może nie różnić się od wieczności ziemskiej , bo również to wyjaśniłam dlaczego pisząc - " Duch musi żyć i po śmierci musi stworzyć układ, bo jeśli by tego nie zrobił to niemożliwy byłby z nim kontakt, bo informacje mogą być wysyłane tylko z jednego układu fizycznego do drugiego układu, stąd też możliwe jest spotkanie ze zmarłymi po śmierci - bo oni żyją."

A co do Tesli, Matki Teresy, Flaminga to każdy ma swoje autorytety, na których może się wzorować, ale to i tak nie jest jeszcze poznaniem swojej duszy, poznaniem roli siebie, którą się spełnia, a którą miało się spełniać.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: Maciej2016 » 09 kwie 2016, 21:50

Czyli kazdy kto nie umarl szczesliwie szedl inna sciezka niz mu przeznaczona?


Co do Ciało odradza się od nowa wraz ze świadomością, rozwija się - myslalem, ze mowisz o odradzajacej sie swiadomosci.
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: danut » 09 kwie 2016, 22:03

Maciej2016 pisze:Czyli kazdy kto nie umarl szczesliwie szedl inna sciezka niz mu przeznaczona?


Co do Ciało odradza się od nowa wraz ze świadomością, rozwija się - myslalem, ze mowisz o odradzajacej sie swiadomosci.

Tak, bo jest jedno źródło tej świadomości tzw. zbiorcza świadomość do danych układów i to dzięki niej możemy się odradzać i wcale nie zachodzi to w ten sposób śmierć- życie- śmierć - życie, itd. bo inaczej wygląda czas z jej ujęcia, coś tak jakbyś obejmował wzrokiem gdzieś z wysoka cały kosmos i wszystkie wszechświaty w nim, widział to jak on się tworzy. Nie odradza się przecież nasze ciało z grobu a tworzy się zupełnie nowe i to na wielu płaszczyznach i w wielu rzeczywistościach i w światach równoległych. Dlatego mamy spotkania z np. jakimś duchem ze średniowiecza i rozważamy tak, że on biedny utknął tu na wieki, a to nieprawda- on właśnie gdzieś teraz żyje przeżywa swoje życie i nie rozumie czego ty od niego chcesz i być może aż tyle pokonał tej przestrzeni kosmicznej, że akurat tutaj się urodzi.. a ty mogłeś zarejestrować jego wcześniejszą śmierć, lub przygotowanie do tej śmierci w zupełnie innej, w jego rzeczywistości:D
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: Maciej2016 » 09 kwie 2016, 22:08

Ale jesli historie miejsc nawiedzonych zgadzaja sie z faktycznymi faktami historycznymi to znaczy to , ze duch zaobserwowany w danych okolicznosciach i szczegolach odnosi sie do wydarzen, ktore mialy miejsce?

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: danut » 09 kwie 2016, 22:11

Maciej2016 pisze:Ale jesli historie miejsc nawiedzonych zgadzaja sie z faktycznymi faktami historycznymi to znaczy to , ze duch zaobserwowany w danych okolicznosciach i szczegolach odnosi sie do wydarzen, ktore mialy miejsce?

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk


Myślę, ze wielka tragedia odbija się echem na całym tym układzie, o którym pisałam, dociera nawet do samego źródła zbiorczej świadomości i to dlatego tworzą się w miejscu tej tragedii coś jak wrota, jak punkt połączeń do nich.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Perspektywa wiecznosci

Postautor: Maciej2016 » 09 kwie 2016, 22:21

Czyli dusza idzie dalej a tu pozostaje echo? To kto komunikuje sie z medium w takim razie?

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości