Natasza napisała:
wiesz, że mi było potrzeba w tym wszystkim właśnie tego...i to jeszcze musiałam się z nimi dosłownie umówić co i gdzie ma być dla mnie przekazane słowo w słowo i czas bez jednego dnia później:)
jak ONI to ze mną znoszą to czasami sama się dziwię
Wielokrotnie potrzebowałem na to wszystko potwierdzeń.
Nieraz przez to, że sam w to nie dowierzałem, nie pisałem czegoś bardzo istotnego do jakiejś osoby co odebrałem, a potem byłem w lekkim szoku, gdy ta osoba zaczęła do danej wiadomości nawiązywać. Potem gdy napisałem całą odebraną wiadomość do danej osoby, to z kolei ona była w szoku...
Tak było wiele, bardzo wiele razy...

na wszystko potrzebuję dowody , jestem za bardzo analityczna; kiedyś gdy coś się ,, działo na żywo,, chowałam się w swoim pokoju lub uciekałam z domu jak nie było rodziców, później już tylko chowałam za winklem i wracałam by sprawdzić zajście i co zobaczę tam; później stawałam naprzeciwko tego i mówiłam do tego bytu; później było później:)
Tak samo jak ja.
Na początku miałem nawet myśli daleko idące, że zwariowałem, ale nieraz zadawałem pytania i odpowiedzi otrzymywałem od innych osób, które np. zwracały się do mnie i mówiły mi, ze to i to im się przyśniło, ze nic z tego nie rozumieją i przekazywały mi odpowiedź...
dopisałam dla Ciebie pytania w p.s. w poprzednim poście
byłam także wybudzana , najpierw gdy byłam malutka - uderzenie po stopach gdy miałam je wyciągnięte spod kołdry- do dziś śpię ze stopami pod kołdrą:)
inny duch wybudzał mnie o jednej i tej samej godzinie ( ok 8 lat później) delikatnie szarpał za ramię i wypowiadał mi do ucha moje imię; było to męczące bo wstawałam wcześnie do szkoły; było to nawoływanie mnie - głos jakby dziewczęcy, młody i delikatny; inny w tym domu był o wiele bardziej nachalny i niebezpieczny
p.s. muszę jeszcze dopytać , soldado w jaki sposób byłeś wybudzany w nocy o tej danej godzinie? czy w dzień na jawie jakiś przedmiot ,, lewitował,, gdy byłeś w danym domu? czy miałeś do czynienie ze zjawiskiem np. ruszania dość mocnego np. drzwiami od szaf? i inne:)
Musiałaś chyba potem wkleić ps. bo nie zauważyłem wcześniej.
Byłem wybudzany na różne sposoby, często nie pamiętałem jak, ale gdy popatrzyłem na zegarek, to była zawsze taka sama godzina.
Potem doszedłem do wniosku, że w tym wszystkim chodziło o to, żebym wiedział, że mam do czynienia z inteligentnym bytem.
Nie pamiętam, aby w dzień jakiś przedmiot lewitował, bardzo wiele odgłosów słyszałem i słyszę.
Ostatnio same zamykają się drzwi od środka w łazience.
Zamek chodzi bardzo ciężko i żeby to zrobić trzeba zamknąć je 2 rękami.
Potem muszę te drzwi otwierać nożem z zewnątrz.
W domu przyzwyczaili się i starają się tego nie bać.