autor: danut » 18 gru 2016, 14:10
Napisałaś sedno - "istotnie stanowi przepaść między tym co mówimy, bo ja stoję po drugiej stronie tego co głosisz - choć obraz jest wspólny
Ty nadal głosisz wolność a jednocześnie mówisz o wielości i przynależnych źródłach czegoś tam."
Ty głosisz wolność zbuntowanych aniołów, chcących uniezależnić się od całości, od której nie da się odłączyć. Głosisz o tym samym błędnym kole, które nie może mieć rozwiązania, bo co było pierwsze jajko, czy kura? Kobieta i mężczyzna pomaga w tym procesie zasiedlenia się tu życia, a kto pomógł w tym by oni się tutaj osiedlili? Jak wytworzyło się to całe środowisko najpierw by taka rzecz zaistniała? Czy nasza Ziemia nie jest zależna od całego kosmosu, w ogóle czy mogłaby bez niego zaistnieć? To uznane przez ciebie za "cos tam", dlatego że nie jest przez ciebie poznane, więc jest dla ciebie niczym obraca twoją świadomość i skupia ją w ziarnku piasku, ale ty nadal uznajesz ją za coś wyższego, nadmiar mądrego i samodzielnego. Dlatego oni tej przepaści nie przeskoczą, bo próbują wciąż na nowo i na nowo stać się większymi od Boga. Mimo, iż, chyba, poprawnie przedstawiasz to jaki jest ten ich świat, który próbują tworzyć na własną rękę.
A co do wpisu dotyczącego Lota, jego żony, Abrahama - kim byli ci którzy przybyli z nieba i ostrzegli ich przed mającym nastąpić wydarzeniem, skąd mogli wiedzieć o tym? Nazwano ich Aniołami, choć niczym nie róznili się oni w swoim wyglądzie od ludzi- jedli, pili, gościli w domu Lota? Kim byli, skoro człowiek ma tylko to jedno ziemskie ciało i nie ma go gdzie indziej?