Wcielenia Jezusa - Melchizedek

Nasze przemyślenia na temat filozofii, religii i związków wyznaniowych. Podobieństwa i różnice do spirytyzmu. Co nas intryguje, ciekawi, co budzi wątpliwości...

Re: Wcielenia Jezusa - Melchizedek

Postautor: OneNight » 19 cze 2016, 11:47

I teraz pytanie za 100 punktów .
Jakim cudem Ty znalazłaś związek
między tym że ten tekst mi się
kojarzy z reklamą, a tym że
nienawidzę ludzi?


No to teraz wiesz czemu nie utrzymuję kontaktów z rodziną. Jesteś ten najgorszy, który krzywdzi innych, bo nie jesteś katolikiem!
:lol:
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Wcielenia Jezusa - Melchizedek

Postautor: maja10 » 19 cze 2016, 12:27

Pawełek pisze:
maja10 pisze:Brak świadomości, że Biblia jest instrukcją życia w systemie duchowo - informacyjnym, prowadzi do wiecznej śmierci, ból, cierpienie, strach, przerażenie etc..., które trwać będą wiecznie (Mar. 9,43-48; Obj.21,8) Które ty porównałeś z reklamą, czyli nienawidzisz ludzi, możesz uzasadnić dlaczego ?

Biblia jest jedną z wielu "ksiąg objawionych". W dzisiejszych czasach jest wiele publikacji, które mówią o tym samym (o zasadach moralnych, postępowania w życiu). Biblia może, ale nie musi być instrukcją dla danego człowieka. Ma prawo wybrać coś innego, byle by było to dobre i nie krzywdziło bliźniego. A argument o strachu - czyli o tym co będzie jak nie posłuchacie tego jak jest napisane już dawno nikogo nie rusza. Już dawno stwierdzono naukowo, że system kar wpływa gorzej na człowieka i jego motywację niż system nagród... Więc życzę powodzenia z takim nawracaniem używając tych argumentów. To nie średniowiecze by propaganda strachu działała na ludzi.

I teraz pytanie za 100 punktów. Jakim cudem Ty znalazłaś związek między tym że ten tekst mi się kojarzy z reklamą, a tym że nienawidzę ludzi? :shock:


Inne księgi nie są zbieżne z odkryciami współczesnej nauki, tylko Biblia - źródło wiedzy, wiary i świadomości, że Jezus Zbawiciel wzorem człowieka dla człowieka, a Biblia instrukcją życia w systemie duchowo - informacyjnym.
Dlatego nienawidzisz ludzi, bo piszę o rzeczywistych i rzetelnych faktach, które ty porównujesz do reklamy.
maja10
 

Re: Wcielenia Jezusa - Melchizedek

Postautor: OneNight » 19 cze 2016, 12:38

Przestań proszę ciągle powtarzać te słowa z Twojej sygnatury, bo to rzeczywiście wygląda jak reklama. Nienawiść do ludzi to uczucie niechęci do nich, połączone jest z oczekiwaniem, że stanie im się coś złego. Powiedz - co to ma wspólnego z porównaniem jakiejś książki do reklamy?

Druga sprawa - skąd możesz wiedzieć, że inne książki nie są zbieżne ze współczesną nauką? Czytałaś wszystkie? Szczerze w to wątpie.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Wcielenia Jezusa - Melchizedek

Postautor: maja10 » 19 cze 2016, 13:02

OneNight pisze:Przestań proszę ciągle powtarzać te słowa z Twojej sygnatury, bo to rzeczywiście wygląda jak reklama. Nienawiść do ludzi to uczucie niechęci do nich, połączone jest z oczekiwaniem, że stanie im się coś złego. Powiedz - co to ma wspólnego z porównaniem jakiejś książki do reklamy?

Druga sprawa - skąd możesz wiedzieć, że inne książki nie są zbieżne ze współczesną nauką? Czytałaś wszystkie? Szczerze w to wątpie.


Negowanie, manipulowanie i przyrównywanie do reklamy prawdy ostatecznej jest nienawiścią do ludzi.
maja10
 

Re: Wcielenia Jezusa - Melchizedek

Postautor: cthulhu87 » 19 cze 2016, 13:15

Jednakze, jak pokazuja dzieje doktryn religijnych, Uzależnienie zbawienia od strachu czy obawy przed cierpieniem i wiecznym potepieniem, w połączeniu z "podawaniem do wierzenia" TZW. prawdy ostatecznej, nie tylko jest manipulacją, gdyż stara się przemawiać do podstawowych emocji i obaw egzystencjalnych człowieka, ale też prowadzi do nienawiści i nietolerancji, bo dzieli ludzi na posiadających prawdę absolutną , jakby człowiek zdolny był ją w pełni posiąść, i na ludzi w najlepszym razie bladzacych, a w najgorszym szerzacych rzekomo błędne i szkodliwe przekonania, a więc takich, których trzeba wykluczyć ze społeczeństwa
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Wcielenia Jezusa - Melchizedek

Postautor: OneNight » 19 cze 2016, 13:40

Negowanie , manipulowanie i
przyrównywanie do reklamy prawdy
ostatecznej jest nienawiścią do ludzi


Po pierwsze, to Twoje poglądy nie muszą być prawdą, a już tym bardziej ostateczną. Drugą sprawą jest nienawiść do ludzi - ludzie nie są książką i przyrównywanie Twoich poglądów na temat tej książki do reklamy, nie jest nienawiścią do ludzi. To nie ma żadnego związku. Można nie wyznawać cudzych poglądów i traktować je jako śmieszne, ale nie jest to równoznaczne z wrogością do tej osoby, czy też chęci, aby stało jej się coś złego.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Wcielenia Jezusa - Melchizedek

Postautor: Nikita » 19 cze 2016, 13:53

I to jest wlasnie postawa fanatyczna...czyzby Jakis Pisior sie tu Dostal?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Wcielenia Jezusa - Melchizedek

Postautor: arystoklesa » 19 cze 2016, 14:37

Myślę, że tutaj nie ma, z czego żartować. Widzę albo tzw. trolling, albo poważny problem. Na oddziałach psychiatrycznych jest miejsce dla osób, które w pewnym momencie życia wpadły w sidła sekt destrukcyjnych, stosujących psychomanipulację, pranie mózgu... Im też wydaje się, że posiedli wiedzę ostateczną, powtarzają swoje prawdy jak mantry, mają problemy z percepcją i przetwarzaniem danych, przez co nie potrafią racjonalnie, logicznie odnieść się do słów innych. Jeśli sekta nie trafiła na podatny grunt (zaburzenie psychiczne, osobowości), to takiej osobie da się pomóc; w przeciwnym wypadku może być to trudne lub niemożliwe. To tak na marginesie.
arystoklesa
 
Posty: 17
Rejestracja: 02 mar 2016, 22:55

Re: Wcielenia Jezusa - Melchizedek

Postautor: maja10 » 19 cze 2016, 17:56

Według was: cthulhu87, OneNight, Nikita, arystoklesa, jak zaistniał świat materialny umownie nazwany ?
maja10
 

Re: Wcielenia Jezusa - Melchizedek

Postautor: OneNight » 19 cze 2016, 18:09

Najpierw był wielki wybuch, potem powstały 4 główne oddziaływania; grawitacja, elektromagnetyzm oraz słabe i silne oddziaływania jądrowe bla bla bla...

Z moich wypocin i tak nic nie zrozumiesz.

Wiem do czego zmierzasz - twierdzisz, że bóg stworzył wrzechświat. A ja się pytam; kto stworzył boga? Bo skoro twierdzisz, że wziął się z nikąd - po prostu był, to tak samo odpowiem Ci ja - po prostu wybuchło :)
Ostatnio zmieniony 19 cze 2016, 18:21 przez OneNight, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

PoprzedniaNastępna

Wróć do Religia i filozofia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość