Natasza ja mialam spotkania z tymi dobrymi istotami ,wiele lat wczesniej za nim spotkalam tych ze statku w realu...
Odciecie mnie przez ufo/demonow od mojego WJ czy nadswiadomosci nie uwazam za nic pozytywnego a to sie stalo wlasnie po spotkaniach z nimi(tymi z reala)
Zablokowanie rowniez moich wiekszosci zdolnosci to nie jest cos co odbieram pozytywnie

Nie wiem kim sa Ci ze statku, co robia i czego szukaja na ziemi. Nie podoba mi sie ze jestesmy porywani i ze majstruja w naszych cialach fizycznych i duchowych, nie podoba mi sie ze blokuja nam pamiec. Rozmawialam tutaj na forum z pewna osoba ,ona jest tu od samego poczatku powstania tego forum, ktora rowniez miala z nimi kontakty, nie odbiera tych istot tak jak Ja jako cos pozytywnego i rowniez tak jak ja czuje sie zablokowana, odcieta od swojego WJ. Gdzies ogladalam na youtube film z osobami ktore doznawaly porwan, ludzie Ci relacjonowali ze potrafili zatrzymac porwanie w momencie gdy wzywali hmm...Jezusa, opowiadali rowniez ze po tym gdy wzywali Jezusa istoty te odchodzily albo zmienialy natychmiastowo nastawienie do porywanych osob, przestawali ich traktowac instrumentalnie jak bezwolne barany i stawali sie nawet uprzejme, czyli pytali czy pojda z nimi , tak to mozna okreslic.Nie wiem czy dziala to gdy sa porwania w swiecie realnym/fizycznym, relacje tych osob dotycza tkz. nocnych odwiedzin.
Doszlam wczoraj do wniosku , poniewaz sama jestem zblokowana i nie mam pelnego dostepu by moc samej to zbadac z poziomu ducha, a kazdy z nas tutaj ma rozne spojrzenie na te tematy, wiec stwierdzilam ze bede sie trzymac tego co znam....i gdzie mam pelne zaufanie.
Jak juz wspomnialam mialam pare spotkan z istota/Jezusem, nie byl taki jak przedstawia go religia,nie bylo w tym zadnego mistycyzmu

byl zupelnie naturalny bez sztucznej swietosci, stal i rozmawial jak rowny z rownym , kazde jego slowa byly wazone przez niego, wzbudzal szacunek i respekt , nie czulam sie przy nim jak owca , raczej jak mlodsza siostra....nie traktowal mnie jak male dziecko, odczuwalam rowniez z jego strony szacunek. Dzieki wiedzy od niego nadal zyje, przyszedl sam gdy tego potrzebowalam w najtrudniejszych momentach mojego zycia i tak jest do dzisiaj. Gdy za mocno sie zagubie on przychodzi i wskazuje mi wlasciwy tor , lecz nigdy nie robi tego narzucajac swoja wole czy przekonania.Raczej delikatnie daje mi do zrozumienia gdzie tkwi blad. Nie potrafie sie z nim kontaktowac na wezwanie jak to opisuja inne osoby...zajmujace sie channelingiem, to on przychodzi kiedy jest to absolutnie konieczne dla mej duszy.
Wiec jesli te paskudy z ufo jeszcze kiedys do mnie przyjda zapewne przetestuje te opcje na ktore wskazaly te osoby z filmiku na youtube
I wtedy sie okaze czym tak naprawde sa Ci co nas odwiedzaja i nadzoruja niczym stado owieczek...