O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 13 wrz 2016, 08:33

Co do tematu demonow o ktorych pisze Natasza i Soldado to jak juz wczesniej wspominalam
mialam z tym do czynienia pare lat wstecz gdy mieszkalam na innym mieszkaniu, tyle tylko ze ta demoniczna istota byla raczej zwiazana w jakis sposob z tamtym mieszkaniem niz ze mna i moja rodzina...Po wyprowadzce z tego domu dalam rade sie z tym uporac, choc latwo nie bylo.

Natomiast raz w zyciu spotkalam cos co moge nazwac samym szatanem....spotkalam go w wizji
,znalazlam sie w jakims miejscu w ktorym nie bylo nic na czym mozna by stanoc czyli ziemi, ani zadnego nieba , kompletnie nic tak jakby szara , zamglona pustka, od razu wyczulam ze zbliza sie do mnie potezna sila, czyste zlo, to cos bylo tak obezwladniajace ze mialas wrazenie ze nikt i nic nie jest Ci w stanie pomoc,uratowac, nawet sam Stworca... cos naprawde przerazajacego, nigdy jeszcze wzyciu ani przed ani po ,nie czulam czegos takiego,demony przy tym to pikus ;) jedyna nazwa jaki mi przychodzi zeby to okreslic to "czyste zlo"

Wtedy zawolalam na pomoc swojego przyjaciela...on nie byl juz czlowiekiem, nie znalam go za zycia, ja sie urodzilam juz dlugo po jego smierci...to dluga historia i moze kiedys ja opisze.. :)
W kazdym badz razie on mnie uwolnil od tego wielkiego zla, zabral mnie stamtad....po wszystkim gdy sie ocknelam bylam przerazona i jeszcze przez pare dni czulam ten strach...on byl wrecz namacalny tak to moge okreslic...

PS. Danut nie slyszalas o Saint Germain? To ci od fioletowego plomienia i Jam Jest. Mirek wie o co chodzi :)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 13 wrz 2016, 10:05

Estio kim jest ta grupa St Germain?
oczywiście ciekawi mnie temat wspomnianego dziecka indygo oraz historia kogoś kogo znasz po drugiej stronie tego życia.
Spotkania z demoniczną ludzką istotą się nie zapomina- i na pewno masz ten sen we wspomnieniach jak żywy.
To trudne spotkania, ale im więcej tym będziesz miała większą zaprawę w boju.

Gdy miałam 20 lat gdy spało moje ciało, znalazłam się w staromodnym pokoju widziałam duże stojące lustro. Stanęłam przed nim i wtedy w tym lustrze zobaczyłam inne odbicie tego samego pomieszczenia. To było wnętrze niczym z pałacu. Stał duży stół , na nim mnóstwo kwiatów, świec i jedzenia na srebrnych talerzach. Byłam zaskoczona wpatrywałam się w lustro i zobaczyłam , że gdzieś pod ścianą , przy progu drzwi w tym lustrze chowa się mężczyzna.
Powiedziałam, że widzę go . Spytałam jak się nazywa , a on krótko i zwięźle : Szatan
pamiętam jego wygląd do dzisiaj - nienaganny

powiedział , że zaprasza mnie bym weszła do tego pomieszczenia
wcale się nie bałam, nie sprawiał wrażenia kogoś przed kim chcesz uciekać
jednak nie chciałam przechodzić do tego pomieszczenia i powiedziałam , że on niech wejdzie tu gdzie ja stoję
a on na to, że nie może wejść, jeśli nie dam mu zaproszenia

zaproszenia nie dałam

Szatan dla mnie to żadne imię, ale postać przedstawiła się takim określeniem jakim ludzie go nazywają
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 13 wrz 2016, 10:20

Natasza pisze:Estio kim jest ta grupa St Germain?


Ci od Saint Germain nazywaja siebie wzniesionymi mistrzami...Pierwszy raz o wzniesionych mistrzach uslyszalam
w ksiazce Baird T. Spaldinga- "Zycie i nauka mistrzow dalekiego wschodu" tomy I-V
( odradzam wszystkim mantrowac te modlitwy z ksiazki czy jak to tam sie zwie...Ja mantrowalam i niby to bylo bardzo piekne i wzniosle , byl tam bog i chrystus-na pierwszy rzut oka wszystko cacy, ale to co zobaczylam juz nie bylo mile...malo tego chciala przejac moje fizyczne cialo.... :shock: :roll: )

Pozniej ukazala sie "Zlota ksiega" , "O Alchemi" jakies dekrety fioletowego plomenia i takie tam rzeczy....a dalej juz tego nie sledzilam. Pozniej pojawila sie jakas grupa w necie ktora ma przekazy rzekomo od Saint Germain i innych wzniesionych...Mysle ze Mirek z tego forum moglby Ci to dokladniej wytlumaczyc bo odebralam go ze wlasnie to praktykuje :)
Mialam rowniez stycznosc z tymi dekretami i co niektore zapozyczylam sobie z tamtad i swietnie sie sprawdzaja, mnie interesowaly tylko te ze zdrowiem :)



Natasza pisze:Szatan dla mnie to żadne imię, ale postać przedstawiła się takim określeniem jakim ludzie go nazywają


Natasza ta istota tam mi sie nie przedstawila, nie miala zadnej postaci to byla raczej obecnos...A ja ze strachu nawet nie pomyslalam zeby ja o to zapytac....o cokolwiek pytac. Ponadto z tego co odebralam to ta istota nie przyszla ze mna rozmawiac...Bylo mi tylko pokazane a raczej dano mi tylko odczuc jak wielka jest ta potega tej istoty...Jak potezne jest zlo...Tego nie da sie Natasza opisac slowami, uwierz mi. :roll: Nazwe szatan ja nadalam bo nie wiem jak to nazwac , okreslic szatan/lucek...???? :roll: :mrgreen:
Ostatnio zmieniony 13 wrz 2016, 10:37 przez Estia72, łącznie zmieniany 1 raz
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 13 wrz 2016, 10:30

nie spotkałam się z tym by demony przedstawiały się jako Szatan ; w tym przypadku jaki opisałam było to tylko raz
wielu satanistów, ludzi wywołujących /wzywających tych pierwszych z pierwszych często myśli, że on się im pojawił
ale póki nie powie na pytanie jak się nazywa , to nie wiesz
ważne jest ustalenie imienia, choć potrafią kłamać - jednak co do jednego bądź pewna, nie powiedzą , że są nim- nie zastąpią tą nazwą swojego imienia
po prostu nie powiedzą nic
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 13 wrz 2016, 11:31

Ja swoją "demonicę" poznałam jako 15 latka młodziutka naiwna dziewczyna, prawie dziecko, które nie wierzyło, że mogą istnieć tak fałszywi ludzie. Ciekawa jest to historia, ponieważ ona specjalnie wybrała szkołę taką jak ja, choć była z daleka i nie powinna mnie znać, ani uczęszczać do tej szkoły, to już z innych powodów, bo zaprzeczało temu wiele faktów( nie chcę dokładnie tłumaczyć). Wcześniej miało miejsce zdarzenie, którego nie umiem zrozumieć do dziś. Korespondowałam z taką dziewczyną z "Płomyka" i nagle przy pracy polowej zobaczyłam sunącą - sunącą w moim kierunku, jakby w powietrzu Romkę w łachmanach, gdy się ocknęłam zobaczyłam nieznajomą dziewczynę. Spędziła u mnie tydzień wakacji, ale przedstawiła się jako ta, z która korespondowałam, trochę nie zgadzał mi się jej wygląd ze zdjęciem, ale pokrętnie mi to wytłumaczyła, ze przysłała mi zdjęcie sprzed dwóch lat i znała naszą z tą właściwą koleżanką korespondencję. Szok pojawił się zaraz po tych wakacjach - zobaczyłam ją na korytarzu w szkole, ale oczywiście zaraz zbajerowała mnie tym, ze mnie nie zna, nic o mnie nie wie i dlaczego ja ją nazywam innym nie jej własnym imieniem, z kim ją pomyliłam?
Druga osobą z tej grupy był już mag i to na dość wysokim poziomie, o czym świadczyły jego powiązania z elitą(też nie napisze jaką) pojawiła się przy mnie w równie niezwykłych okolicznościach. Tu odgrywa rolę przepowiednia Cyganki, ostrzeżenie przed tą osobą. Była cała obsada w szkole, rozdzielone przedmioty gotowy plan zajęć i nagle w październiku zostaje przyjęty do pracy człowiek mający inne, całkiem odmienne wykształcenie i jak pisałam wyżej mimo to zamieszkuje tuż obok mnie i wynajmuje mieszkanie. Nic mi się w tym nie zgadzało, a pamiętając dokładny opis tej postaci przez Cygankę powiedziałam mu o tym, bo jeszcze nie wiedziałam czym poza praca on się zajmuje. Każda inna osoba na taką moją relacje w tamtych latach i pewnie i dziś wybuchnęła by śmiechem zresztą ja podawałam to również się śmiejąc, a on się wściekł, pierwszy raz zobaczyłam tak wielki strach i oburzenie w jego oczach. Piszesz "Danut ja wiedziałam, ze ta osoba umrze już około 2 miesiące wcześniej a przed jej śmiercią okolo 2 tyg. widywałam ja już jako ducha w domu , mimo ze wydawała się być całkowicie zdrowa i sprawna." - Ja miałam sen że osoba, którą kochałam umrze jakieś trzy lata wcześniej, oczywiście nic na to nie wskazywało bo była to wysportowana silna całkowicie zdrowa osoba, w śnie byłam na jego pogrzebie w ślubnej sukni. Mało z tego panicznie bałam się, ze będzie to związane z wojskiem, doradzałam mu odraczać powołanie na ile się dało i przez te trzy lata się to udawało. Zaznaczyłam to Twoje zdanie, bo zdarzyło się przed jego śmiercią też drugie bardzo dziwne zdarzenie - moje widzenie podczas podroży pociągiem, gdzie jego żyjąca postać nagle zamieniła mi się w postać nieznajomego żołnierza, a jeszcze tak na około chyba jak piszesz 2 tygodnie przed tragedią mogłam go zobaczyć tylko w lustrze prawidłowo, wiec przedmioty dawały odbicie tego co jest a w moich oczach widziałam inną jego postać - nieznajomego mężczyzny. Właśnie te widziane jeszcze za życia postaci odwiedzały mnie już po jego śmierci.
Co do tych "Jam jest" tak to teraz kojarzę, a już myślałam że to jest jakaś ciekawsza historia :)
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 13 wrz 2016, 12:17

Estia72 pisze:( odradzam wszystkim mantrowac te modlitwy z ksiazki czy jak to tam sie zwie...Ja mantrowalam i niby to bylo bardzo piekne i wzniosle , byl tam bog i chrystus-na pierwszy rzut oka wszystko cacy, ale to co zobaczylam juz nie bylo mile...malo tego chciala przejac moje fizyczne cialo.... :shock: :roll: )


No wspaniale, też miałam takie skojarzenia w 1997 roku, książeczka z cudowną modlitwą niby religijna mająca uwalniać wszystkie dusze czyśćcowe, nie pamiętam autora, ale poleciła mi ją odmawiać bardzo religijna koleżanka co dziennie przez teraz już nie pamiętam, ale dużo dni - modliłam się. Zaraz po tym miała miejsce moja przygoda z wywoływaniem ducha i straszne doświadczenie, przez które znalazłam się w szpitalu z wycieńczenia po 4 dniowej niemożliwości zaśnięcia. Tak też coś chciało mnie przejąć, było okrutne i miało powiązania z tym magiem, o którym wcześniej pisałam, rozpoznałam go i obroniłam się. Mało z tego zrzuciłam klątwę według jego przepowiedni, że dowiem się wszystkiego dopiero za 15 lat i własnie wtedy minęło 15 lat od jego czarów na mnie. Rozpoznałam go w tym, chociaż to nie miało postaci, czułam jego obecność, bicie po głowie, tępe uderzenia, zerwanie fototapety rozciągniętej na całej dużej ścianie jednym ruchem, runęła w środku nocy jakby nie była w ogóle przyklejona, a więc prezentował tylko wściekłość i siłę, żadnej mądrości i chciał wymusić na mnie strach i poddanie się.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 13 wrz 2016, 13:09

danut pisze:
Estia72 pisze:( odradzam wszystkim mantrowac te modlitwy z ksiazki czy jak to tam sie zwie...Ja mantrowalam i niby to bylo bardzo piekne i wzniosle , byl tam bog i chrystus-na pierwszy rzut oka wszystko cacy, ale to co zobaczylam juz nie bylo mile...malo tego chciala przejac moje fizyczne cialo.... :shock: :roll: )


No wspaniale, też miałam takie skojarzenia w 1997 roku, książeczka z cudowną modlitwą niby religijna mająca uwalniać wszystkie dusze czyśćcowe, nie pamiętam autora, ale poleciła mi ją odmawiać bardzo religijna koleżanka co dziennie przez teraz już nie pamiętam, ale dużo dni - modliłam się. Zaraz po tym miała miejsce moja przygoda z wywoływaniem ducha i straszne doświadczenie, przez które znalazłam się w szpitalu z wycieńczenia po 4 dniowej niemożliwości zaśnięcia. Tak też coś chciało mnie przejąć, było okrutne i miało powiązania z tym magiem, o którym wcześniej pisałam, rozpoznałam go i obroniłam się. Mało z tego zrzuciłam klątwę według jego przepowiedni, że dowiem się wszystkiego dopiero za 15 lat i własnie wtedy minęło 15 lat od jego czarów na mnie. Rozpoznałam go w tym, chociaż to nie miało postaci, czułam jego obecność, bicie po głowie, tępe uderzenia, zerwanie fototapety rozciągniętej na całej dużej ścianie jednym ruchem, runęła w środku nocy jakby nie była w ogóle przyklejona, a więc prezentował tylko wściekłość i siłę, żadnej mądrości i chciał wymusić na mnie strach i poddanie się.


A to takie rzeczy robily mi demony i duchy w poprzednim mieszkaniu, zrzucaly krzyze i je lamaly, zrywaly ze sciany kartk z cyt. z biblii , trzaskanie drzwiami zeby wybudzic, probowaly wejsc w cialo, walily w lozka przy glowie spiacego i takie inne pierdoly :lol:
Natomiast tamto co jakby siedzialo w tych mantrach/modlitwach z ksiazki nie chcialo mnie opetac ono chcialo uwiezic mego ducha w jakims dziwnym miejscu i calkowicie przejac cialo...
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 13 wrz 2016, 13:14

Natasza pisze:nie spotkałam się z tym by demony przedstawiały się jako Szatan ; w tym przypadku jaki opisałam było to tylko raz
wielu satanistów, ludzi wywołujących /wzywających tych pierwszych z pierwszych często myśli, że on się im pojawił
ale póki nie powie na pytanie jak się nazywa , to nie wiesz
ważne jest ustalenie imienia, choć potrafią kłamać - jednak co do jednego bądź pewna, nie powiedzą , że są nim- nie zastąpią tą nazwą swojego imienia
po prostu nie powiedzą nic


Natasza uwierz mi ja nie mam ochoty poznac imienia tego czegos co spotkalam i nigdy wiecej nie chce tego spotkac :shock:

A to ze napisalam szatan to zeby oddac czym to mniej wiecej bylo....w kazdym badz razie to cos
to tak jakby pan calego zla...nie potrafie tego okreslic , tak jak mamy Stworce wszystkiego tak i mamy przeciwnika/kow jego i to cos bylo jakby skumulowana kwintensencja calego zla. :roll:
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 13 wrz 2016, 13:25

Estia 72 - O to takie duchy :lol: demony, przeczytaj wyżej ten dłuższy post, bo to wszystko tworzy całość. Sądzę, ze "pewne grupy" tworzą wielką siec i doskonale wiedzą o wielu sprawach, w które jest zamieszany każdy z nich, prowadzą jakby kartotekę i powiadamiają się nawzajem. Jestem dla nich bardzo niebezpieczna bo za wiele wiem i nie mogą się nadziwić jak to możliwe i skąd wiem. Zdradziła ich Romka, ale nie to jest w tym sednem, sedno jest w tym że oni wiedzą, że potrafię przejść przez to co oni okryli zasłoną nie do przejścia i zobaczyć co tam jest naprawdę. Możliwe, ze ci hmmm :lol: strażnicy mnie tam wypatrzyli i stąd to ich zainteresowanie mną od dziecka. Bo przecież dla ogółu tam mają znajdować się potężne istoty, diabły, kosmici, południce, wampiry, bo wielu ludzi takim obrazem tego co strzegą straszą, by uwierzyli w tę ich transmisję, by ludzie nie ujrzeli prawdy. Jak potrafią zmieniać innym ludziom widzenia - innym razem. Ciekawa jest sprawa powiązania z rokiem 97 i z soldado, bo pytałaś jakie ma on w tych moich doświadczeniach znaczenie. Ciekawa jest sprawa co powiedzieli mi nieśmiertelni. - Będzie atak, rozbicie pewnej grupy, powywracane stoliki( wiadomo jakie ;) ) bo rzecz idzie o zdemaskowanie jej pozbawienie możliwości mieszania i zmieniania obrazów rzeczywistości, jeden będzie najbardziej drżał i tłumaczył się ze wszystko to robił z miłości do mnie- uśmieją się z tego i mu odpuszczą. Słyszałam w jakim mieście i dlatego się zastanawiam nad soldado.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 13 wrz 2016, 13:36

danut czy Ty uważasz siebie za członkinię niewidzialnego ruchu oporu? partyzantkę???? :o :shock:
wiesz co, w tych spotkaniach moich z niefajnymi demonami ludzi , ani jeden Ciebie nie zna..., moi Strażnicy również
kim są Twoi niewidzialni wrogowie? to ciała astralne , duchowe, czy fizyczni , namacalni wrogowie?
gdy się podnosi okrzyk : do ataaaakuuu, musisz wiedzieć dokąd pędzi Twój umysł

do Estii:

z Twojego opisu wrażeń jakie pozostawił ten osobnik wynika, że miałaś spotkanie z jednym z takich jakim skonfrontowałam się ja i soldado
pamietaj, nie uciekaj , odwróć się przodem do niego - patrz w twarz, stwórz za pomocą swojego umysłu barierę np. drzwi , cokolwiek by go zablokować
to tylko energia i siła umysłu kontra energia i siła umysłu
jeśli się bardzo boisz, nie medytuj i nie otwieraj się , żyj codziennością ; inaczej tworzysz możliwości
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości