O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Xsenia » 03 wrz 2016, 21:27

danut pisze:Czy można być szczęśliwym w świecie, w którym jest aż tyle zła?

Nie do mnie pytanie, ale pozwolę sobie odpowiedzieć. Tak, można. Gdyby złe zdarzenia z naszego otoczenia miałyby powodować nasz brak szczęścia, to wszyscy mielibyśmy depresję i co drugi popełniałby samobójstwo. Nie dostałaś tego życia, by tylko się zamartwić. Nie dostałaś tego życia by tylko widzieć zło, które cię otacza. Bo otacza cię też wiele piękna i dobra, i dobrze by było byś też je dostrzegała. :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 03 wrz 2016, 21:51

Xseniu - Nasze życie składa się z chwil szczęścia i nieszczęścia, radości i smutku, bólu i przyjemnych wrażeń zmysłowych, powodzenia i niepowodzenia. Zatem to czy jesteśmy szczęśliwi, czy nie warunkuje nam środowisko, bodźce zewnętrze, zdarzenia, to co przyciąga naszą uwagę, co nas w danym czasie zajmuje. Rozumiem o czym piszesz w odpowiedzi, że tak można być szczęśliwym i w naszym świecie, ale zachodzi tu pytanie idące trochę głębiej, mające na uwadze słowa Nataszy, że bez względu na wszystko jej życie jest bardzo szczęśliwe z powodu tych doświadczeń, a chodzi jej o spotkania z kosmitami, bo to one/oni służą temu by być szczęśliwym, myślę że miała na myśli to, że dzięki nim będzie miała to szczęście i będzie szczęśliwa przez całe tu życie, a może i jeszcze dalej.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Pawełek » 03 wrz 2016, 22:25

danut pisze:Zatem to czy jesteśmy szczęśliwi, czy nie warunkuje nam środowisko

Polemizowałbym :) Jest sporo ludzi, którzy są szczęśliwi w sytuacjach gdy większość innych osób już dawno by się załamała. Większość zależy od naszej genetyki, potem nawyków myślowych, a jedynie mały procent od czynników zewnętrznych decydujących o naszym poziomie szczęścia.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 03 wrz 2016, 22:41

Pawełek pisze:
danut pisze:Zatem to czy jesteśmy szczęśliwi, czy nie warunkuje nam środowisko

Polemizowałbym :) Jest sporo ludzi, którzy są szczęśliwi w sytuacjach gdy większość innych osób już dawno by się załamała. Większość zależy od naszej genetyki, potem nawyków myślowych, a jedynie mały procent od czynników zewnętrznych decydujących o naszym poziomie szczęścia.


No tak. Zdziwisz się, ale właśnie te same słowa skierowane do mnie słyszałam od wielu ludzi, których zadziwiała moja postawa wobec tak trudnych sytuacji życiowych, bo ja się nie załamałam. Genetyka pewnie nie ma z tym nic wspólnego, ale nawyki myślowe, osobista postawa za pewne tak, tylko zwykle tę postawę wymuszają jakieś czynniki zewnętrzne, gdyż takie sytuacje raczej nie zdarzają się na nasze życzenie, kto życzyłby sobie coś takiego doświadczyć? I kto powie, że to iż niektórzy ludzie potrafią więcej przyjąć ze spokojem, rozważnie z uśmiechem na twarzy z tym pod czym inni polegną, lub czemu ulegną się zmierzyć oznacza to, że spotkało ich szczęście?
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Pawełek » 03 wrz 2016, 23:15

Geny mają sporo z tym wspólnego. Na Uniwersytecie w Minnesocie prowadzono badania na ten temat i wykazano, że ok. 50% poziomu szczęścia zależne jest od genów, natomiast kolejne 50% jest zależne od nas samych, gdzie 40% to własnie nasze nawyki myślowe, uczuciowe i różne działania - czyli w głównej mierze to jak postrzegamy i wyjaśniamy sobie wszystkie sytuacje, które nas spotykają w życiu. Ostatnie 10% to czynniki zewnętrzne typu nasz status materialny, rodzinny i tym podobne.
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 03 wrz 2016, 23:23

Pawełek pisze:Geny mają sporo z tym wspólnego. Na Uniwersytecie w Minnesocie prowadzono badania na ten temat i wykazano, że ok. 50% poziomu szczęścia zależne jest od genów, natomiast kolejne 50% jest zależne od nas samych, gdzie 40% to własnie nasze nawyki myślowe, uczuciowe i różne działania - czyli w głównej mierze to jak postrzegamy i wyjaśniamy sobie wszystkie sytuacje, które nas spotykają w życiu. Ostatnie 10% to czynniki zewnętrzne typu nasz status materialny, rodzinny i tym podobne.


Ale jest wiele czynników środowiskowych, które wpływają na sam materiał genetyczny i powodują w nim zmiany, więc geny nie determinują naszego życia.
I jeszcze zachodzi pytanie czy hormon szczęścia niewłaściwie dawkowany, a więc np. uzupełniany w sposób sztuczny może dać nam to prawdziwe szczęście, czy jego ułudę?
Ostatnio zmieniony 03 wrz 2016, 23:31 przez danut, łącznie zmieniany 1 raz
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Pawełek » 03 wrz 2016, 23:29

danut pisze:
Pawełek pisze:Geny mają sporo z tym wspólnego. Na Uniwersytecie w Minnesocie prowadzono badania na ten temat i wykazano, że ok. 50% poziomu szczęścia zależne jest od genów, natomiast kolejne 50% jest zależne od nas samych, gdzie 40% to własnie nasze nawyki myślowe, uczuciowe i różne działania - czyli w głównej mierze to jak postrzegamy i wyjaśniamy sobie wszystkie sytuacje, które nas spotykają w życiu. Ostatnie 10% to czynniki zewnętrzne typu nasz status materialny, rodzinny i tym podobne.


Ale jest wiele czynników środowiskowych, które wpływają na sam materiał genetyczny i powodują w nim zmiany, więc geny nie determinują naszego życia.

Że co proszę?
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 03 wrz 2016, 23:59

Tak, geny mogą być aktywowane lub wyciszane przez odpowiednie bodźce. Jedną z nauk, która się tym zajmuje nazywa się epigenetyka. Już pomijam nawet mutacje genowe samoistne i farmakologiczne.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 04 wrz 2016, 05:35

Danut
To zasługa mojego DNA, cokolwiek miało na niego wpływ to po to bym była szczęśliwa . Buziaki
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 04 wrz 2016, 08:20

o istocie doświadczeń

na podstawie mojego dzisiejszego doświadczenia opiszę jak przebiega to najczęściej w moim przypadku
tej nocy śniło mi się , że zobaczyłam najpierw małego szarego kotka, oceniam jego wiek na maksymalnie 5 tygodni. wzięłam go na dłoń , on cichutko pomiałkiwał. Przyjrzałam się jego oczkom, pyszczkowi , i słodkiemu języczkowi . następnie zobaczyłam dwie dziewczyny jedną z nich od razu rozpoznałam to Aleksandra, druga jest mi nie znana. kotka przekazałam Aleksandrze, która powiedziała, że przygarnia go do domu.

Mój dzisiejszy sen 10 minut temu opowiedziałam chłopakowi Oli, a ten...heh mówi te 10 minut temu :
skąd Ty to wiesz???? Jadę dzisiaj z Olą do jej koleżanki po jakiegoś kotka, bo Ola chce go adoptować.

stanęłam i powiedziałam na głos do niego : NIE NIE NIE nie mogę w to uwierzyć , znowu to się dzieje

i choćbym wczoraj miała inne doświadczenie, a przed 3 dniami jeszcze inne, i tak niemal każdego dnia, to za każdym razem, zadziwia mnie to samą, i nie jest tak ,
że masz w tym już rutyne, że nie przezywasz. Za każdym razem to przeżywam, i każde doświadczenie jest dla mnie znowu czymś nowym, nie jest zlepem jednego.

oczywiście, najbardziej lubię takie jak z tym kotkiem i Olą i jej koleżanką. inaczej gdy muszę stawić czoła innym rzeczom . Informacje jakie odbieram - dotyczą różnych sfer życia : od wspaniałych , cudownych po ostrzeżenia, wskazówki od Istot , które pokazują co mam zrobić aby uratować tej osobie życie , po coś co jest nieuniknione i widać, że tak musi być i nic tego nie zmieni.

Istota tych doświadczeń nie jest więc regułą w ocenie , że jest dobra czy zła. Istota tego zjawiska nie podlega i pozostaje poza oceną

tak więc mam nadzieję, że Ola przyjdzie do mnie z tym kotkiem, no jak mam nie wziąć go na dłoń?????? :P :P :P :P zacałuję go

aha i nie wiem jeszcze co to za kotek , jak wygląda i w jakim jest wieku:) jej chlopak nie umiał mi powiedzieć tego, zobaczę mam nadzieję później
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości