agnieszkag pisze:Pablo diaz
Dziekuje.
Staram sie realizowac duchowo z tym obolalym sercem. Staram sie pracowac nad soba; nie wywyzszac sie, czynic dobro w imie milosci do Syna.
Soldado napisal mi o tym, ze jestesmy z Synem bratnimi duszami.
Coraz bardziej sie o tym przekonuje na kazdym kroku. Czasem czuje sie tak bardzo niezrozumiana ...
Tak bardzo mi barkuje tego naszego zrozumienia bez slow...naszych zartow, przy ktorych moja mama pukala sie po glowie I mowila, ze jestesmy nienormalni...
Czuje sie tu obco.
Wiem, ze Syn jest przy mnie. Ciagle czuje.
Chyba ta tragedia otworzyla u mnie pozazmyslowe widzenie pewnych rzeczy...
Będzie Cię przez cały czas wspierać.
Kontakt z Tobą ewaluował.
Obecnie obok bodźców fizycznych odbierasz wizje, odczucia i uczucia, które Ci przesyła.
Mam zapisać, że zawsze dużą ilość uczuć Ci wysyłał, ale teraz więcej odczuwasz.
Coraz bardziej otwierasz się na kontakt duchowy.
Przekaz myśli, to wtedy, gdy jesteś na chwilę ,,wyłączona''.
Twój stan jest jakby na chwilę otępiały, osowiały i wtedy przekazuje Ci swoje myśli.
Postanowił tutaj zostać.
Jeszcze jedno możesz swobodnie mówić do Niego, nie musisz myśleć, martwić się, że Cię nie usłyszy.
Oprócz Twoich słów, odbiera Twoje myśli, które do Niego kierujesz.
Będzie Cię wspierać w tym, żebyś to wszystko jeszcze bardziej rozwinęła.
To bardzo ważne.
Przed wejściem w wasze ciała tutaj, przyrzekliście sobie, że będziecie się wspierać i jak pierwsze odejdzie, to drugie zostanie przez cały czas i będzie przy nim do końca.
Mam jeszcze napisać, że macie już wiele wcieleń za sobą.
Dlatego tak bardzo się rozumieliście i dalej rozumiecie.
Przeszkodą jest ciało... na razie...

,,A tak w ogóle to masz być wesoła jak dawniej.
Nic się takiego nie stało.
To jest na chwile, to jest przejściowe.
Bądź sobą i nie przejmuj się głupotami...''
Pozdrawiam Cię serdecznie
